Rafał A. Ziemkiewicz

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów

(Przekierowano z Rafał Ziemkiewicz)

Rafał A. Ziemkiewicz (ur. 1964) – polski dziennikarz, publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny.

A Ą B C Ć D E Ę F G H I J K L Ł M N Ń O Ó P Q R S Ś T U V W X Y Z Ź Ż

Rafał A. Ziemkiewicz

[edytuj] A

  • Agenci pozyskiwani szantażem czy groźbami nigdy nie stanowili więcej niż 1,5 procenta ogólnego pogłowia kapusiów. To logiczne: z niewolnika nie ma pracownika. Agenta też. Agent pozyskany przemocą to agent kiepski – będzie oszukiwał, kombinował, próbował się urwać. 99 procent kapusiów kapowało dobrowolnie: dla pieniędzy, dla awansów, wyjazdów zagranicznych, dobrych recenzji, przekładów na obce języki... I wielu z nich, jak sądzę, dzięki porobionym przy wsparciu SB karierom robi dziś za autorytety, pryncypialnie krytykujące lustrację.
    • Źródło: Salon24
  • Akt wyborczy przestaje być wyrażeniem woli przez społeczeństwo – staje się rozgrywką pomiędzy współczesnymi możnowładcami. Tak jak w dawniejszych czasach wygrywał ten, kto zdołał skrzyknąć więcej zbrojnych lub miał większe stada bydła, tak w schyłkowej demokracji wygrywa ten, kto dzięki zaangażowaniu większych funduszy w kupowanie wyborców i specjalistów od masowej manipulacji zdoła sobie zapewnić więcej głosów.
    • Źródło: Rafał Ziemkiewicz, Ratujmy demokrację, Wprost, 4 lutego 2001.

[edytuj] C

  • Całe to gadanie o „wybaczaniu” Jaruzelskiemu i jego ekipie to zwykła demagogia. Wybaczenie to by mogło wyglądać tak, że po procesie, w którym udowodni się sowieckiemu generałowi w Polskim mundurze wszystkie zbrodnie, za które odpowiada z racji pełnionych w peerelu funkcji, prezydent go ułaskawi albo złagodzi karę, z uwagi na pokojowe oddanie władzy. Ale na pewno nie jest żadnym wybaczeniem to, że od roku 1989 udajemy, że tych wszystkich zbrodni i śmierdzących interesów nie było!
    • Źródło: Salon24

[edytuj] D

  • Dzisiaj, tak naprawdę, nie ma przyczyn do antysemityzmu w Polsce. (...) Uważam, że ten stereotyp łączący antysemityzm z katolicyzmem/z chrześcijaństwem jest fałszywy. Bo jak się spojrzy na historię prześladowań Żydów w Europie to zawsze (...) o tym, że Żydzi zamordowali Chrystusa to sobie pobożni ludzie przypominali w momencie kiedy tym Żydom można było coś złupić, coś ukraść. (...) Wydaje mi się, że ten antysemityzm miał zawsze przyczyny ekonomiczne. On oczywiście szukał sobie uzasadnień wzniosłych, bo łatwiej było sięgać po religijne, ale nie było antysemityzmu w Polsce takiego wyraźnego jakoś przez wiele wieków, choć Polska była bardzo katolicka – równie w siedemnasty, jak i w osiemnastym, jak i w dziewiętnastym wieku. Problem prawdziwy zaczął się kiedy Rosja carska przepędziła wielką liczbę Żydów na ziemie etnicznie polskie, wyrzucając ich po różnych pogromach z terenów Rosji właściwej. Problem międzywojenny to jest problem rywalizacji ekonomicznej, bardzo wtedy ostrej. To jest też problem (o czym się nie chce pamiętać z jakiś powodów), że na początku lat dwudziestych, przypomnę, sześćset tysięcy Żydów, którzy uciekli z „raju sowieckiego” dostało obywatelstwo polskie.(...) Uważam, że te przyczyny ekonomiczne były przed wojną bardzo silne i tu należy szukać skutków.
    • Opis: polemizując z tezą, że źródłem antysemityzmu jest Chrześcijaństwo.
    • Źródło: program „Warto Rozmawiać”, „Relacje polsko-żydowskie”.
  • (Andrzej Lepper) dobierał ich długo, starannie, usuwając jednego po drugim przywódców społecznych protestów i organizatorów blokad, marginalizując w partii każdego, komu chodziło o cokolwiek innego niż stanowisko.
    • Źródło: Gazeta Polska nr 50, 13 grudnia 2006
    • Opis: o polityce kadrowej Samoobrony
  • Dopiero on (Andrzej Lepper) przekonał Polaków, że nie warto głosować tylko na złość rządzącym. Że nie warto wynosić do władzy ludzi, o których nie wiemy nic, poza tym, że potrafią wychłostać komornika, wywieźć na taczkach burmistrza i naubliżać Balcerowiczowi.
    • Źródło: Gazeta Polska nr 50, 13 grudnia 2006
    • Opis: o aferze w Samoobronie

