Plan doskonały

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacja, szukaj

Plan doskonały – film sensacyjny produkcji amerykańskiej z 2006 roku w reżyserii Spike'a Lee. Scenariusz napisał Russell Gewirtz.

Wypowiedzi postaci[edytuj]

Dalton Russel[edytuj]

  • Nazywam się Dalton Russel. Słuchajcie mnie bardzo uważnie, bo starannie dobieram słowa i nigdy się nie powtarzam. Przedstawiłem się, czyli już wiecie „kto”. Do „gdzie” najbardziej pasuje określenie „cela więzienna”. Ale pomiędzy byciem w celi... a byciem w więzieniu jest ogromna różnica. „Co” jest bardzo proste. Niedawno wprowadziłem w życie doskonały plan napadu na bank. No i macie „kiedy”. Jeśli chodzi o „dlaczego”, oprócz oczywistej motywacji finansowej, sprawa jest bardzo prosta. Bo potrafię. Zostaje nam tylko „jak”. I jak mawiał Shakespeare: w tym właśnie szkopuł cały.
    • Opis: początek filmu.
  • Nie jestem typem męczennika. Zrobiłem to dla kasy. Ale trzeba to robić tak, by później móc spojrzeć sobie w oczy. Szacunek to najcenniejsza waluta. Okradłem gościa, który sprzedał się za parę dolców. A potem próbował zmyć swoje winy. Utopił je w morzu dobrych uczynków i oceanie przyzwoitości. Prawie mu się to udało. Lecz nieuchronnie, im dalej uciekasz od swoich grzechów, tym bardziej jesteś wyczerpany, gdy cię dopadną. Zawsze cię dopadną. Na sto procent. Niezawodnie.
    • Opis: koniec filmu.

Madeline White[edytuj]

  • Powie mi pan, że nie muszę wiedzieć, co tam jest i to mi wystarczy. Ale jeśli powie pan, że są tam stare karty bejsbolowe, a okaże się, że to kody dostępu do broni nuklearnej, to nasza umowa idzie do kosza.
    • Opis: Podczas rozmowy z Arthurem Case.

Dialogi[edytuj]

Keith Frazier: Co cię tak śmieszy? Wiesz, co mówią?
Ilina Mirita: Tak. Wiem nawet, kto to mówi.
Keith Frazier: Wiesz? Znasz ich nazwiska? Kto to jest?
Ilina Mirita: A mandaty?
Keith Frazier: Już załatwione.
Ilina Mirita: To Enver Hodża.
Keith Frazier: Kto?
Ilina Mirita: Były prezydent Albanii.
Keith Frazier: Chwileczkę. Były prezydent Albanii rabuje bank?
Ilina Mirita: On nie żyje. To taśma z jego przemówienia o wielkości i nieśmiertelności... narodu albańskiego. Nie martwiłabym się tym.
  • Opis: Podczas próby zrozumienia nagrań zdobytych dzięki podsłuchowi.

Bill Mitchell: Co ma pani na sobie?
Stevie: Bieliznę.
Bill Mitchell: Proszę pokazać. Tylko pani i jeszcze jedna kobieta... pasujecie do rysopisu podejrzanej.
Stevie: Czyli?
Bill Mitchell: Ten sam wzrost, wiek i...
Keith Frazier: Rozmiar miseczki.
Stevie: Czyli naruszyłam paragraf 75 DD? O to chodzi?
  • Opis: Podczas przesłuchania na komisariacie, po uwolnieniu wszystkich zakładników.

Burmistrz: Czego chcesz, do cholery?
Madeline White: Przysługę.
Burmistrz: Co ty powiesz? Jaką?
Madeline White: Ostatnią.
Burmistrz: O taką mi chodziło.
Madeline White: Wiesz o zakładnikach banku.
Burmistrz: Właśnie tam jadę. Co ty masz z tym wspólnego?
Madeline White: Muszę trzymać rękę na pulsie. Weź mnie i każ im... spełnić każde moje życzenie.
Burmistrz: Chyba ci odbiło.
Madeline White: Gdyby to było takie proste, nie upominałabym się o to.
Burmistrz: To niemożliwe.
Madeline White: Nie ma rzeczy niemożliwych. Po prostu zadzwoń do paru dłużników.
Burmistrz: Sam zostanę dłużnikiem.
Madeline White: Tak więc się stanie.
Burmistrz: Jesteś genialną suką.
Madeline White: Dziękuję.
  • Opis: Madeline White rozmawia z Burmistrzem o możliwości wejścia do banku.

