Gabriel García Márquez
Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Gabriel José García Márquez (ur. 1927) – kolumbijski pisarz, dziennikarz, działacz społeczny, laureat Nagrody Nobla.
Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznawane za wulgarne.
Spis treści |
Dwanaście opowiadań tułaczych [edytuj]
(hiszp. Doce cuentos peregrinos; tłum. Carlos Casas Marrodán)
- – A niech to! – wykrzyknął. – Umarłem w Estoril!
- Jadł tak, jak żył: niespiesznie i bardzo wytwornie.
- Ostatecznie to właśnie jej, a nie jemu, łatwiej przyszło zapomnieć, straciła bowiem pamięć.
- Przez lata uważałem Margarita Duarte za klasyczny przypadek postaci szukającej autora, na jaką my, pisarze, czekamy całe życie, i jeśli nigdy nie dałem mu się odnaleźć, to wyłącznie dlatego, że zakończenie jego historii wydawało mi się niewyobrażalne.
- Rzecz w tym, że kokieteria to nałóg, którego nijak nie da się zaspokoić.
- Słowo „metysaż” oznacza mieszanie łez z płynącą krwią. I czego tu oczekiwać po podobnej miksturze?
Jesień patriarchy (1975) [edytuj]
(hiszp. El otoño del patriarca; tłum. Carlos Casas Marrodán)
- (...) mówił, znowu rozdzielą wszystko pomiędzy księży, jankesów i bogaczy, i oczywiście guzik dla biedaków, bo tym będą zawsze tak dokopywać, że w dniu, kiedy gówno nabierze wartości, biedacy urodzą się bez dupy (...).
- Najdłuższego i najużyteczniejszego życia starcza li tylko na to, aby nauczyć się żyć.
- Największy wróg siedzi w samym człowieku, w zbyt ufnym sercu.
- Osobiście podjął się dowództwa nad operacją Odzysk, wydając kategoryczny rozkaz, w ciągu najwyżej czterdziestu ośmiu godzin odnaleźć go żywego i przyprowadzić mi go, a jeśli odnajdą go martwego, to przyprowadzić mi go żywego, a jeśli go nie odnajdą, to przyprowadzić mi go, rozkaz tak jasny i groźny, że przed upływem przewidzianego czasu przyszli do niego z wiadomością, panie generale, że znaleźli go w zaroślach przepaści z ranami spowodowanymi przez złote kwiaty frailejones, bardziej żywego niż my, panie generale
- Strach przed śmiercią jest żarem podtrzymującym szczęście.
Kronika zapowiedzianej śmierci [edytuj]
(hiszp. Crónica de una muerte anunciada; tłum. Carlos Marrodán Casas)
- Fatum czyni nas niewidzialnymi.
- Miłości też można się nauczyć.
- – Nie chcę kwiatów na moim pogrzebie. – powiedział, nie wyobrażając sobie, że następnego dnia właśnie ja będę musiał zatroszczyć się o to, by ich nie było.
Miłość w czasach zarazy (1985) [edytuj]
(hiszp. El amor en los tiempos del cólera, tłum. Carlos Casas Marrodán)
- Bezkresna dal, dzieląca go od tego nieuchwytnego głosu, spowodowała w nim upadek ducha.
- Ciekawość jest jedną z wielu pułapek miłości.
- Dzieci kocha się nie dlatego, że są dziećmi, ale z przyjaźni, która towarzyszy ich wychowaniu.
O miłości i innych demonach [edytuj]
(hiszp. Del amor y otros demonios; tłum. Carlos Casas Marrodán)
- Nic bardzie użytecznego nad wątpliwość w odpowiednim czasie.
- Nie ma lekarstwa, które wyleczyłoby z tego, czego nie leczy szczęście.
- Nieważne, czy wierzysz w Boga, ważne, czy Bóg nadal wierzy w ciebie.
- Nigdy nie traci się wiary całkowicie. Zawsze pozostają wątpliwości.
- W owych dniach zapytała go, czy to prawda, że miłość, jak mówiły piosenki, może wszystko. – Prawda – odpowiedział jej – ale dobrze zrobisz, jeśli nie będziesz w to wierzyć.
- Żaden wariat nie jest wariatem, jeśli przyjmiemy jego racje.(...) Nigdy nie traci się wiary całkowicie(...) zawsze pozostają wątpliwości.(...) miłość jest uczuciem wbrew naturze, skazuje dwoje obcych sobie ludzi na nieszczęście i niezdrowe uzależnienie, tym ulotniejsze, im bardziej intensywne.
- Żem dla ciebie się zrodził, że tobie życie zawdzięczam, że życie bym oddał za ciebie, więc i przez ciebie umieram.