[edytuj] E

  • Ekolog – jak wskazuje charakterystyczna końcówka, wzięta ze starogreckiego „logos” – to nie maniak przykuwający się do drzew, ale naukowiec, biolog. Nazywanie ekologami działaczy Greenpeace czy innych podobnych zgromadzeń to hucpa i granda tej miary, co gdyby antyglobalistycznych zadymiarzy z sierpem i młotem nazywać „ekonomistami”.
    • Źródło: Gazeta Polska nr 10, 7 marca 2007

[edytuj] F

  • Fundacja z kalkulatorem i suwmiarką w ręku, zbadała częstotliwość występowania w mediach publicznych, prezydenta i premiera, i ustaliła że pojawiają się oni, zwłaszcza w dziennikach, częściej niż politycy opozycji. „Tak źle nigdy nie było”, skonkludowali autorzy raportu, i co tu dużo gadać – mieli racje – np. za rządów w mediach publicznych lewicy i Unii Wolności było nie do pomyślenia, żeby tak dużo mówić o politykach prawicy. Mówiono wtedy, jak należy, tylko o politykach eleganckich i rozumnych.
    • Źródło: Gazeta Polska nr 47, 22 listopada
    • Opis: ironicznie o raporcie Fundacji Batorego dotyczącym „mediów publicznych”

[edytuj] G

  • Głupia sprawa – prezes NBP Sławomir Skrzypek uznany został w rankingu pisma Global Finance za jednego z trzech najlepszych szefów banków centralnych w Europie. Oceniono go nawet wyżej, niż szefa amerykańskiej rezerwy federalnej. Pismo Global Finance uchodzi w kręgach finansowych za bezstronne i opiniotwórcze, liczne jego analizy i rankingi brane są poważnie pod uwagę, wychodzi jednocześnie w czterech zachodnich stolicach, a biura ma w kilkudziesięciu innych – ciężko utrzymywać, że to, jak zwykł syczeć marszałek Niesiołowski, „pisowskie lizusy”. Dlatego piszę „głupia sprawa”. „Głupia” oczywiście nie dla mnie, ale dla komentatorów „Polityki” czy „Gazety Wyborczej”, którzy z wyżyn swej wiedzy o ekonomii i finansach wielokrotnie pisali o Skrzypku jako o ignorancie, niedouczonym politycznym mianowańcu, którego nominacja do NBP stanowi krzyczący dowód niekompetencji rządów PiS i w ogóle jedną ze zbrodni „kaczyzmu”.
    • Źródło: Blog Autora, wpis z 3 października 2009

[edytuj] H

  • Habemus klapam.
    • Źródło: Viagra mać

[edytuj] I

  • Informacja, że na miejsce olimpiady wyznaczono Pekin, nie wprawiła mnie w specjalne oburzenie.(...) dlatego, że uważam, iż państwo zbrodnicze, jakim bez wątpienia są Chiny, nie jest złym miejscem na te współczesne igrzyska gladiatorów.
    • Źródło: Viagra mać

[edytuj] J

  • Jeżeli chodzi o mnie, mam ambicje równie skromne jak ów ostatni krawiec, i rywalizowanie z twórcą tak ponadczasowej literatury jak Przewodas Tysiąclecia w ogóle mnie nie interesuje.
    • Źródło: RAZ Prawą (w:) Miesięcznik. Biuletyn informacyjny ŚKF nr 145, 30 marca 2002

