Najsłabsze ogniwo
Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Najsłabsze ogniwo – teleturniej emitowany w telewizji TVN w latach 2004–2005.
[edytuj] Wypowiedzi Kazimiery Szczuki w programie
|
A Ą B C Ć D E Ę F G H I J K L Ł M N Ń O Ó P Q R S Ś T U V W X Y Z Ź Ż |
[edytuj] A
- A może nie zrozumiałeś słowa „chwat”?
- 2004 r.
- A myli ci się Wałęsa z Jaruzelskim tak samo?
- 2004 r.
- Zobacz też: Wojciech Jaruzelski, Lech Wałęsa
- A to jak ty zamierzasz być adwokatem? Nic nie wiesz, nic nie pamiętasz...
- 2004 r.
- A ty (...) chlapnęłaś coś tak głupiego...
- 2004 r.
- Agnieszko, co ci strzeliło z tym harmidrem? (...) to jakieś kretyństwo!
- 2004 r.
- (Do mężczyzny): Ale co, serce matki ci podpowiedziało?
- 2004 r.
- Ale ona była twoją koleżanką od uprawiania kreatywnej geografii.
- 2004 r.
- Ale przypomniał sobie i wystękał w końcu to imię.
- 2004 r.
- Ale (...) to pytanie z zakresu podstawówki.
- 2004 r.
- Aneto, miałaś złoty róg, został ci się jeno zwrot kosztów podróży.
- 2004 r.
[edytuj] B
- Bardzo literackiego języka użyłeś teraz – byłeś „cienki jak owsik”.
- 2004 r.
- Będziesz się musiał wytłumaczyć przed Bogiem i przed historią.
- 2004 r.
- Borowiecki, Borowski, Borowicz, może porucznik Borewicz też, to wszystko jedno dla ciebie?
- 2004 r.
- Był kiedyś taki zespół „Defekt Muzgó”. Z tym mi się kojarzy wasza gra.
- 2004 r.
[edytuj] C
- Chcę zobaczyć, jak polegniesz na jakimś łatwym pytaniu.
- 2004 r.
- Chyba założę tu czarną księgę twoich wystąpień.
- 2004 r.
- Ciesz się, że jeszcze tu jesteś.
- 2004 r.
- Cieszę się, że umiesz policzyć do trzech.
- 2004 r.
- Co ci się pochrzaniło w głowie z tą Elizą? (...) Profesor Higgins chadzał do burdelu?
- 2004 r.
- Co wy wiecie o wygrywaniu trzech tysięcy. Nie chce mi się z wami gadać.
- Opis: nawiązanie do filmu Psy.
- 2004 r.
- Coś jakby drgnęło w waszych mózgownicach.
- 2004 r.
- Czołgacie się, pełzniecie w stronę finału.
- 2004 r.
- Czujesz się patologicznym matołkiem?
- 2004 r.
- Czwarta runda, a na waszym koncie dzika plaża.
- 2004 r.
- Czy ty myślisz, że ktoś w tajemnicy przeniósł Morskie Oko do Doliny Chochołowskiej?
- 2004 r.
- Czy ty pracujesz w agencji towarzyskiej, czy w agencji reklamowej?
- 2004 r.
- Czyli mamy tu nieformalną grupę trzymającą władzę!
[edytuj] D
- Dobre w tej rundzie było to, że się już skończyła.
- 2004 r.
- Dobrze! Może nawet zdasz maturę!
- 2004 r.
- Dobrze! Zdałeś do następnej rundy.
- 2004 r.
- Dzięki wam ten program rozrywkowy jest jeszcze bardziej rozrywkowy. Robicie tu naprawdę niezły show.
- 2004 r.
- Dziewięć tysięcy, które było do wygrania, stopniało w wyniku waszych popisów.
- 2004 r.
[edytuj] G
- Gołąb za trzy tysiące odleciał, macie w garści wróbla wartego 900 złotych.
- 2004 r.
- (...) gracie w dalszym ciągu jak ćwierciaki. Jesteście kiepscy.
- 2004 r.
