Osho (Bhagwan Shree Rajneesh)

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

Osho (Bhagwan Shree Rajneesh; 1931–1990) – współczesny hinduski guru, często uważany za kontrowersyjnego, nauczyciel i mistrz duchowy.

Seks się liczy część I – od seksu do nadświadomości[edytuj]

  • Ego zawsze próbuje być zakochane w większym. Ego zawsze próbuje związać się z większym od siebie. Ale dla miłości nikt nie jest duży ani mały. Miłość obejmuje wszystkich, którzy się zbliżają.
  • Gdy dziecko zerwało kilka kwiatów, drzewo ogromnie się ucieszyło, całe jego jestestwo przepełniło się radością miłości. Miłość jest szczęśliwa, gdy może coś dać; ego jest szczęśliwe, gdy może coś wziąć.
  • Gdy mąż zbliża się do żony, powinien mieć poczucie świętości, jakby szedł do świątyni. A gdy żona zbliża się do męża, powinna być przepełniona poczuciem świętości, czci, jak gdyby zbliżała się do boga. Kiedy kochankowie zbliżają się do siebie w czasie seksu, gdy uprawiają miłość, to naprawdę zbliżają się do świątyni. W ich zbliżeniu funkcjonuje świętość, działa twórcza siła istnienia.
  • Gdy w naszym życiu kwitną kwiaty miłości, upodabniamy się do króla, ale gdy obecne są ciernie ego, stajemy się biedni i żałośni. Widok chłopca tańczącego w koronie z kwiatów napełniało drzewo radością. Kołysało się w miłości, śpiewało na wietrze. Chłopiec urósł jeszcze bardziej. Zaczął wspinać się na drzewo, by huśtać się na jego gałęziach. Drzewo czuło się bardzo szczęśliwe, gdy chłopiec odpoczywał w jego konarach. Miłość jest szczęśliwa, gdy daje komuś dobre samopoczucie; ego jest szczęśliwe tylko wtedy, gdy odbiera komuś dobre samopoczucie.
  • Jeśli kochałeś kogoś, kogokolwiek, że jeśli kiedyś miałeś choćby przebłysk miłości, ta miłość może rozwijać się do punktu, w którym dosięgnie Boga. Ale jeśli nigdy nie kochałeś, nie masz w sobie niczego, co może rosnąć. Nie masz ziarna, które może wyrosnąć w drzewo.
  • Miłość pojawia się, gdy mur runął i dwie energie spotkały się w jedności, złączyły. Miłość pojawia się, gdy ściany między dwojgiem ludzi runęły i ich istoty spotkały się, połączyły i stały jednym. Gdy do tego doświadczenia dochodzi między dwojgiem ludzi, nazywamy je miłością. Gdy do tego samego doświadczenia dochodzi między jednostką a całością, nazywam je boskością.
  • Miłość rodzi się z (…) nicości – ponieważ ta nicość, pustka, nie jest tobą, jest czystą boskością. Miłość może zrodzić się tylko z pustki, ponieważ tylko pustka zdolna jest do połączenia się z inną pustką; tylko próżnia może stać się jednym z inną próżnią. Nie dwie osoby, ale tylko dwie nicości mogą się spotkać, bo teraz nie ma bariery. Wszystkie inne, z wyjątkiem nicości, otoczone jest ścianami.

Inne[edytuj]

  • Koncepcja boga w starych religiach wynika z lęku. Ludzie wierzą w boga, bo nie potrafią ufać sobie samym. Potrzebują postaci ojca, wielkiego tatusia. Są ciągle dziecinni, potrzebują kogoś, kto dałby im odwagę i zapewnił ochronę. Po prostu boją się zostać sami. W momencie, w którym zaufasz sobie i będziesz sobą – odkryjesz, że bóg nie istnieje.
  • Ludzie chcą być przekonani, nie szukają prawdy. Szukają kogoś kto wie.
  • Najwyższą sprawą jest skąd [decyzja] wypływa – nie jaka jest, ale skąd wypływa. Jeśli pochodzi z głowy, wtedy powoduje smutek. Ale jeśli wypływa z głębi ciebie, ani przez chwilę jej nie pożałujesz.
  • Nie nauczam wegetarianizmu – on jest produktem ubocznym medytacji. Gdziekolwiek ludzie medytują, stają się wegetarianami – zawsze, od tysięcy lat.
  • Nie wierzę w wegetarianizm, gdyż nie wierzę w nic. Moi uczniowie są wegetarianami, ale nie jest to żadna zasada, żadna reguła. Są wegetarianami, gdyż medytacja czyni ich bardziej ludzkimi, bardziej kierującymi się sercem, przez co są w stanie zrozumieć całą głupotę ludzi, którzy zabijają żyjące istoty, aby je zjadać. Wegetarianami czyni ich nie żadna reguła, ale wrażliwość, estetyka, świadomość.
  • Odrzuć wszelkie doktryny, dogmaty, wierzenia… odrzuć wszelkie „-izmy”. Uwolnij się od nich, bądź świeży, bądź nieskażony. A wtedy pojawi się w tobie inteligencja.
  • Wiara oznacza: nie myślcie, nie rozważajcie poglądów. Nie próbujcie niczego odkrywać na własną rękę. Jezus już to odkrył, Budda już to powiedział – po co macie się tym niepotrzebnie zajmować?
  • Wszystkie religie opierają się na wierze, że istnieje życie po śmierci i należy poświęcić obecne dla przyszłego. Twierdzę, że trzeba poświęcić przyszłe dla obecnego, bo to jest wszystko, co masz: tu-i-teraz.
  • Żyć życiem w całej jego totalności, żyć z taką pasją i intensywnością, że każdy moment staje się wiecznością – to powinno być celem religii. Nie mówię nic o niebie, o piekle, o nagrodzie i karze. Po prostu: odrzuć przeszłość – jej już nie ma. Odrzuć przyszłość – jeszcze nie nadeszła. Odrzuć te wszystkie śmiecie. Skoncentruj całą energię tu-i-teraz. Przeżyj ten moment tak intensywnie jak potrafisz, a poczujesz życie. Nie ma innego boga oprócz takiego życia.