Opowiadania [edytuj]
(hiszp. Cuentos 1947–1972; tłum. Zofia Chądzyńska)
- [...] mężczyźni, jeśli chodzi o kobiety, są tępi.
- Trzeba robić różne rzeczy i sprzedawać je bogaczom, zanim poumierają. Oni wszyscy są chorzy i wykitują.
Opowieść rozbitka (1970) [edytuj]
(hiszp. Relato de un Náufrago..., tłum. Rajmund Kalicki)
- I było mi dobrze, bo wiedziałem, że umieram.
- Zobacz też: śmierć
- Jest taka chwila, kiedy nie czuje się już bólu. Wrażliwość znika, a rozsądek tępieje, aż zatraci się poczucie czasu i miejsca.
- Niektórzy mówią mi, że ta cała historia jest moim wymysłem. Pytam ich wtedy: więc co robiłem przez te dziewięć dni na morzu?
Rzecz o mych smutnych dziwkach [edytuj]
- Cokolwiek zrobisz, w tym roku albo za sto lat, i tak będziesz martwy na zawsze.
- Jedynym określonym i ostatecznym wiekiem jest śmierć.
- Kiedy wyszedłem stamtąd, z wszystkich doznawanych dotąd w życiu uczuć pozostała mi jedynie chęć do płaczu.
- Młodzi z mojego pokolenia, rzuciwszy się żarłocznie na życie, zapomnieli w żywy kamień o nadziejach wiązanych z przyszłością, póki rzeczywistość nie przekonała ich, że przyszłość nie jest taka, jaka im się marzyła, i wtedy odkryli nostalgię.
- Nawet moralność jest kwestią czasu.
- Nie ma gorszego nieszczęścia jak umierać w samotności.
- Powiedz, że przejechał mnie pociąg z Puerto Colombia, ten biedny, zabytkowy złom, który nawet czasu nie jest w stanie zabić.
- Sława to taka gruba dama, która co prawda z nami nie sypia, ale kiedy człowiek się budzi, nie kto inny, a właśnie ona zawsze stoi przy łóżku i bacznie się nam przygląda.
- To było wreszcie najprawdziwsze życie, z moim jak najbardziej zdrowym sercem, skazanym na śmierć z dobrej miłości, w szczęśliwej agonii jakiegokolwiek dnia po ukończeniu przeze mnie stu lat.
- Unosiłem się pomiędzy błędnymi chmurami i rozmawiałem z samym sobą przed lustrem, łudząc się, że wreszcie odkryję, kim naprawdę jestem.
- Usłyszałem bicie dzwonów w oddali, poczułem zapach duszy Delgadiny śpiącej na boku, usłyszałem krzyk na horyzoncie, płacz kogoś, kto może zmarł sto lat temu w alkowie. I wówczas zgasiłem światło w ostatnim tchnieniu, wplotłem swe palce w jej palce, by poprowadzić ją za rękę, i odliczyłem dwanaście uderzeń dwunastej w nocy i moich dwanaście ostatnich łez, dopóki nie zaczęły piać koguty, a po nich nie rozległy się dzwony chwały i petardy święta, które uczciły radość niebywałą, że cały i zdrowy przeżyłem swoje dziewięćdziesiąt lat.
- W seksie szukamy pociechy, gdy cierpimy na niedostatek miłości.
- Za młodu chadzałem do kinowych sal pod gołym niebem, gdzie z równym powodzeniem mogło zaskoczyć nas zaćmienie księżyca, co rozległe zapalenie płuc będące następstwem oberwania chmury.
- Życie może nie jest czymś, co przemija jak wzburzona rzeka Heraklita, lecz jedyną okazją, by odwrócić się na ruszcie i smażyć na drugim boku przez następne dziewięćdziesiąt lat.
Sto lat samotności (1967) [edytuj]
(hiszp. Cien años de soledad; tłum. Kalina Wojciechowska i Hrażyna Grudzińska)
- Człowiek nie należy do żadnej ziemi, póki nie ma w niej nikogo ze swych zmarłych.
- Sekretem dobrej starości jest nie co innego, tylko szczery pakt z samotnością.
- Wielkie obsesje silniejsze są niż śmierć.
Inne [edytuj]
- Być może Bóg chciał, abyś poznała wielu złych ludzi zanim poznasz tę dobrą, abyś mógł ją rozpoznać kiedy ona się w końcu pojawi.
- Czasem, gdy morze bardzo jest rozhukane, woła coś na nich wśród nocy i ciemności po nazwisku. Jeżeli nieskończoność morska może tak wołać, to być może, że gdy się człowiek zestarzeje, woła także na niego i inna nieskończoność, jeszcze ciemniejsza i bardziej tajemnicza, a im jest bardziej zmęczony życiem, tym milsze są mu te nawoływania. Ale, by ich słuchać, trzeba ciszy.
