Piraci z Karaibów: Klątwa Czarnej Perły

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacja, szukaj
Johnny Depp,
odtwórca roli Jacka Sparrowa

Piraci z Karaibów: Klątwa Czarnej Perły (ang. Pirates of the Caribbean: The Curse of the Black Pearl) – amerykańska komedia przygodowa z 2003 r. w reżyserii Gore'a Verbinskiego. Scenariusz napisali Ted Elliott i Terry Rossio, tłum. – Elżbieta Gałązka-Salamon.

Wypowiedzi postaci[edytuj]

Jack Sparrow[edytuj]

  • Cóż, panie Turner. Zmieniłem zdanie. Jeżeli wyciągniesz mnie z tej klatki, przysięgam na własne życie, że doprowadzę cię do „Czarnej Perły” i do twojej pięknej pani. Umowa stoi?
    • Mr Turner, I've changed me mind. If you spring me from here, I swear, on pain of death, I shall take you to the Black Pearl, and your bonny lass. Do we have an accord? (ang.)
  • DLACZEGO RUM?!
    • Opis: przesadnie dramatyzując.
  • Elizabeth... nasz związek nie miałby przyszłości, kochanie. Przykro mi. (odwraca się do Willa) Will... Ładny kapelusz.
    • Elizabeth... It would never have worked between us, darling. I'm sorry. Will... Nice hat. (ang.)
  • Jestem nieuczciwy i uczciwie możesz liczyć na moją nieuczciwość. Bo uczciwi są nieprzewidywalni... Zawsze mogą zrobić coś niewiarygodnie... głupiego.
  • Jesteśmy diabłami, czarnymi owcami!
  • Nie dziurawcie mi statku!
    • Opis: reakcja na kulę armatnią.
  • No cóż. Przyznaję się. Jest moją intencją zarekwirować jeden z tych okrętów, nająć na Tortudze załogę, a potem grabić i łupić, aż padnę na mój piracki pysk!
  • Popłyniemy dokąd zechcemy – bo tym jest właśnie okręt. To nie ster, kap, kadłub, pokład czy żagle. Okręt ich potrzebuje, ale tak naprawdę... okręt Czarna Perła... to... wolność...
  • Poznaję te działa. To Perła...
    • I know those guns. It's the Pearl...(ang.)
  • Póki tam wisisz, posłuchaj mnie uważnie: liczą się tylko dwie zasady – to, co człowiek może zrobić, a czego nie może. Możesz się pogodzić z tym, że twój ojciec był piratem lub nie. Ale wierz mi, że płynie w tobie piracka krew. Co do mnie – mogę cię utopić, ale nie mogę sam poprowadzić statku na Tortugę. A więc, możesz płynąć pod komendą pirata czy nie możesz?
  • Ta kula nie jest dla ciebie.
    • This shot is not for you. (ang.)
  • Witaj na Karaibach, skarbie!
  • Wyglądasz znajomo. Groziłem ci już kiedyś?
    • You seem familiar. Have I threatened you before? (ang.)
  • Z nas dwóch tylko ja nie dopuściłem się zdrady. Więc zaufamy mojemu słowu.
  • Zaiste nie wie, co to rozkosz, kto nigdy nie oddychał słodkim powietrzem Tortugi.
  • Zamknij oczy i pomyśl, że mnie tu nie ma...
  • Zapamiętacie ten dzień, jako dzień, w którym omal nie złapaliście kapitana Jacka Sparrowa!
  • Zapamiętajcie ten dzień, jako dzień w którym nie powiesiliście kapitana Jacka Sparrowa.

Kapitan Barbossa[edytuj]

  • Nie jesteśmy żywi, więc nie możemy umrzeć. Ale nie jesteśmy też martwi.
    • We are not among the living and so we cannot die. But neither are we dead. (ang.)
  • Panowie, pamiętacie kapitana Jacka Sparrowa? Zabić go!
  • Po pierwsze: w twoich negocjacjach nie było mowy o powrocie na brzeg, po drugie: kodeks piracki stosuje się tylko do piratów, a po trzecie: zawiera wytyczne, a nie żelazne reguły.
  • Wyjechałeś poza mapę, przyjacielu. Tam, gdzie są potwory.

Elizabeth Swann[edytuj]

  • Lubisz ból? Spróbuj ponosić gorset!
  • Według kodeksu Breadwina, ustanowionego przez piratów Mortena i Bartolomei, musicie odprowadzić mnie do waszego kapitana.

Inne postacie[edytuj]

  • Gillette, pan Sparrow jest umówiony o świcie z katem. Dopilnuj, by się nie spóźnił.
  • Gubernatorze, komodorze... Elizabeth. Powinienem był ci to mówić każdego dnia... Kocham cię.
    • Postać: Will Turner
  • Mądra decyzja, podjęta z niewłaściwych powodów, może być błędna.
    • Opis: o zgodzie Elizabeth na poślubienie Jamesa Norringtona.
    • Postać: gubernator Weatherby Swann
  • Może się zdarzyć, że pirat działa w słusznej sprawie.
    • Piracy itself can be the right course. (ang.)
    • Postać: gubernator Weatherby Swann
  • Żaden statek, który nie ma przeklętej załogi, kapitana, tak złego, że nawet piekło wyrzuciło go z powrotem nie może mieć czarnych żagli. Dlatego też nie może być Czarną Perłą.