[edytuj] K

  • Który z wybitnych twórców SF miał świra? Lista zaczyna się i kończy na Philipie K. Dicku. Co prawda, manie Dicka należały do wyjątkowo malowniczych, rozbudowanych i barwnych. Ale cóż to jest jeden Dick wobec całych legionów pisarzy – wariatów, samobójców, erotomanów i zboczeńców?
    • Źródło: RAZ Prawą (w:) Miesięcznik. Biuletyn informacyjny ŚKF nr 147, 31 maja 2002
  • Każda historia musi się szczęśliwie kończyć, jestem zdumiony, że jak zrobili „Romeo i Julię” to nie skończyli tego happy endem, ale to jest wyjątkowy wypadek.
    • Źródło: wywiad z 15 marca 2003 opublikowany w magazynie Esensja „Bez kultury popularnej nie będzie kultury wysokiej”
    • Opis: o amerykańskim kinie
  • Komuniści przeszli z peerelu do wolnej Polski w zwartych strukturach, nawet nie pytani przez nikogo o swe bandyckie sprawy. Przenieśli tu polityczne mordy (Falzmann, Pańko i inne ofiary FOZZ, ofiary „mafii paliwowej” etc.), mafijne interesy, sprowadzili polską demokrację do poziomu latynoskiego, a polski wolny rynek do poziomu sycylijskiego.

[edytuj] M

  • Michnikowszczyzna – to nie tylko zespół głoszonych przez Michnika tez i postulowanych przez niego zachowań. To grono ludzi, współtworzących jego propagandową linię w „Wyborczej” i w innych, poddających się jej wpływowi mediach. To przede wszystkim liczne grono adresatów tej propagandy, związanych z Michnikiem emocjonalnie w stopniu nie mniejszym, niż wykpiwane na salonach moherowe babcie przepojone są podziwem dla księdza Rydzyka. To rzesza polskich inteligentów i jeszcze liczniejsza – półinteligentów, którzy ulegli graniczącemu z amokiem uwielbieniu dla redaktora naczelnego „Wyborczej” jako wyroczni etycznej, politycznej i intelektualnej.
    • Źródło: Wstęp do książki Michnikowszcyzna – zapis choroby, grudzień 2006
  • Mimo to – i to najcięższy zarzut, jaki można postawić premierowi – ten powrót [do sytuacji sprzed wyborów w 2005 r.] wciąż jest perspektywą realną. To skutek postawienia na zmiany i rozwiązania personalne zamiast systemowych. Ponieważ rewolucja pod sztandarami IV RP ograniczyła się tylko do przejmowania pod kontrolę instytucji i utworzenia kilku nowych – zamiast ich rozmontowywania i pozbawiania wszechwładzy – to wystarczy przejęcie władzy i zastąpienie urzędników mianowanych przez PiS innymi. Centralizując państwo pod hasłem walki z układem, Jarosław Kaczyński sprawił, że stało się ono jak nigdy dotąd podatne na przechwycenie przez dowolny układ, jeśli tylko wygra on wybory. Wtedy dla błyskawicznego przejęcia Polski przez ewentualną nową siłę przewodnią wystarczy tylko kilkanaście, może kilkadziesiąt nominacji.
  • Możliwe, że ktoś tam chciał mi zrobić Durczoka, albo zadziałał jakiś niewiarygodny bałagan
    • Opis: o swoich słowach w wieczorze wyborczym TVP Info
    • Źródło: deser.pl z 8 czerwca 2009

[edytuj] N

  • Natomiast bomby rzucane na Jugosławię miały charakter humanitarny. Nie mogły mieć innego, bo były to bomby pokolenia 68, czyli bomby idealistyczne, służące prawom człowieka oraz światowemu pokojowi. (o bombardowaniach NATO na Jugosławię)
  • Niemcy, Francuzi i inni, u siebie drogi pobudowali, w nosie mając unikalne gatunki traw czy stanowiska lęgowe kaczek błotnych. Ale Polakom pozwolić – co to, to nie. Niech się polactwo tapla w błocku, najlepiej drabiniastymi wozami, i cieszy się, że ma ostatnie dzikie torfowisko w całej Unii.
    • Opis: o Rospudzie
    • Źródło: Gazeta Polska nr 10, 7 marca 2007
  • Nie używam pojęć „wykształciuchy” i „łże-elita”, drażni mnie ich ruska składnia. Ale jakichkolwiek słów używać, jedno dla mnie nie ulega kwestii: jeśli istnieje coś takiego jak elita, to po to, aby dawać warstwom niższym wzory – przyzwoitości, honoru, uczciwości. Aby swym istnieniem pokazywać, że nie wszystko, co nie jest zabronione kodeksami, jest dopuszczalne, i że aby stać się człowiekiem szanowanym, trzeba spełnić pewne wyśrubowane normy, dotyczące nie tylko posługiwania się nożem i widelcem.
    • Źródło: Interia

