Natalie Portman
Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Natalie Portman (ur. 1981 r.) – aktorka amerykańska.
- Dlaczego powszechnie akceptuje się fakt, że aktorka przez dwie strony tekstu opowiada o sukience, a gdy wspomina o działalności charytatywnej, wszyscy natychmiast ją oceniają: „O ta! Myśli, że jest taka świetna”. Uważam, że zbyt dużo uwagi skupionej jest na mnie z błahych powodów. Wiem, że to efekt kultury, w której żyjemy. Nie będę więc płakać, gdy ludzie nie będą chcieli przeczytać o tym, czym naprawdę się zajmuję.
- Źródło: Glamour, 20 grudnia 2007
- Dlatego, że ten Gargamel był tak przerażający. Bałam się wielu kreskówek. Jestem słaba w tych sprawach.
- Źródło: Interview, wrzesień 2009
- Mądre kobiety kochają mądrych mężczyzn, bardziej niż mądrzy mężczyźni – mądre kobiety.
- Źródło: Forum, 2 marca 2009
- Zobacz też: mężczyzna
- Ostatnio słucham głównie nieprzyzwoitego rapu. Naprawdę, naprawdę sprośnego hip-hopu. Uwielbiam go. Najpierw mnie rozbawia, a potem sprawia, że chcę tańczyć
- Źródło: Interview, wrzesień 2009
- Poza tym rodzice nauczyli mnie, aby nigdy publicznie nie rozmawiać o prywatnych sprawach. Bo gdy już raz zaczniesz, tym samym zgadzasz się uczestniczyć w grze, która jest poza twoją kontrolą.
- Źródło: Glamour, 20 grudnia 2007
- Prasa od początku mojej kariery przylepiła mi etykietkę „porządne dziecko” zamiast „imprezowe zwierzę”, więc nie wzbudzam takich sensacji, dla nich jestem po prostu nudna.
- Źródło: Glamour, 20 grudnia 2007
- Role dla kobiet dzielą się teraz na dwie kategorie: kobiet użytecznych, dzięki którym mężczyźni podbudowują swoje ego lub kobiet spod znaku „striptisologia”. Wreszcie dostałam scenariusz, który jest optymistyczny, mądry i pełno w nim dobra. A na dodatek utożsamiam się z bohaterką, którą gram.
- Opis: o swojej roli w filmie Pana Magorium cudowne emporium
- Źródło: Glamour, 20 grudnia 2007
- Uważam, że sam proces oglądania filmu ma bardzo pozytywny wpływ na ludzi: grupa osób zbiera się na dwie godziny w kinie i troszczy się o siebie i losy innych. Kino to takie wspaniałe medium, które zbliża. Zamiast myśleć o swoich problemach, martwić się np. kłopotami w pracy i przeżywać: „Nie dam sobie rady”, na czas filmu się wyłączamy. I po wyjściu z kina, widząc na ulicy innych ludzi, mamy dystans do świata i możemy się zastanowić, jak oni sobie radzą. To lepsze niż ciągłe myślenie: „Moje życie jest beznadziejne”.
- Źródło: Glamour, 20 grudnia 2007