Metallica
Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Metallica, amerykański heavymetalowy zespół założony w 1981 roku przez Jamesa Hetfielda i Larsa Ulricha.
Spis treści |
[edytuj] Cliff Burton
- Żyć to znaczy powoli umierać.
- Prawda to najpotężniejsza broń.
[edytuj] James Hetfield
- Kiedy mam kaca wolałbym stanąć w rogu sceny i tylko grać. Chcieliśmy znaleźć odpowiednio frontmana lecz nikt nie śpiewał wystarczająco dobrze, więc po prostu robię jedno i drugie.
- Lubię Danziga z Misfits. On potrafi naprawdę dobrze śpiewać.
- Nie planujemy tematów dominujących na płycie. Nie zakładaliśmy, że „Ride The Lighting” będzie traktować o śmierci a „Master Of Puppets” o manipulacji. Tak po prostu wyszło.
- Pierwszy raz grałem trzeźwy, kiedy po prostu zapomniałem się napić. „Cholera” – pomyślałem. „Gram lepiej!”
- Siadam i myślę, „O Boże, o czym mam pisać?” – i nagle to przychodzi. Jest już pierwsza linijka, a cała piekielna reszta płynie za nią
- Wolałbym żałować, że coś zrobiłem niż, że czegoś nie zrobiłem.
[edytuj] Jason Newsted
- Jest mi coraz łatwiej wychodzić z nowymi pomysłami dla Metalliki. James Hetfield jest prawdziwym geniuszem jeśli chodzi o pisanie. On mnie naprawdę zadziwia. Potrafi zacząć od czegoś przyciężkiego i topornego, a potem nagle przekształcić to w coś tak ładnego, że przyprawia o dreszcze.
- Jeśli chodzi o muzyków, to naprawdę lubię Geezera Butlera, Chisa Squire'a, Lemmy'ego i Geddy'ego Lee.
- Słucham dziwacznych kawałków, które nikomu się nie podobają, klasyków Tamla Motown, Elvisa, The Temptations, Louisa Amstronga, Toma Waitsa. Słucham też wielu wykonawców heavy metal mp. Violence i Sacred Reich. Jednak Black Sabbath i Led Zeppelin są nie do pobicia. Często gramy ich hity na próbach. Słuchamy także Blue Oyster Cult, Red Hot Chili Peppers i wielu innych.
[edytuj] Kirk Hammett
- Cały album Megadeth zmieściłby się na jednej stronie naszej płyty.
- Jimmy Hendrix... on jest ponad wszystkim. Chociaż i dzisiaj jest wielu wspaniałych gitarzystów, jak np. Steve Vai, Joe Satriani. Swego czasu lubiłem też bardzo Michaela Schenkera.
- Lubimy wypić drinka, a jeszcze częściej pięć.
- Obecnie działa co najmniej kilka zespołów – niekoniecznie z naszego gatunku – które w swoich tekstach oddają to, co dzieje się w dzisiejszych czasach. Myślę, że najlepszym przykładem są dwie grupy rapowe Public Enemy i N.W.A. Zarówno oni jak i my jesteśmy odzwierciedleniem naszych czasów. Smutny fakt, że z biegiem lat świat nie staje się ani trochę lepszy.
- Sądzę, że nie powinno się pisać tekstów dla innego wykonawcy. To tak jakby wkładać własne słowa w czyjeś usta.
- W niektórych miejscach na trasie w Europie bardzo surowo przyjmowano Queensryche. W każdym tłumie znalazło się przynajmniej kilku mądrali, którzy byli im bardzo nieprzychylni. Jednak to zespół z klasą. Zawsze potrafił wyjść z tego obronną ręką.
- Japońskie dzieciaki są zupełnie inne niż te w Ameryce... W Osace, czy w Nagoyi na widowni było tak cicho, że w pewnym momencie podczas koncertu James podszedł do mikrofonu i powiedział: „Ups, usłyszałem spadającą szpilkę!” Podczas jednego z koncertów wykonaliśmy „Am I Evil?” z Larsem w roli wokalisty, podczas gdy James grał na bębnach, ja na basie a Jason na gitarze prowadzącej. Japońce w ogóle nie łapały o co chodzi.