[edytuj] I
- Irku, w ostatniej rundzie odpowiadałeś najmniej żenująco, więc zaczynam od ciebie.
- 2004 r.
[edytuj] J
- Jak można nie wiedzieć, kto wylansował przebój Będziesz moją panią? (...) Gdzie ty żyłeś? W małej chatce w lesie?
- 2004 r.
- Jakie to uczucie mieć pustkę w głowie?
- 2004 r.
- Jesteś skazana na dalszą kompromitację, bo nie sądzę, żeby ci się polepszyło.
- 2004 r.
- Jeśli ktoś przed tym turniejem postawił na was pieniądze, to chyba je stracił. Tak – jak wy.
- Joanno, czy ty mieszkasz w Mongolii? (...) Twoim zdaniem Wołga płynie w Europie Zachodniej?
- 2004 r.
- Jurek, jesteś przedstawicielem medycznym z Częstochowy, a Aleksandra lekarzem z Częstochowy. Dlaczego chcesz ją wygryźć? To kanibalizm!
- Jurku, zostałeś wykolegowany.
- 2004 r.
[edytuj] K
- Karolu, ile jest styczni w roku? Piętnaście?
- 2004 r.
- Kogo należy wysłać do podstawówki z powrotem.
- 2004 r.
- Krzyśku, Chopin wielkim poetą był i napisał dwie opery i wielką książkę kucharską.
- 2004 r.
- Kto bankuje zero?!
- 2004 r.
- Kto na waszym bezrybiu nie był nawet rakiem?
- 2004 r.
- Kto nie ma w głowie, ten ma dwieście złotych.
- 2004 r.
- Kto w waszym koszyczku jest robaczywym jabłuszkiem?
- 2004 r.
- Kto w waszym stadzie orłów jest prawdziwym nielotem?
- 2004 r.
- Kto w waszym systemie naczyń połączonych jest sparciałą uszczelką, przez którą wypływają pieniądze? Kogo należy usunąć i zastąpić zaślepką?
- Kto z was by pofrunął, gdyby uniósł się na pustce w głowie?
- 2004 r.
[edytuj] L
- Lepiej coś skojarzyć niż powiedzieć „pas”. Chociaż potem można się pośmiać.
- 2004 r.
[edytuj] Ł
- Łukaszu, ty chyba masz w mięśniach zamiast w głowie.
- 2004 r.
[edytuj] M
- Maćku, ty masz maturę?
- 2004 r.
- Małe pieniądze, duży wstyd.
- 2004 r.
- Marku, już byłeś w ogródku, witałeś się z gąską, a tu jesteś najsłabszym ogniwem.
- 2004 r.
- Miałeś wyjątkowo dobrą rundę – ktoś był gorszy od ciebie!
- 2004 r.
- Michale, ta twoja krowa z czterema wymionami to chyba efekt Czarnobyla.
- 2004 r.
- Mieliście apetyt na trzy tysiące, ale udławiliście się tą sumą.
- 2004 r.
- Musicie się kogoś szybko pozbyć i odbić od tego dna.
- 2004 r.
- Muszę wam podziękować za instruktażowy film pod tytułem Jak nie wygrać trzech tysięcy.
- 2004 r.
- Myślisz, że bycie głąbem jest sprawą zupełnie prywatną?
- 2004 r.
- Myślisz, że twoi uczniowie na ciebie patrzą? Może mają satysfakcję, że pani też czegoś nie wie?
- 2004 r.
[edytuj] N
- Na kogo wypadnie? Na kogo bęc?
- 2004 r.
- Należycie do tych graczy, którzy nie grają o pieniądze, ale o pieniążki. Niedużo ich będzie w finaliku.
- 2004 r.
- Naprawdę nie rozróżniasz takich dwóch najbardziej znanych francuskich słówek – „madame” i „mademoiselle”?
- 2004 r.
- (...) nie eliminujecie najsłabszych graczy. Czy to jakieś sprzysiężenie najsłabszych ogniw?
- 2004 r.
- Nie udał się wam ten podbój Słońca za pomocą motyki.
- 2004 r.