[edytuj] P

  • Pani profesor, ongiś minister rządu RP, w wypowiedzi dla poważnej gazety, z ta samą przenikliwością, z jaką wyjaśniała kiedyś bicie kobiet wpływem religii katolickiej, zwraca uwagę na fakt, że dziewczynki w mundurkach rajcują zboczeńców, czego dowodem, że strój gimnazjalistki należy do standardowej oferty seks shopów. Środa – wszystko jasne, już wiemy, kim jest minister edukacji i co nim kieruje. Odetchnąłem z ulgą: wszystko się może w naszym kraju zawalić, ale nasze ciotki postępowej rewolucji nie zmienią się nigdy.
    • Źródło: Gazeta Polska nr 7, 14 lutego 2007
  • Paradoksalnie, pakt z Lepperem (w mniejszym stopniu, ale dotyczy to także Giertycha) przyniósł społeczne spustoszenia podobne do atakowanego przez obecną władzę (słusznie skądinąd) Okrągłego Stołu. Zło Okrągłego Stołu polegało bowiem nie tylko na tym, że za pokojowe wyjście z gabinetów zapłacono komunistom, zwłaszcza tym ze służb specjalnych, swoistą koncesją na stworzenie rujnującej kraj oligarchii i bezkarnością dla mafijnych sposobów bogacenia się. Największym złem było to, że milionom Polaków brutalnie pokazano, iż mogą sobie wsadzić w buty wzbudzone przez solidarnościowy zryw nadzieje na przywrócenie życiu publicznemu uczciwości i przyzwoitości. Cyniczni dranie i partyjni karierowicze okazali się pionierami ustrojowej transformacji, a ludzie uczciwi, patrioci i szeregowi uczestnicy solidarnościowych zrywów – zwykłymi frajerami, jeśli nie groźnymi oszołomami.
  • Polski inteligent jest wyjątkowym konformistą. Owszem, uwielbia mieć własne zdanie, ale pod warunkiem, że jest to zdanie podzielane przez wszystkich innych. Z przejęciem powtarza więc obiegowe banały i nawet nie przyjdzie mu do głowy, aby zadać jakieś pytanie. Uwielbia chodzić w nogę, być w masie, po słusznej stronie i śpiewać w chórze.
  • (...) przykład zdania złożonego z trzech kłamstw? „Uczciwy Polak z własnym samochodem szuka pracy”, he, he.
    • Źródło: Viagra mać

[edytuj] S

  • Skoro zaś u nas za elitę robi towarzystwo, które daje wzorce cwaniactwa i kolesiostwa, które, mówiąc górnolotnie, dają nam przykłady jedynie nihilizmu i moralnego relatywizmu, to powiem szczerze, że bez względu na profesjonalne osiągnięcia tworzących ją artystów czy profesorów – ja taką elitę mam gdzieś. Wolę być chamem.
    • Źródło: Interia
  • Staram się wydawać co roku jedną książkę publicystyczną i jedną prozę. Nigdy dotąd mi się to nie udało.
    • Źródło: czat wp.pl
  • Szmata załgana, precz, niech mi to nie leży tutaj między porządnymi gazetami.
    • Źródło: TVP2, Przegląd prasy, 2 października 2008
    • Opis: O Gazecie Wyborczejzaraz po wykazaniu kłamstw w jej artykule.

