Poranek kojota

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów

Poranek kojota – polska komedia z 2001 roku, reż. Olaf Lubaszenko.

Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznane za wulgarne.
  • – Co jest, kurwa, z tą świnią?!
    – Nic nie słyszę, bo jakiś debil drze się przez megafon.
    • Postacie: Ochroniarz Małpa i Kuba
  • – Co to jest? Dlaczego ta świnia ma kły?
    – Bo to jest guziec, taka świnia z Afryki.
    – Ty sam, kurwa, jesteś guziec.
    • Postacie: Stefan i Ochroniarz Małpa
  • – W sportowym obuwiu nie wpuszczamy, nie ma wjazdu dla dresiarzy!
    • Opis: Szczęka do Kuby
  • – Brylant ożeni się z siostrą tej panienki i zwróci panu szmal, szefie.
    – Wystraszyliście go trochę?
    – Wzięliśmy go na spacer do ZOO, he, he.
    – Kurwa, do kina go jeszcze weźcie i popcorn mu kupcie.
    • Postacie: Mały i Dziki
  • – Co się dzieje?
    – Nic takiego, przeszczepiliśmy panu organy płciowe owczarka niemieckiego.
    • Postacie: Kuba i Dr Lubicz
  • – Myśli pan, że powinnam mu zapłacić te 250 tysięcy dolarów?
    – Co? Ile?! Tak, tak oczyw... Nie, nie! Przepraszam, a po jakim kursie?
    • Postacie: Dominika i psychoanalityk
  • – Hej! Słuchaj, kolego, nie zmuszaj mnie, żebym Ci nie pokazał, gdzie pieprz... yyy... ro... yyy... wróć... gdzie raki zimują! Okey?!? I jak?
    – Okey, zadzwonimy do pana.
    – Aha dobrze.... A ja nie mam telefonu.
    – Okey, okey.
    [...]
    – Żeby w kraju bezprawia nie można było znaleźć jednego gangstera...
    • Postacie: Kandydat do roli na castingu i Reżyser kina akcji
  • – Zrobimy sobie tutaj piknik. Jak masz na imię?
    – Dolores.
    – A ja Dolores, jestem królem warszawskich nastolatek.
    – A pieniądze...? Trzeba płacić. W paszczu pięćdziesiąt, a za seks...
    – Nie martw się o drobiazgi, dziecinko... Francuski, najlepszy.
    • Postacie: Brylant i Dolores
  • – Kici, kici, taś, taś.
    – Do lwa, kurwa, do lwa?
    • Postacie: Ochroniarz Małpa i Stefan
  • – Musicie znać zasady, które obowiązują w tym domu. Po pierwsze – primo – przyszliście tu do pracy, a nie na papierocha, pogaduchy i strojenie głupich min. Po drugie – primo – w tych kartonach są fajerwerki warte 30 tysięcy dolarów USA. A w tym domu fajerwerki odpalam tylko ja! Po trzecie – primo, ultimo – nikt nie otwiera tych drzwi.
    – A dlaczego?
    – Bo tam jest zamknięty Rambo.
    – A kto to jest Rambo?
    – Nie twoja sprawa, Bambo. Czy to jest, kurwa, jasne, żołnie... wróć, czy to jasne? No, to dupeczki jazda roznosić drinki. A z wami koty, będę się kontaktował drogą radiową. Czy to jasne?!?
    • Postać: Ochroniarz Małpa, kucharz Jerzyk i kelner
  • Nie daj się wyprowadzić z równowagi. Pamiętaj, że każda klęska jest nawozem sukcesu. Nie pozwól, by zawładnęły tobą drobiazgi... Kurwa mać!!!
    • Postać: Stefan sam do siebie
  • – Siema, Kuba, po co leżysz na podłodze?
    – Nie ważne. Słuchaj, Siwy dodajesz coś od siebie do tego sosu? Wiesz, co mam na myśli?
    – Nie.
    – Szkoda.
    – Ale czasem lejemy z kumplem do frytek.
    • Postacie: Siwy i Kuba
  • – A skąd ty tyle tego masz?
    – Pracowałem w rozlewni jogurtów, jak mnie wywalili, to powiedzieli, żebym sobie zabrał.
    – Ty po prostu byłeś za dobry do tej roboty.
    – To nie to, waliłem gruchę do głównego zbiornika.
    • Postacie: Kuba, Witek i Siwy
  • – Ty, co ty masz w uchu?
    – Słuchawkę, no tak, że niby mam kontakt z bazą.
    – Ale ze swoim mózgiem to chyba nie!
    • Postacie: Stefan i Ochroniarz Małpa
  • – Zapraszam cię na kolację.
    – Ale ja nie jestem głodny.
    – Nie ty będziesz jadł, ciebie będą jedli.
    • Postacie: Stefan i Mariano Italiano w ZOO
  • – Niestety, nie jestem księciem z bajki ani synem króla nafty. Nie jestem nawet dziennikarzem TVN-u.
    • Opis: Kuba do Noemi
  • – Młody, przypilnuj kuchni. My z panem Jerzykiem i panem Lutkiem idziemy wymieniać złote klamki.
    • Opis: Kelner do Kuby
  • – Dlaczego taka fajna dziewczyna stoi na przyjęciu sama?
    – Która?
    – Miałem na myśli ciebie.