Keith Frazier: Gdy wrócę, zabawimy się w Dużego Wacka i Bliźniaki.
Miriam: Mam kajdanki.
Keith Frazier: A ja gnata.
Miriam: Na razie, Tatuśku.
  • Opis: Rozmowa telefoniczna z żoną.

Dalton Russel: Gdzie masz komórkę?
Peter Hammond: Zostawiłem w domu.
Dalton Russel: Dobrze się zastanów, zanim odpowiesz na następne pytanie, bo jak odpowiedz źle, to na grobie będziesz miał napis: „Tu spoczywa Peter Hammond, bohater, który chciał udaremnić doskonały napad na bank, chowając swoją komórkę, ale dostał kulkę w łeb.” No więc, Peterze Hammond, gdzie masz komórkę?
  • Opis: Rozmowa z jednym z zakładników.

Policjant: Kim jesteś?
Vihram Valia: Vihram Valia. Pracuję w banku.
Policjant: Vihram? To bomba? O cholera! To Arab!
Vihram Valia: Jestem Sikhem.
Policjant: To bomba?
Vihram Valia: Nie!
Policjant: Gadaj! To bomba?
Vihram Valia: Nie.
Policjant: Masz na sobie bombę?
Vihram Valia: Nie!
  • Opis: Po wypuszczeniu zakładnika z banku.

Keith Frazier: Ma pani wizytówkę? W razie czego.
Madeline White: Proszę nie brać tego do siebie, ale wątpię, by było pana na mnie stać.
Keith Frazier: Tego też proszę nie brać do siebie. Może mnie pani pocałować w dupę.
Madeline White: Niech pan uważa, detektywie Frazier. Gryzę mocniej, niż szczekam.
  • Opis: Rozmowa po wyjściu z banku Madeline White.

Madeline White: Nie musisz mi nic mówić. Mogło tam być tylko jedno. Brylanty.
Arthur Case: I pierścionek... od Cartiera. Należał do żony paryskiego bankiera. Zamożnej rodziny francuskich Żydów. W czasie wojny wraz z całym ich dobytkiem... został skonfiskowany, a ich wysłano do obozu koncentracyjnego. Byliśmy przyjaciółmi. Mogłem im pomóc, ale Niemcy płacili zbyt dobrze. Ufam, że to, czego się tu dowiedziałaś... pozostanie tajemnicą, pomimo tego, co sobie pomyślisz?
Madeline White: Tak, Arthurze. Z chęcią nazwałabym cię potworem, ale sama pomagam bratankowi Bin Ladena kupić mieszkanie na Park Avenue.
Arthur Case: Gdyby to była prawda, nic byś nie powiedziała.
Madeline White: Podaję ciebie, jako moje referencje.
  • Opis: Rozmowa końcowa Madeline z Case'em

Dalton Russel: O co chodzi w tej grze?
Chłopiec: Dostajesz punkty za przestępstwa: kradzież wozu lub sprzedaż dragów. Tracisz punkty, gdy zwiną ci brykę albo postrzelą.
Dalton Russel: Jezu! Czemu to ma służyć?
Chłopiec: Jak mawia mój ziomal 50 Cent: „Wzbogać się, albo zgiń próbując”. Za obrobienie banku jest sporo punktów.
Dalton Russel: I to jest fajne?
Chłopiec: Jasne. Ty też próbujesz zarobić.
Dalton Russel: Jak zjesz, zabiorę cię do ojca. Muszę z nim pogadać o tej grze.
  • Opis: Rozmowa z synem zakładnika na temat gry na PSP.

Dalton Russel: Za tydzień będę sączył pinakoladę... w jacuzzi z sześcioma laskami o imionach Amber i Tiffany.
Keith Frazier: Raczej pod prysznicem z dwoma typami o imionach Jamal i Jesus. A to, co będziesz sączył, to nie będzie pinakolada. Może ci się spodobać.
  • Opis: Podczas rozmowy telefonicznej.