[edytuj] T

  • Tak, ale pod warunkiem likwidacji przymusowego ubezpieczenia zdrowotnego. Każdy ma prawo się truć, czym chce, ale niech potem zdycha za swoje własne pieniądze.
    • Opis: Odpowiedź na pytanie „Czy jest Pan za legalizacją lekkich używek?”
    • Źródło: [page=3 Chat WP]
  • Tomasz Lis o Kaczyńskich, Jacek Żakowski o Kaczyńskich, Monika Olejnik o Kaczyńskich i etatowi publicyści Wyborczej też o Kaczyńskich. Nawet list czytelnika, opisujący naganne zachowanie szkolnej wycieczki w autobusie, wiedzie do konkluzji, że dziateczki zdeprawowała atmosfera ogólnej agresji, za którą odpowiadają, jakże inaczej, Kaczyńscy. Ja kończę, bo przecież ciągle mówię o Kaczyńskich i przeze mnie kolejny raport Fundacji Batorego wypadnie jeszcze... no jeszcze śmieszniej.
    • Źródło: Gazeta Polska nr 47, 22 listopada
    • Opis: ironicznie o raporcie Fundacji Batorego dotyczącym „mediów publicznych”
  • Tylko kto lepszy? Pani Beger, skazana za fałszowanie podpisów, w roli Katona? Lepper – wekslodzierżca, wraz z nią mianowany nagle na moralny autorytet? Pawlak, który zawiesza koalicyjne rozmowy z PiS, bo go tak zniesmacza, że można się targować o stanowiska – to już pękać ze śmiechu po prostu! Podobnie jak z liderów SLD. A platformersi, lamentujący podnieconymi głosami o końcu demokracji i wyciągający naiwnych na ulicę? Czy chór telewizyjnych autorytetów, jak zwykle nie zadający najważniejszych pytań, bo nie czas pytać, gdy trzeba obalać wrogów? Wątpię, by przeciętny Polak był w stanie długo się tym żałosnym spektaklem przejmować.
    • Źródło: Bęc!, Interia.pl, 27 września 2006
    • Opis: Na temat komentarzy po tzw. aferze taśmowej

[edytuj] W

  • W czasach, gdy na pięć zajdlowych nominacji cztery dostawały teksty z NF, nominacja do nagrody była dla Ostatniego Naczelnego obiektywnym i niepodważalnym dowodem, że jest znakomitym redaktorem. Jakżeż przechwalał się wtedy „swoimi” Zajdlami! A gdy ci sami w większości fanowie, w tej samej procedurze, zaczęli nagradzać teksty przez niego odrzucone, jął dowodzić, że nagrodę tę przyznają ciemniaki i lobbyści według oszukańczego regulaminu.
    • (o Macieju Parowskim) Źródło: RAZ Prawą (w:) Miesięcznik. Biuletyn informacyjny ŚKF nr 136, 22 maja 2001
  • Widać, że jesteśmy krajem świeżej demokracji, krajem prowincjonalnym, gdzie politycy opierają swe argumenty na emocjach, bo wiedzą, że jak zaczną mówić o rzeczach merytorycznych, to nikt ich nie zrozumie.
    • Autor: Rafał Ziemkiewicz
    • Źródło: Agnieszka Sopińska i Eliza Olczyk, Walka na telewizyjnym ringu, Rzeczpospolita, 2 października 2007.
  • W spokrewnionym z Gazetą Wyborczą radiu Tok FM tamtejszy stały komentator dopatrzył się podobieństwa między aresztowaniem doktora G., a działaniami komunistycznej SB, szczególnie w dziedzinie zniesławiania opozycjonistów i fabrykowaniu przeciwko nim dowodów. Nie ulega więc kwestii, że to CBA podrzuciło ordynatorowi wszystkie owe flaszki i pęczki banknotów, które znaleziono u niego w domu, a najpewniej i ono ukatrupiło pacjenta.
    • Źródło: Gazeta Polska nr 8, 21 lutego
  • Wspaniałe media uderzyły w lament, że aresztowanie przekupnego ordynatora strasznie się odbije na polskiej medycynie. Zabraknie narządów do transplantacji, a inni lekarze będą się teraz bali prowadzić trudne operacje. Jeśli dobrze rozumiem logikę tego argumentu, wychodzi on z założenia, że bez dania w łapę o operacji w Polsce mowy nie ma, i straszyć lekarzy, że za łapówki to oni mogą być aresztowani, to znaczy pozbawiać Polaków możliwości załatwienia sobie zabiegu, którego państwowo nie doczekają się do wiadomo jakiej śmierci.
    • Źródło: Gazeta Polska nr 8, 21 lutego
  • Wszyscy się mądrzą: urzędnicy, działacze, politycy. Ale żaden profesor specjalizujący się w ochronie środowiska, żaden biolog, żaden ekolog – chyba dotąd niczego nie przeoczyłem – nie zabrał głosu, żeby wyjaśnić kwestię fundamentalną: czy wbicie kilku betonowych słupów w nadrzeczne torfowisko rzeczywiście spowoduje wielkie, nieodwracalne szkody, czy nie. Być może zresztą nikt ich o zabranie głosu nie prosił, bo dla mediów opinie „fachowców” nie są żadnym „niusem”.
    • Źródło: Gazeta Polska nr 10, 7 marca 2007
    • Opis: o relacjonowaniu przez media sporu o przeprowadzenie przez Rospudę obwodnicy
  • „Wysokie Obcasy” uczciły święto walentynek okładką z przytuloną czule parą, i o zgrozo, jest to właśnie para heteroseksualna! Co prawda mężczyzna wygląda na niej jak kobieta, a kobieta jak mężczyzna, ale bez wątpienia oboje należą do odmiennych płci. Dla stałych czytelniczek pisma, przyzwyczajonych, że kobiecy dodatek do Wyborczej na okładce zawsze wita ich zdjęciem transwestyty, hermafrodyty lub innego dziwoląga, a w środku opiewa radość wychowywania dziecka w dwóch lub we dwie, może to być szok. No jakże to tak, żeby baba z chłopem się kochali!?
    • Źródło: Gazeta Polska nr 7, 14 lutego 2007