Dialogi[edytuj]

Anamaria: A co my będziemy z tego mieli?
Jack: Anamaria.
Kapitan Sparrow dostaje w twarz.
Will: Przypuszczam, że na to też nie zasłużyłeś?
Jack: Nie, na to zasłużyłem.
Anamaria: Ukradłeś moją łódź!
Jack: W zasadzie... Pożyczyłem! Pożyczyłem bez pozwolenia! Ale z zamiarem zwrócenia jej tobie!
Anamaria: Jednak tego nie zrobiłeś!
Jack: Dam ci inną.
Anamaria: Wiem!
Will: Lepszą.
Jack: Lepszą!
Will pokazuje łódź.
Will: Tamtą!
Jack: Którą?! Tamtą?!
Will: Tak!
Jack:Tak... Tamtą!

Jack: Bierz co możesz!
Gibbs: I nie oddawaj!
– Take what you can...
– Give nothin' back! (ang.)

Strażnik: Cumowanie łodzi kosztuje szylinga, poza tym muszę muszę znać nazwisko.
Jack: Dam ci 3 szylingi... i zapomnimy o nazwisku.
Strażnik: Witamy w Port Royal, panie Smith.

Barbossa: Dziękuję, Jack.
Jack: Drobiazg.
Barbossa: Nie ty. Mówiłem do małpy, Jack.

Will: Jack! Gdzie Elizabeth?!
Jack: Jest bezpieczna – jak przyrzekłem. Wyjdzie za Norringtona – jak przyrzekła, a ty za nią umrzesz – jak przyrzekłeś. Mamy swój męski honor lub kobiecy w przypadku Elizabeth.

– Jack Sparrow?
– Nie.
– Jak to: nie?!
– Kapitan Jack Sparrow, słonko...

Barbossa: Kim jesteś?
Jack: Jest nikim... Daleki kuzyn bratanka mojej ciotki, pięknie śpiewa, eunuch...

Barbossa: Myślałem, że cię rozgryzłem, Jack. Ale ty jesteś nieprzewidywalny.
Jack: Jestem nieuczciwy i możesz uczciwie liczyć na moją nieuczciwość. To uczciwi są nieprzewidywalni, zawsze mogą zrobić coś niewiarygodnie... głupiego...

– Najgorszy pirat o jakim słyszałem...
– Ale słyszałeś o mnie.

– Nie wiem, czy to szaleństwo, czy geniusz.
– Jedno jest zdumiewająco bliskie drugiemu...

Strażnik 1: On chyba mówi prawdę.
Strażnik 2: Gdyby mówił prawdę, nie powiedziałby nam.
Jack Chyba, że wiedział, że mu nie uwierzycie.

Marynarz: Ostrzelamy własny okręt?!
James Norrington: Wolę widzieć go na dnie oceanu, niż w rękach pirata.
  • Opis: o okręcie porwanym przez Jacka.

Elizabeth: Po czyjej stronie jest Jack?
Will: W tej chwili?

Pintel: Przeklęty niech będzie ten, kto to wymyślił!
Jack: Pewnie jakiś obcokrajowiec.

– Skończył się proch, kapitanie.
– O nie! Tylko nie RUM!

Strażnik: Ten dok jest zamknięty dla cywilów.
Jack: Przepraszam bardzo. Nie wiedziałem. Jeżeli zobaczę jakiegoś, natychmiast was poinformuję.

Jack: To perła...
Jeniec: Czarna perła? Słyszałem opowieści o niej. Nikt nigdy nie przeżył ataku jej piratów.
Jack: Nikt? To skąd te opowieści?

– Ty! Powinieneś być martwy!
– A nie jestem?

Will Turner: Uwolnię cię!
Jack: Jak?! Klucz uciekł!

Gubernator Weatherby Swann: Więc to jest droga, którą wybrałaś? Jakby by nie było, on jest kowalem.
Elizabeth: Nie. Jest piratem.

Twigg: Widzę, że ciągle nie masz szczęścia.
Jack: Martwcie się o własne, panowie. Bo siódmy krąg piekieł jest przeznaczony dla zdrajców i buntowników.

Gibbs: Wiesz, że obudzenie śpiącego przynosi pecha.
Jack: Tak! Ale wiem, jak mu zapobiec. Budzący stawia zbudzonemu kielicha, zbudzony go wychyla słuchając propozycji budzącego.
Gibbs: Może być!
(Will oblewa wodą Gibbsa.)
Gibbs: Przecież już nie śpię!
Will Turner: Ale śmierdzisz.

Zobacz też[edytuj]