Janusz Głowacki

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów

Janusz Głowacki

Janusz Głowacki (ur. 1938), polski prozaik, dramaturg, scenarzysta filmowy i felietonista.

Spis treści

[edytuj] Coraz trudniej kochać

  • ... nie wziąłem pod uwagę, że chociaż świat się przekształca w naszych rękach i zmienia to formy współżycia zostają w tyle. Myślałem, że ludziom potrzebne są przykłady, tak jak marynarzom heroizm morza. Starałem się być w przodzie, rodzić zapał i energię, emfazę, ale zabrakło mi wyczucia czasu.

[edytuj] Skrzek

  • Dookoła jak nie rzeka, to bagno, jeżeli już nie bagno, to grzęzawisko, a jak pole, to na polu kamienie, a pod kamieniem jak nie żmija to ropucha (...) Jeśli idzie o światopogląd to oczywiście nie ma chałupy z numerem 13, jak urodzi się kot w kolorze czarnym, to się go utopi (...) Oczywiście nie pożycza się mleka, a tym bardziej masła po zachodzie, a w każdym razie zabiera zastaw, żeby pożyczający nic odejmował snu dzieciakom.
  • Strzeż się ciąży, strzygoń krąży.

[edytuj] Wypowiedzi

[edytuj] Głos Wielkopolski, 7/8 lipca 2007

  • Najlepsze portrety kobiet stworzyli mężczyźni. Czechow, Anna Karenina Tołstoja, a Gustaw Flaubert napisał słynne zdanie: „Pani Bovary to ja”. W moich scenicznych kobietach też się przeglądają i to mocno, moje stany ducha, frustracje, marzenia i rozczarowania.
  • Napisałem sporo fajnych ról damskich. To trochę hołd dla kobiecej natury, a trochę ciekawość i fascynacja. Kobiety są silniejsze, bo mają w życiu trudniej. Dużo marzą, co mnie z nimi łączy, i rozpaczliwie szukają miłości. Mężczyźni zdradzili je dla bmw i mercedesów. Najwyraźniej straciłem wiarę w facetów.
  • Nie da się stworzyć takiej współczesnej polskiej „kobiety syntetycznej, ja w każdym razie nie umiem. Jesteście różne i chwała Bogu, że jesteście różne.
  • Nie przyjechałem promować siebie, tylko zbiór moich sztuk. Nie jestem ani Doda, ani Cichopek.
    • Opis: o spotkaniu z czytelnikami w Katowicach
  • Zawsze wiązałem się z niebanalnymi kobietami.

[edytuj] Gazeta na Nowy Rok, dodatek do Gazety Wyborczej nr 304.5914 31 grudnia 2008/1 stycznia 2009 w rozmowie z ks. Andrzejem Lutrem

  • ... za komuny staliśmy mniej więcej wszyscy w brudnej wodzie po szyję. Więc wyglądaliśmy podobnie i wyglądało, że myślimy podobnie. Teraz woda opadła i zaczęła się rewia narodowa: ktoś podobno stał z gołą dupą, ktoś inny w dynamówkach, a jeszcze ktoś inny w stringach. Jakież to podniecające. Biedni Polacy leżą w łóżkach ze swoimi żonami i patrzą w telewizor. Oglądalność rośnie - prokreacja maleje.
  • Pomyślałem, że czy jest Bóg, czy nie, to się jakoś tym ludziom po prostu należy.
    • O dramacie "Antygona w Nowym Jorku"
  • A.L.: W swoim pisarstwie dochodzisz od absurdu do prawdy.

J.G.: Albo od prawdy do absurdu.

[edytuj] Inne

  • Wszystko jak w życiu, bardzo śmieszne i bardzo straszne. Pan tak nie myśli o życiu? To świetnie. Ja myślę. Upadek komunizmu nie zmienił świata w raj. Okrucieństwo, zgłupienie i kłamstwo dalej sobie dobrze radzą. A Rosjan, rosyjską inteligencję i nieinteligencję los bardzo ciężko doświadczył. Jeden teolog francuski napisał, że najbardziej perfidnym podstępem diabła jest to, że udaje, że go nie ma. Chyba w naszych czasach diabeł przestał udawać i postawił na szczerość. W Ameryce też dzieją się rzeczy straszne. No, choćby te masakry w szkołach.
    • Źródło: Rzeczpospolita