- Nie wiem, czy śmiać się, czy płakać.
- 2004 r.
- No tak, to już rozum ci odjęło.
- 2004 r.
- No, to wprost niemożliwe! Wygraliście dwa tysiące osiemset złotych. Nad studiem chyba pojawiło się UFO i skontaktowało się z wami, przekazując wam wiedzę intelektualną. Niestety, teraz jedno E.T. go home.
[edytuj] O
- O, matko! Ale cienizna!
- 2004 r.
- Odpowiadasz, jakbyś się nie znał na niczym.
- 2004 r.
- Oj, nie tak, panowie, nie tak. I panie też nie tak.(...) Możecie sobie zaśpiewać, że macie dwie lewe ręce i nie macie pieniędzy.
- 2004 r.
- Osiągnęliście szczyt, czyli dno. Bagno już jest nad waszymi głowami.
- 2004 r.
[edytuj] P
- Po raz kolejny w swojej dziedzinie okazałeś się ignorantem.
- 2004 r.
- Poprzednio byłeś mądry, a teraz się ugotowałeś jak to jajko u Brzechwy przemądrzałe.
- 2004 r.
- Zobacz też: Jan Brzechwa
- Pozostaje dla mnie zagadką, jak znaleźliście się w tej grze.
- 2004 r.
- Przecież Ela jest przed maturą.(...) Gdyby wiedziała, że „Czeska Lokomotywa” to Emil Zatopek, to byłaby nienormalna.
- 2004 r.
- Pytania mieliście łatwe jak w Dzieciakach z klasą.
- 2004 r.
- Pytanie brzmiało: które słowo pochodzi z jidisz: „git”, „spoko”, „okay”? Staszek powiedział: „Okay”. Ja powiedziałam: „Git”. I Staszek chyba myślał, że mu zaliczyłam.
- 2004 r.
[edytuj] R
- Rozum wam odjęło w świetle jupiterów.
- 2004 r.
[edytuj] S
- Sądziłaś, że akordeon wynaleziono w XIV wieku? (...) Władysław Jagiełło śpiewał Bogurodzicę przy dźwiękach akordeonu?
- 2004 r.
[edytuj] T
- Te czterysta złotych to jest trudno uznać za jakąś zaliczkę.
- 2004 r.
- (...) teraz to ci się chyba rzuciło na zapalenie opon mózgowych.
- 2004 r.
- To był kolejny odcinek serialu Stracone złudzenia w waszym wydaniu.
- 2004 r.
- To był strzał kulą w płot.
- 2004 r.
- To była absurdalna odpowiedź.(...) to była hańbiąca wpadka.
- 2004 r.
- To jak ty się pokażesz w szkole?!
- Opis: do zawodniczki-nauczycielki, 2004 r.
- To jest antyrekord, gracie fatalnie.
- 2004 r.
- To jest kompletna ciemnota powiedzieć „biała gęś” o teatrze Gałczyńskiego.
- 2004 r.
- Zobacz też: Konstanty Ildefons Gałczyński
- To naprawdę duża sztuka, żeby na tyle szans tak niewiele wykorzystać.
- 2004 r.
- To tak, jakbyś zrzekała się rozróżniania kolorów w ojczystym kraju (...).
- 2004 r.
- Tomku, ty masz już taki odruch bezwarunkowy, że jak poezja – to Mickiewicz.
- 2004 r.
- Troszkę sobie nasiałeś obciachu.
- 2004 r.
- Trudno was uznać za umysłowych strongmanów. Kto był największym cherlakiem? Głosujecie na najsłabsze ogniwo.
- 2004 r.
- Ty jesteś ekonomistką? To powinnaś zliczyć do czterech?
- 2004 r.
- Ty prowadzisz uczniowski kabaret? (...) I co, będzie jakiś skecz o tym, jak pani od angielskiego poszła do teleturnieju?
- 2004 r.
- Ty w ogóle słuchasz jakiejś muzyki czy tylko jak coś w sklepie leci?
- 2004 r.
[edytuj] U
- Udzieliłeś samych złych odpowiedzi w tym pośpiechu. Może tak się spieszysz do domu?
