Jan Olszewski
Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Jan Olszewski (ur. 1930), prawnik, obrońca w procesach politycznych w okresie PRL, premier Rzeczypospolitej Polskiej w latach 1991–1992.
[edytuj] Wypowiedzi Jana Olszewskiego
- Bo nie dlatego debatuje się nad tym, aby odwołać rząd natychmiast, zaraz, zanim jeszcze rozpocznie się następny dzień, żeby już go nie było – nie dlatego, że był zły, bo nie dawał sobie rady z gospodarką, nie dlatego, że miał złą linię polityczną, nie dlatego, że nie miał polityki informacyjnej – o czym bardzo dużo mówiono, w czym może i źdźbło prawdy jest. I nie dla stu innych powodów, które tutaj można by było i pewnie byłyby przytaczane, gdyby dyskusja toczyła się w normalnym trybie i w normalny sposób. Tylko dla zupełnie innej przyczyny, przyczyny leżącej w istocie poza rządem.
Dzisiaj, tutaj, na tej sali, dotarł do mnie dokument, który został doręczony klubom poselskim i udostępniony posłom i senatorom. Dotarł do mnie równocześnie, a raczej o godzinę później niż do was. Z przyczyn, jak zwykle u nas pewnych niedowładów technicznych. Przeczytałem go po zakończeniu rannej sesji. Tak, to jest lektura porażająca. Teraz wiem, dlaczego temu wszystkiemu, co się tutaj dzieje nie mam prawa się dziwić – ponieważ ta lektura była porażająca, jak sądzę, nie tylko dla mnie.
Jest Polska, była Polska przez czterdzieści parę lat – bo to jednak była Polska – własnością pewnej grupy. Własnością z dzierżawy, może nawet raczej przez kogoś nadanej. Po tym myśmy w imię racji, własnych racji politycznych, zgodzili się na pewien stan przejściowy. Na kompromis, na to, że ta Polska jeszcze przez jakiś czas będzie i nasza i nie całkiem nasza.
I zdawało się, że ten czas się skończył. Skończył się wtedy, powinien się skończyć, kiedy uzyskaliśmy władzę pochodzącą z demokratycznego, prawdziwie demokratycznego, wyboru. A dzisiaj widzę, że nie wszystko się skończyło, że jednak wiele jeszcze trwa i że to – czyja będzie Polska – to się dopiero musi rozstrzygnąć. To się będzie rozstrzygało także w jakiejś mierze, w jakiejś cząstce dziś – tutaj, na tej sali.
Ja chciałbym stąd wyjść tylko z jednym osiągnięciem. I jak do tej chwili mam przekonanie, że z nim wychodzę. Chciałbym mianowicie, wtedy kiedy ten gmach opuszczę, kiedy skończy się dla mnie ten – nie ukrywam – strasznie dolegliwy czas, kiedy po ulicach mojego miasta mogę się poruszać tylko samochodem albo w towarzystwie torującej mi drogę i chroniącej mnie od kontaktu z ludźmi eskorty, że wtedy kiedy się to wreszcie skończy – będę mógł wyjść na ulice tego miasta, wyjść i popatrzeć ludziom w oczy.
I tego wam – Panie Posłanki i Panowie Posłowie życzę po tym głosowaniu.- Źródło: Wystąpienie premiera podczas nocnej debaty sejmu 4/5 czerwca 1992 r. przed głosowaniem nad natychmiastowym odwołaniem rządu, na dzień przed planowanym głosowaniem o odwołanie.
- Mój rząd był pierwszym, który chciał odsłonić dawne, tajemne powiązania ludzi, którzy z własnej woli weszli w ostatnich latach do organów nowej władzy. Uważam, że naród polski powinien mieć poczucie, że wśród tych, którzy nim rządzą, nie ma ludzi, którzy pomagali UB i SB utrzymywać Polaków w zniewoleniu. Uważam, że dawni współpracownicy komunistycznej policji politycznej mogą być zagrożeniem dla bezpieczeństwa wolnej Polski. Naród powinien wiedzieć, że nieprzypadkowo właśnie w chwili, kiedy możemy oderwać się ostatecznie od komunistycznych powiązań, stawia się nagły wniosek o odwołanie rządu.