    – Zawsze tu stoję na przyjęciach.
    • Postacie: Brylant i Dominika
  • – Jeżeli czegoś nie da się zrobić, potrzebny jest ktoś, kto o tym nie wie – przyjdzie i to zrobi.
    • Opis: Stefan do gości na przyjęciu
  • – Nowo-bogaci... U nich wszystko musi być największe – dom, limuzyna, nawet świnia na ruszcie.
    • Postać: Kucharz Lutek.
  • – Kiedy mówię „Polska”, mam przed oczami pszeniczny kłos wyrosły na tej ziemi, znajome boćki, co przycupnęły na przyjaznej mazurskiej chacie, widzę bursztynowy świerzop tańczący wśród fal burzanów...
    – Co to, kurwa, jest „świerzop”?
    • Postacie: Senator Polak i Stefan
  • – Cztery narzeczone... A ja? Którą jestem? Trzecią, czwartą?
    – Tamte cztery nic dla mnie nie znaczą.
    • Postacie: Sekretarka Brylanta i Brylant
  • – Podobasz się mężczyznom. Oblepiają cię wzrokiem, kiedy idziesz ulicą w tych swoich krótkich, prowokujących spódniczkach. Całują po szyi, proszą do tańca, szepcą do ucha sprośne rzeczy. I odchodzisz z innym... Beata, ty suko!
    – Mam na imię Dominika.
    – A ja mam butelkę whisky w lodówce.
    – Ale ja nie mogę ciągle wracać od pana pijana...
    • Postacie: Psychoanalityk i Dominika
  • – Ona jest śliczna, świetnie się z nią gada. I nosi piękne koronkowe majtki...
    – Ty, mówiłeś, że cię tylko odwiozła do domu?
    • Postacie: Kuba i Witek
  • – Czuję głód emocjonalnego związku. Fajnie jest być z kimś, z kim można sensownie pogadać, kogo można przytulić, ugotować tej osobie kolację.
    – Człowieku masz mnie, ja zawsze chętnie opierdolę coś na ciepło.
    • Postacie: Kuba i Witek
  • – (...) trenerów piłkarskich i nauczycieli wuefów, bo inaczej dyscyplina nam padnie i zwiniemy interes.
    – Zdzisiu, środki niech przygotuje i opracujemy program, i zaczynamy działać.
    • Postacie: Działacze sportowi na ulicy (Michał Listkiewicz i Andrzej Strejlau)
  • – Zanim się za kogoś wyjdzie, trzeba z nim chodzić minimum trzy miesiące. Przeczytałam o tym w „Bravo Girls”.
    – Aha...
    • Postacie: Dominika i Brylant
  • – A zabezpieczenie?
    – Nie bierzesz pigułek?
    – Egoisto.
    – Będę uważał.
    – Za duże ryzyko.
    – Ale ja już jestem w środku.
    – To wyjdź.
    – Ale ja nie chcę.
    – Nie dyskutuj ze mną.
    – Proszę cię, ja się mogę nabawić nerwicy.
    • Postacie: Noemi i Kuba
  • – Brylant?
    – Kochanie...? Obudziłaś mnie.
    – Wiesz, jechałam samochodem i stała się straszna rzecz.
    – Ojejku. Co się stało?
    – Chyba przejechałam jakiegoś pana.
    – O kurwa!
    (...)
    – Piłaś?
    – Nie... tylko pół butelki wódki u psychoanalityka.
    – O kurrrwa!
    • Postacie: Dominika i Brylant
  • – W czym mogę wam pomóc, chłopaki?
    – W spuszczeniu sobie wpierdolu.
    • Postacie: Brylant i Mały
  • – Makao... i po makale.
    • Postać: Krzysztof Jarzyna ze Szczecina
  • – Wszystko w porządku?
    – Pan ładny się zepsuł.
    • Postacie: Sekretarka Brylanta i Mały
  • – Powiedz Dzikiemu, że zbieram dla niego kasę.
    – Dziki to nie jest Albańczyk, żebyś coś dla niego zbierał.
    • Postacie: Brylant i Mały
  • – W „High Life'ie” umieścili mnie na liście pięciu najlepszych partii w Warszawie. Wiesz, co to oznacza?
    – Że golisz nogi?
    • Postacie: Brylant i Mały
  • – A ty, kurwa, kim jesteś?
    – Ja... jestem r... reżyserem kina akcji.
    – No! To zaraz zobaczy Pan niezłą akcję!
    • Postacie: Mały i Reżyser kina akcji
  • – W show-biznesie nie ma miejsca na miłosne uniesienia.
    • Postać: Witek
  • – Nie zrobi pan tego.
    – To się, kurwa, chyba zdziwisz!
    • Postacie: Brylant i Stefan
  • – Jeżeli to panu i tej dziewczynie pomoże, to umówmy się, że byłem bardzo zadowolony. A jak ciągnęła mi druta, to byłem wniebowzięty! Okey?
    – Okey. To teraz pociągniesz druta mojemu kumplowi.
    • Postacie: Alfons i Stefan.
  • – Co jest, kurwa, przecież jestem waszym szefem.
    – Ale pan Krzysztof Jarzyna ze Szczecina jest szefem wszystkich szefów. Co złego, to nie my.
    • Postacie: Stefan i Ochrona

[edytuj] Zobacz też