Ilja Erenburg

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów

Ilja Erenburg (1891–1967), rosyjski pisarz i publicysta

  • Obecnie kładzie się większy nacisk na wiedzę człowieka niż na jego charakter. Młodym ludziom daje się raczej wykształcenie niż wychowanie.
  • Czerwonoarmiści! Zabijajcie Niemców! Zabijajcie wszystkich Niemców! Zabijajcie! Zabijajcie! Zabijajcie! (treśc ułożonej przez Erenburga ulotki do Armii Czerwonej oblegającej Gdańsk w 1945 roku)
  • Więc powiedział cadyk do Boga:
    „Możliwe, że robię głupstwo. Powinienem był przekonać Ciebie, że dłużej już zwlekać nie można. Wówczas zbawiłbyś cała rozległa ludzkość. Lecz nie mogę już dłużej z Tobą rozmawiać, bo nie mam czasu: gdybym pozostał jeszcze z godzinkę w niebie, to stary Hersz, który pierze w Berdyczowie paskudną bieliznę, umarłby z pewnością. A gdzież jest powiedziane, że ja mam prawo zapłacić za szczęśliwość całej rozległej ludzkości życiem starego Hersza?”
    • Źródło: Burzliwe życie Lejzorka Rojtszwańca, tłum. Maria Popowska, str. 80
  • – Ja was widzę na wylot. Proszę mi odpowiadać bez wykrętów, co z was za ptaszek?
    – O ile ptaszek, to puhacz. Co? Nie znacie tego haniebnego kawału? Ale przecież cały Homel go zna. W takim razie ja wam natychmiast opowiem. Dwóch Żydów rozmawia ze sobą: – „Co to jest puhacz?” „To jest ryba.” „Dlaczego ona siedzi na gałęzi?” Bo zwariowała”. Więc najprawdopodobniej jestem ptakiem albo rybą, jednym słowem, czymś zwariowanym.
    • Źródło: Burzliwe życie Lejzorka Rojtszwańca, tłum. Maria Popowska, str. 104
  • Król dzikusów tylko łagodnie spytał Aleksandra Macedońskiego:
    „Powiedz, czy w twoim wielkim kraju słońce świeci?”
    „Jeszcze jak! Jak słońce jest na niebie, to ono świeci”.
    „A czy deszcz pada w twoim wielkim kraju?”
    „Co za pytanie? Jak deszcz sobie pada, to on pada”.
    „A czy w twoim wielkim kraju jest trzoda chlewna?”
    „Daj ci Boże tyle trzody chlewnej, ile tego jest w moim kraju”.
    Zamyślił się król dzikusów, a potem powiada:
    „Wiesz co, Aleksandrze Macedoński, o ile w twoim kraju jeszcze świeci słońce i jeszcze pada deszcz, to jedynie ze względu na trzodę chlewną”.
    • Źródło: Burzliwe życie Lejzorka Rojtszwańca, tłum. Maria Popowska, str. 128
  • Opowiem panu jedną homelską historię i zobaczymy, jak pan wówczas zaśpiewa. Pan pewnie słyszał o cadyku z Równego? Nie był on przecież ani młody, ani tak głupi jak ja. Chyba ten cadyk jest dla pana bezwzględnym autorytetem, ponieważ pan się przytrzymuje wszystkich przepisowych mamrotań. Więc do tego cadyka przychodzi pewnego razu surowy talmudysta z najbardziej gorzkimi wymówkami:
    „Słuchaj, rebe, ja cię zupełnie nie rozumiem. Wszyscy mówią, że jesteś świątobliwym Żydem, a ja mieszkam obok i odnoszę wrażenie, że masz nie dom, tylko kabaret. Ja sobie siedzę i czytam Talmud, a twoi chasydzi licho wie co wyrabiają – oni śpiewają i tańczą, i śmieja się głośno, jakby to była operetka moskiewska”.
    Cadyk odpowiada mu najspokojniej:
    „No tak, oni się śmieją jak dzieci, oni sobie śpiewają jak ptaszki, oni skaczą jak koźlęta. Bo oni w sercach mają nie ponurą złość, lecz radość i powszechną miłość”.
    • Źródło: Burzliwe życie Lejzorka Rojtszwańca, tłum. Maria Popowska, str. 275