- Często na trasach sypialiśmy w jednym pokoju. Musiałem dzielić łóżko z Larsem. Zawsze ściągał ze mnie kołdrę. Nigdy nie spałem z Cliffem, ponieważ miał wystające i nieprawdopodobnie kościste łokcie. Żaden z nas nie chrapie, za to bardzo się ślinimy.
[edytuj] Lars Ulrich
- Ci pieprzeni goście z Van Halen – po prostu nie mogę w to uwierzyć jacy oni są świetni. Tak długo już grają, a mimo to palma im nie odbiła i wciąż są niezwykle równi.
- Heavy metal jest bardzo konserwatywny. Jest jak mała zamknięta przestrzeń, z której nikt nie próbuje wyjrzeć, aby dostrzec inny aspekt sprawy. Na tym małym obszarze jest bardzo bezpiecznie. Przyjmuje się odpowiednią pozę, produkuje takie same piosenki w tempie 4/4 i jest już O.K. Jest to bardzo wygodne, więc trudno się dziwić, że mało kto próbuje wyrwać się ze stada. Dla nas robienie czegoś innego stanowi rodzaj wyzwania i jest czymś znacznie ciekawszym.
- Japonia jest najbardziej zabawnym miejscem na każdym tournée. Wszystkie koncerty zaczynają się tam około 18.00 a kończą około 20.15. O tej porze w stanach nie zdążymy jeszcze nawet wyjść na scenę.
- Każdy idiota potrafi napisać: „Budzę się rano i zabawiam ze sobą przez pięć minut”. Jednak o wiele ciekawsze jest spróbować wyrazić, co myślisz o tym co cię otacza i o niektórych sprawach składający się na rzeczywistość.
- Ludzie mogą interpretować nasze teksty jak im się tylko podoba. Zawsze staramy się podkreślać w wywiadach, że nie chcemy nikomu mówić co ma myśleć albo jak odczuwać jakąś konkretną sprawę. Jest tylko jedna rzecz, którą chcemy przekazać. „Bądź niezależny, nie słuchaj nikogo, nie słuchaj nawet nas”.
- Nie martwimy się o to, jak ludzie zareagują, albo zinterpretują to co robimy. Nie ma na to czasu, jest tylko zapieprzaj na okrągło przez cały dzień
- Niektórzy ludzie z innych zespołów mają „dryfujący” stosunek do wszystkiego i po prostu cały czas płyną tam gdzie niesie ich prąd. Być może niektórym to odpowiada, ja jednak cieszę się, że jesteśmy bardziej świadomi tego, co się wokół nas dzieje.
- On (James) prawdopodobnie pije piwo nawet kiedy śpi.
- Próbujemy sięgnąć po coś innego niż po oklepane frazesy. Sam seks nie jest nudny, ale piosenki o nim owszem tak.
- Staramy się unikać w tekstach typowych heavy metalowych slangów, jak seks czy satanizm, który dla mnie jest największym komunałem jaki pojawił się w muzyce. Nie jestem przeciwko temu z przyczyn religijnych, sprzeciwiam się ponieważ jest to jeden wielki bzdet.
- To się stało takie łatwe. Nakładasz makijaż, stroszysz włosy, wychodzisz, śpiewasz o seksie i jeździe szybkimi samochodami, i już sprzedajesz 2 miliony płyt.
- Według mnie Iron Maiden uczynił więcej, niż ludzie są skłonni mu przyznać. Myślę, że otworzył w latach 80. drzwi dla skrajnie ostrej odmiany heavy metalu. Iron Maiden jest jednym z moich ulubionych zespołów od ukazania się ich pierwszej płyty. Bardzo go szanuję.
- Wspaniale jest zobaczyć nazwę takiego zespołu jak Metallica na plakacie, który mówi, że wystąpi Deep Purple, potem Dio, a potem Metallica – co wydarzyło się w 1988 roku, To była wielka chwila.
- Zawsze wierzyliśmy, że jest zapotrzebowanie na muzykę takiego zespołu, jak nasz. Walczyliśmy i przedzieraliśmy się przez cały brud i nonsens businessu i teraz wspaniale jest móc powiedzieć: „Odp***cie się” i „Zrobiliśmy to po swojemu!” Zawsze mieliśmy swoje sposoby załatwiania spraw.