Joanna d'Arc

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Joanna d'Arc

Joanna d'Arc (właśc. Jeanne d'Arc, zwana Dziewicą Orleańską; ok. 1412–1431) – bohaterka narodowa Francji, święta katolicka.

  • Jestem tu przysłana przez Boga, by was wygnać z całej Francji.
    • Źródło: list do ks. Bedford, 29 marca 1429
  • Miły królu, oto dopełniła się radość Boga, który chciał, abym wyzwoliła Orlean i abym was przyprowadziła tu, do miasta Reims, abyście zostali ukoronowani. Chciał wskazać, że wy jesteście prawdziwym królem i tym, do którego musi przynależeć to królestwo Boga.
  • Nie obawiam się zbrojnych ludzi. Jeśli napotkamy bandytów, mój Pan mnie obroni; On otworzy mi drogę pośród nich, abym dotarła do następcy tronu. Po to się narodziłam. Od czterech, a może pięciu lat moi bracia z Raju i mój Pan mówią mi o tym.
  • Panie, ześlij Twego Ducha królowi!
  • Powiadam ci w Imieniu Boga, że ty jesteś prawdziwym dziedzicem Francji i synem królewskim.
    • Opis: do Karola VII
  • Przyszłam udzielić pomocy królestwu i wam. Król Niebios życzy sobie za moim pośrednictwem, namaszczenia i ukoronowania króla w Reims i abyście zostali namiestnikiem w Luy, prawdziwej siedzibie króla Francji!
    • Opis: podczas pierwszej rozmowy z Karolem VII
  • Uważam, że Jezus Chrystus i Kościół stanowią jedno, i nie należy robić z tego trudności.
    • Źródło: Akta procesu cytowane w Katechizmie Kościoła Katolickiego nr 795
  • Wybaczam wam zło, jakie mi wyrządziliście. Kapłani, błagam, niech każdy z was ofiaruje za mnie mszę. Głosy pochodziły od Boga. Wszystko co uczyniłam, pochodziło z Bożego rozkazu. Moje objawienia pochodziły od Boga.
    • Opis: krzycząc na stosie

O Joannie d'Arc[edytuj]

  • – Joanno! Szykuj się na śmierć!
    Joanno! Szykuj się na śmierć!
    – Dlaczego śmiercią mnie straszycie?
    Wszystko najgorsze już poza mną
    Dni rozciągnięte na torturach
    Śmierć moim wybawieniem nazwą!
    Łzy pot i krew co ze mnie uszły
    Ciało zsuszyły na pergamin
    Co spłonie szybko lecz bez duszy
    Która powieje popiołami
    Nad bladym światem pogrzebowo
    Bo kłamstwem żyje wasze słowo!

    – Joanno! Szykuj się na potępienie!
    Joanno! Szykuj się na potępienie!
    – Dlaczego piekłem mnie straszycie?
    Wszystko najgorsze już poza mną
    Piekło zostawiam za plecami
    Na których waszych rąk są ślady!
    Znam piekło sławy piekło władzy
    I piekło strachu przed zawiścią
    Która zabija za brak wiary
    Tych którym wiara daje życie
    Gorszego ognia Bóg nie wznieci
    Niż ten spod palców Jego dzieci!

    – Joanno! Szykuj się na zapomnienie!
    Joanno! Szykuj się na zapomnienie!
    – Czemu niebytem mnie straszycie?
    Przecież mój niebyt już poza mną
    I sami w ciele mym rzeźbicie
    Mój pomnik kijem ogniem stalą
    Niech krzyknę ludzie chcą mnie spalić
    To tysiąc głośno się zaśmieje
    A drugi tysiąc mnie ocali
    Płonąc zostaję jak nadzieja
    Joanną w krwi niewinnej w łzach
    Inkwizytorzy, szykujcie się na strach!

Zobacz też[edytuj]