- 2004 r.
[edytuj] W
- W tej rundzie możecie zdobyć trzy tysiące, ale jeśli się wam to uda, uznam to za cud.
- 2004 r.
- W waszej grze coś zgrzyta, niczym skrzynia biegów w starym polonezie.
- Wasi przyjaciele i rodziny, którzy zachęcali was do wzięcia udziału w tym programie (...), może nawet wyłączyli telewizor.
- 2004 r.
- Wasza lokomotywa dyszy i sapie, ale nie może się rozpędzić.
- 2004 r.
- Widzę przed wami ciemność, marne widoki w finale, będziecie dalej tak ciułać zamiast grać...
- 2004 r.
- Wstydzisz się? (...) To dobrze!
- 2004 r.
- Wszyscy byliście jednakowo beznadziejni.
- Wszystko ci się kojarzy z nerkami? Bo Jasiowi wszystko kojarzyło się z dupą...
- 2004 r.
- Wygraliście trzysta złotych–10% potencjalnej wygranej i 100% waszej kompromitacji.
- 2004 r.
- Wygraliście tysiąc osiemset złotych. Jesteście więc w średniej krajowej i to netto.
- 2004 r.
- Wygraliście zaledwie pięćset złotych i nic dziwnego – z pustego i Salomon nie naleje.
- 2004 r.
- Wyrzucasz dobrą zawodniczkę. Może ci brakuje siedmiu klepek?
- 2004 r.
- Wynik – jak w tekście piosenki Budki Suflera: „Znowu w życiu mi nie wyszło”.
- 2004 r.
- Zobacz też: Budka Suflera
- Wystarczy po prostu przytomniej odpowiadać.
- 2004 r.
[edytuj] Z
- Z dużej chmury pieniędzy (...) spadło coś w rodzaju mżawki.
- 2004 r.
- Zamiast trzech tysięcy zainkasowaliście serię nokautujących ciosów.
- 2004 r.
- (...) ze strategii macie dwóję.
- 2004 r.
- Ze swojego składu, który przypomina skład złomu, musicie wyrzucić najgorszy element.
- 2004 r.
[edytuj] Ż
- Życzę ci sprawności mózgu!
- 2004 r.
[edytuj] Dialogi
- K. Szczuka: A wiesz, że Żwirek kręci z Muchomorkiem?
Zawodnik: Nie.
K. Szczuka: To zapytaj dzieci, pewnie one wiedzą.- 2004 r.
- K. Szczuka: Ile stałych zębów, wyłączając ósemki, ma dorosły człowiek?
Zawodnik: Czternaście.
- K. Szczuka: Jak miał na imię pierwszy prezydent Stanów Zjednoczonych?
Zawodnik: Churchill.
- K. Szczuka: Marcinie, czy ty jesteś rasta?
Zawodnik: Nie, nie jestem rasta. Nie za bardzo mogę być rasta, żyjąc w Polsce.
K. Szczuka: Dlaczego? Bo co, bo ziele jest zakazane?
Zawodnik: Nie, nie chodzi o ziele. Akurat ziele moim zdaniem nie jest najważniejsze w rastafanizmie.
K. Szczuka: No, ale dość przyjemne, nie?
Zawodnik: A próbowałaś?
K. Szczuka: Pewnie! W czasach, kiedy było legalne.
Zawodnik: A kiedy to było?
K. Szczuka: Dawno, dawno, w zamierzchłej przeszłości!
Zawodnik: No to bardzo, chyba w twojej młodości. To bardzo dawno.
- K. Szczuka: Osiecka. „Oczy tej małej jak...”?
Zawodnik: Węgliki.
- Zawodnik: Pas.
K. Szczuka: Luz, nie pas.- Opis: chodziło o bieg jałowy.
- 2004 r.
- Zawodnik: Stosuję perwersję słowną.
K. Szczuka: Co?! To musi być bardzo ciężka praca.- 2004 r.
- K. Szczuka: W którym kraju leży Haga?
Zawodnik: W Brukseli.