Małgorzata Kalicińska

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

Małgorzata Kalicińska (ur. 1956) – polska pisarka.

Spis treści

[edytuj] Cytaty z utworów

[edytuj] Dom nad Rozlewiskiem

  • Cały ten chat, te gadu-gadu, te wszystkie kontakty międzyludzkie internetem, to iluzja. Nie nawiązują się więzi, nie widać człowieka całego. Naturalnie mogę pokazać się taka, jaka nie jestem – wyidealizowana albo zafałszowana, i to właśnie jest pułapką, bo nie oceniają mnie naprawdę. Nie lubią mnie takiej, jaka jestem. Rozumiesz to...? W tym, kogo poznajemy ma znaczenie wszystko. Wygląd, tembr głosu, modulacja, spojrzenie, zapach, gestykulacja, zacinanie się... Tego w internecie nie ma. Jesteśmy tam papierowi. Sztuczni.
    • Źródło: Rozdział 4. Szpadle, cement, bałagan i ciepłe maile
  • Już ponad rok, odkąd tu jestem, i nie wyobrażam sobie, jak mogłam żyć w Warszawie – mieście rozpędzonych samochodów, rozpędzonych ludzi? Wśród krzykliwych reklam, obcego mi coraz bardziej świata, którego byłam fragmentem... rozpędzoną kulą? Jak spędziłam tyle lat bez mamy, śliwek, Rozlewiska, Kaczki Obrażalskiej, Piernackiego, Kaśki, Funia, Mazur...?
    • Źródło: Rozdział 1. Rozpędzona kula śniegu, czyli moje życie w pigule
  • Największym przewinieniem w telewizji nie są błędy, potknięcia, tylko starzenie się.
    • Źródło: Rozdział 1. Koloseum, czyli pracowałam w TVP
  • (...) przykre było obserwowanie egzystencji rezydentek, które niczym się nie naraziły i trwają, bo są pracowite i lojalne. Godzą się na coraz gorsze stanowiska, coraz gorsze płace, gorsze traktowanie, byle tylko przetrwać, bo gdzie one, starzejące się, mądre i pracowite, znajdą pracę? Na moich oczach rozgrywał się najgorszy spektakl upodlenia. Mądre, inteligentne, kompendia wiedzy o pracy w telewizyjnym medium są wobec młodszych koleżanek dość miłe, ale tylko tyle, ile wymaga podstawowa grzeczność. Boją się piranii. Piranie, młodziutkie i ładniutkie, są początkowo przymilne, z czasem jednak hardzieją i pokazują, kto tu rządzi. Nieliczne mają tyle kultury, by szanować starsze koleżanki i liczyć się z nimi, a przynajmniej ich nie lekceważyć.
    • Źródło: Rozdział 1. Koloseum, czyli pracowałam w TVP
  • Te gigalampiony ze sztucznymi kwiatami i różańcem zatopionym w przezroczystym, palnym żelu, to nic innego jak pamięć zewnętrzna. Pracuje za nas. Pokazuje wszystkim, za ile nam żal mamusi, dziadka, teściowej, której za życia nie mogliśmy znieść.[...] To reklama i marketing. To public relations, w imieniu zmarłych, ze światem żywych.
    • Źródło: Rozdział 5. O Zaduszkach i ognistym początku listopada
  • Tylko bardzo stare autorytety są kochane. Pod warunkiem, że pokazuje je telewizja i tym samym dyktuje modę na starych mistrzów.
    • Źródło: Rozdział 1. Przemowa do umarłych, czyli próbuję zrozumieć „nowe”
Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznawane za wulgarne.
  • Sławka młoda jest i właśnie „bierze w dupę od życia”, jakby powiedział tato.
    Czasem tak się wyrażał i zaraz potem tłumaczył, że u niego w partyzantce tak się mówiło, i żeby nie było, że on tak mówi, „to tylko cytat!”.
    • Źródło: Rozdział 1. Rozpędzona kula śniegu, czyli moje życie w pigule

[edytuj] Inne

  • Każda z nas ma swój krzyż – tak mawiała babcia [...]. Zawsze sądziłam, że ten krzyż dostaje się pod koniec życia, a tu się okazuje, że któregoś dnia, tak po prostu, Pan Bóg cichutko nam go kładzie na plecy i już! Teraz go nieś!
    • Źródło: Miłość nad Rozlewiskiem
  • Pamiętam ze przed naszym domem był wielki, okrągły klomb z różami i podjazd dla parowozów i samochodów wokół niego. Kolumny ganku porośnięte były... zaraz, zaraz, dzikim winem? Chyba tak, bo jesienią czerwieniało i złociło się, tak mówiła zawsze Hanka.
    • Źródło: Powroty nad Rozlewiskiem

[edytuj] Wypowiedzi

Osobiste
Przestrzenie nazw

Warianty
Działania
Nawigacja
Techniczne
Narzędzia