Piorun (film)
Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Piorun (film 2008) – amerykański film animowany ze studia Walt Disney Animation Studios z 2008 roku.
- No co my tu mamy. Twój stary druh, pan marchewka.
- Postać: Penny, kiedy chciała odwrócić uwagę Pioruna.
- Billi – Orzesz w parapet! Utknąłeś sobie bańkę w sztachetach co gościu?! Ej jej Panowie! Popatrzcie jak se gościu raz bańkę utknął!
Joe – Fakt ona jest utknięta ta bańka.
Billi – Eeee! Bo se urwiesz!
Piorun – Nikt Cię nie pytał o zdanie gołębie, muszę ratować swoją Panią.
Billi – Ja rozumiem luzik... zrób tak skręt i ciąg, skręt i ciąg no dobrze będzie... tylko wiesz nie na chama!
(Piorun robi tak jak radzi gołąb).
Piorun – A to co to w ogóle jest? Zabrało mi moc!
Billi – No pewnie! Normalnie bobek ze styropianu bynajmniej.
Piorun Styropian... Ci ludzie przed niczym się nie cofną. Był może tutaj doktor zło?!
Billi – A tak to à propos co, to ja akurat, tak tak, to ja tak, zdaje się jakbym coś, coś jakbym go skądś kojarzył, Joe weź no mu się przyjrzyj, co.
Joe – Tak, jak się na niego patrzy to faktycznie jakbym go widział faktycznie.
Bobi – No no no.
Billi – Nie poważnie ja to akurat mam, oko do twarzy.
Joe – Oj tak, ma, ma oko.
Bobi – ma fotograficzna pamięć i w ogóle.
Piorun – Nie, zaraz, zaraz... szukam doktora zło, mówcie co wiecie ptaszki.
(po krótkiej chwili)
Bili – Ja go jednak skądś kojarzę.
Bobi – No ja też, ja też.
Billi – Muszę sobie przypomnieć bo mnie to zamęczy... no... chwileczkę.
(Podjeżdża autobus z plakatem Bolta).
Billi – Nie no pustkę mam, coś... coś... mi się pogruchało.
- Ten styropian ma wielką moc.
- Postać: Piorun, pies.
- Pierwszy raz widzę drzewo z miecza
- Postać: Piorun, chcący odwrócić uwagę Marleny
- Marlena – Idź użyj walorów wreszcie się na coś przydasz, no co żebrz, no rób te wielkie psie gały!.
Piorun – Jakie, jakie wielkie gały? O co ci chodzi? Czemu mam żebrać?
Marlena – Jedyny pies na świecie, który nie umie żebrać, słuchaj chcesz zdobyć jedz... hmm... antidotum to musisz robić dokładnie to co ci każe! Rozumiesz?.
Piorun – Nie na to nie licz, akurat ty która zaprzedałaś duszę siłom zła.
Marlena – Tak, tak ja wiem, ale z drugiej strony, chcę tylko żebyś lekko przechylił swoją piękną główkę. Dasz radę, co nie, wieź.
(Piorun lekko przechyla głowę)
Marlena – Jeszcze, jeszcze.
Piorun – To jakieś głupie!
Marlena – nie, nie, nie, nie proszę cię, nie podawaj się, już prawię wyszło.
Piorun – O matko!
Marlena – Ok, a w drugą mańkę, cudo, wyżej, nie niżej. A uśmiechnij się trochę, a nie nie bez uśmiechu. A klapnij lewe uszko, nie to lewe, nie nie, tamto było lepiej, a klapnij oba. Czekaj, dobrze, a teraz lekko, leciuchno luknij w górę. No i do stołu podano!
- Piorun – Czyli tak, procedura jest następująca, wstęp nosi na celu, korekta trajektorii, faza, zrzutu właściwego... Zapomniałem o czymś Atyllo? .
Atylla: – Nie wspomniałeś, że każda sekunda spędzona z tobą, jest najpiękniejszą chwilą mojego życia.
Marlena – Nie, nie ma mowy, ja jestem normalna i ja się z wami nie bawię.
Piorun – Opanuj się kobieto jesteś ze mną.
Marlena – I to jest właśnie problem.
- Dryn, dryn. Kto tam? Przeznaczenie? Pani wejdzie i się rozgości.
- Postać: Atyllo, chomik.
- Droga samuraja prowadzi do mądrości, która sprowadza pokój.
- Postać: Atyllo, chomik.
- Jestem na twojej szóstej.
- Opis: Atylla biegnąc za Piorunem, chomik.
- Atylla:(podtrzymując kulką kolumnę) – Ze śmiercią mi do twarzy.
Marlena(wyciągając go z kulki) – Nie za bardzo wczuwasz się w rolę.
- Atylla:(wyłączając telewizor) – W to to nie uwierzy nikt.
Piorun – Wiadomo, kompletne farmazony.
Marlena – Zgadzam się z przedmówcą.