- Źródło: Nieplanowane wystąpienie telewizyjne premiera 4 czerwca 1992 r. o godz. 22.00 w związku z wnioskiem prezydenta o natychmiastowe odwołanie rządu. W tym samym dniu ogłoszono tzw. listę Macierewicza
- Nikt nas nie uprzedzał o tych gangsterskich działaniach.
- Opis: o przewiezieniu akt dawnej WSI z BBN do SKW
- Źródło: tvn24.pl z 1.7.2008
- Zacznę od optymalnego wyniku dla systemu. Prezydentem zostaje Włodzimierz Cimoszewicz. To, oczywiście, będzie jawna kontynuacja obecnego układu oligarchii. Tusk – to kontynuacja w rękawiczkach. Systemu Tusk nie ruszy, stworzy mu za to alternatywny układ ochronny, którego pierwszym pomysłem personalnym był Religa. Stąd tak zmasowana propaganda medialna na rzecz kandydata PO.
- Źródło: Wywiad Piotra Jakuckiego i Teresy Wójcik dla tygodnika Nasza Polska, nr 37,13 września 2005
[edytuj] Wypowiedzi o Janie Olszewskim
- Dziękując panu premierowi za wszystko, dziękując panu premierowi za jasną, konsekwentną postawę, za zerwanie z komunistycznym dziedzictwem, za przekreślenie tych wszystkich przeklętych komunistycznych recydyw i reliktów, które pozostały, chciałem powiedzieć, że nie jest tak, jak pan poseł z PSL był łaskaw powiedzieć.
- Autor: Stefan Niesiołowski, 4 czerwca 1992
- Opis: w odpowiedzi na krytyczny opis sytuacji politycznej w Polsce wygłoszony przez posła Stanisława Kalembę
- Źródło: [1]
- Ja wiem, że są w Polsce politycy, którzy mają autentycznego hopla na punkcie archiwów i nie mogą się przyzwyczaić do tej myśli, że nie są już premierami, czy szefami komisji. I całe życie spędziliby w tych archiwach, zatruwając nam przestrzeń publiczną swoimi interpretacjami tego, co znaleźli.
- Autor: Donald Tusk
- Opis: o reakcji Jana Olszewskiego na wywiezienia akt dawnej WSI z BBN do SKW.
- Źródło: tnv24.pl z 1.7.2008
- Rząd Olszewskiego był koszmarny. Na jego czele stał człowiek kompletnie niezorganizowany, ale – oczywiście – wielki patriota. Wszystko to była jakaś jedna wielka amatorszczyzna, skąpana jeszcze w prawicowym sosie. A składniki takiego sosu to – wtedy – kłótliwość, warcholstwo, prymat osobistych ambicji nad dobrem wspólnym, zgrzebność i ogólne dziadostwo.
- Autor: Igor Zalewski, 4 czerwca 2007 [2]
- To słowa rozkapryszonego bobasa, który nie jest w stanie pogodzić się z tym, że ktoś mu zabrał coś, co tak bardzo ukochał, czyli teczki. Widziałem ten tęskny wzrok, odprowadzający samochody z aktami. Jest to dla mnie niezrozumiałe, że tak się nie można z nimi rozstać.
- Autor: Grzegorz Schetyna
- Opis: o reakcji Jana Olszewskiego na przewiezienia akt dawnej WSI z BBN do SKW.
- Źródło: tvn24.pl z 1.7.2008
- Wtedy sądziłem, że upadek tego rządu doprowadzi do destabilizacji w Polsce. Dzisiaj już bym go nie bronił. Dlaczego? Bo Olszewski okazał się później człowiekiem marnym moralnie, popierał kłamstwo, jak na przykład rozpowszechniane w „Naszym Dzienniku” nieprawdziwe informacje, że ja brałem udział w tajnej naradzie mającej na celu obalenie jego rządu. I Olszewski nie sprostował tego kłamstwa. Nigdy mi nie podziękował za obronę i nadal milczy.
- Autor: Stefan Niesiołowski, 4 czerwca 2007 [3]