[edytuj] Z

  • Z objawami lekkiej paniki zacząłem szperać w gazetach codziennych. Rząd to, rząd tamto – ciągle tylko o rządzie, a po stronie opozycji tylko stale ten sam komentarz, cokolwiek by rząd zrobił, źle.
    • Źródło: Gazeta Polska nr 47, 22 listopada
    • Opis: ironicznie o raporcie Fundacji Batorego dotyczącym „mediów publicznych”
  • Zasadniczy fałsz w mitologii Okrągłego Stołu a la michnikowszczyzna polega na twierdzeniu, że dokonała się tam kapitulacja komunistów. W istocie skapitulowali przy owym meblu „solidarnościowcy”, czy raczej ludzie za takowych wówczas uważani. Skapitulowali, godząc się odstąpić od marzeń o wyzwoleniu Polski i o likwidacji systemu nomenklaturowego – w zamian przyjmując złożoną im przez komunistów ofertę, że i oni zostaną do nomenklatury dokooptowani.
    • Źródło: Salon24

[edytuj] Ż

  • Żyć w Polsce to jakby się było zmuszonym pływać w kisielu, da się, oczywiście, tylko każdy ruch kosztuje dwa razy więcej wysiłku...
Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznane za wulgarne.
  • Dziadek zejdź, kurwa, dziadek, spierdalaj z tej anteny, trzeba mieć minimum szacunku dla ludzi, a nie pierdoły opowiadać.
    • Opis: tak Ziemkiewicz, nie wiedząc, że ma włączony mikrofon, komentował konferencję wiceprzewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej Stanisława Kosmali, którą pokazano w trakcie programu.
    • Źródło: wyborcza.pl z 8 czerwca 2009
  • I o tym właśnie tu piszę. Kto chce, niech czyta. A kto nie chce, niech się łaskawie raczy zmusić, bo do kurwy nędzy, piszę o rzeczach ważnych, i nie napisze wam o nich nikt inny!
    • Źródło: Polactwo.

[edytuj] O Rafale Ziemkiewiczu

  • Jeśli Maciej Rybiński, Rafał Ziemkiewicz, Dorota Wysocka, Krzysztof Skiba czy Jerzy Kryszak występują w Polskim Radiu, to tylko dlatego, że mają taki kaprys – lubią słuchaczy, dobre towarzystwo, atmosferę studia i to, że nikt ich nie ocenzuruje lub że niektórzy wolą Kaczki od salonowej paczki.
    • Źródło: Gazeta Polska nr 44, 1 listopada 2006
    • Autor: Marcin Wolski
W innych językach