- Zobacz też: nieskończoność
- Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem, ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem.
- Gdybym nie był komunistą, myślałbym tak jak Gómez Dávila.
- Opis: O myślicielu Nicolasie Gomezie Davili
- Jeżeli ktoś nie kocha cię tak jakbyś tego chciała, nie oznacza to, że nie kocha cię on z całego serca i ponad życie.
- Zobacz też: miłość
- Kiedy mówimy o rzece, czytelnikowi europejskiemu przychodzi na myśl co najwyżej Dunaj liczący 2790 kilometrów. Gdyby mu tego nie opisać, miałby trudności z wyobrażeniem sobie Amazonki długości 5500 kilometrów. Na wysokości Belén del Para nie widać drugiego brzegu rzeki; jest ona w tym miejscu szersza niż Bałtyk. Kiedy my mówimy burza, dla Europejczyka oznacza to błyskawice i grzmoty, ale trudno by pojęli zjawisko, które naprawdę chcemy opisać. Podobnie ze słowem deszcz. W Andach, według opisu poczynionego dla Francuzów przez Javiera Marimera, też Francuza, zdarzają się burze trwające niekiedy i pięć miesięcy. (...) „Kto nie widział owych burz, nie zdoła sobie wyobrazić gwałtowności, z jaką się one rozwijają. Całymi godzinami błyska się bez przerwy i tak silnie, jakby krew tryskała, a powietrze drży od przeciągłego pomruku grzmotów, których echo niesie się po niebotycznych górach”. – Opis ten, choć daleki od arcydzieła, starczy, by przerazić największego europejskiego niedowiarka.
- Kryzys w Polsce wywołał w Europie falę gwałtownego poruszenia. Trafiła mi się świetna okazja, by własnym podpisem dołączyć do plejady wybitnych i znanych intelektualistów i artystów, którzy podpisali się pod zaproszeniem na spektakl ku czci bohaterskiego narodu polskiego zorganizowany w Operze Paryskiej pod patronatem francuskiego Ministerstwa Kultury. Jednak niektórzy zawodowi antykomuniści oświadczyli publicznie, że mój akt protestu nie przejdzie do historii, jak w ich przypadku. W owej naładowanej emocjami atmosferze, każde zachowanie nie dość jednoznaczne uznawano za dwulicowość.
- Najbardziej odczujesz brak jakiejś osoby, kiedy będziesz siedział obok niej i będziesz wiedział, że ona nigdy nie będzie twoja.
- Nie biegnij za szybko przez życie bo najlepsze rzeczy zdarzają się nam wtedy, gdy najmniej się ich spodziewamy.
- Nie kocham cię za to kim jesteś, ale za to jaka jesteś kiedy przebywam z tobą.
- Nie płacz, że coś się skończyło, tylko uśmiechaj się, że ci się to przytrafiło.
- Nie trać czasu z kimś kto nie ma go, aby go spędzać z tobą.
- Zobacz też: czas
- Nigdy nie przestawaj się uśmiechać, nawet jeśli jesteś smutna, ponieważ nigdy nie wiesz kto może się zakochać w twoim uśmiechu.
- Zobacz też: uśmiech
- Nikt nie zasługuje na twoje łzy, a ten kto na nie zasługuje na pewno nie doprowadzi cię do płaczu.
- Zobacz też: łzy
- Wymknięcie się na tajemnicze spotkanie, wieczorem i bez eskorty, było nie tylko niepotrzebnym ryzykiem, lecz także, z historycznego punktu widzenia, głupotą. A przecież, choć cenił własne życie i sprawę, o którą walczył, nie było dlań nic bardziej kuszącego niż zagadka pięknej kobiety.
- Źródło: Generał w labiryncie, tłum. Zofia Wasitow
- Z polskiego doświadczenia wynoszę gorzkie przekonanie, że europejska opinia publiczna, zdolna do tak krańcowej i gwałtownej reakcji na los jakiegoś kraju w tejże Europie, pozostaje zarazem niewzruszona wobec sytuacji krajów takich jak mój. Reakcja na wprowadzenie stanu wojennego w Polsce to tylko jeden z dowodów. W istocie bowiem wszystkie te obostrzenia, jakie wprowadzono w Polsce po 13 grudnia, w Kolumbii obowiązują niemal bez przerwy od lat trzydziestu i pod pretekstem ich przestrzegania dokonywano największych aktów samowoli, stosowano najwymyślniejsze tortury i popełniano w majestacie prawa więcej zbrodni niż te wszystkie, które miały miejsce w Polsce w czasie stanu wojennego. A jednak nawet najlepiej poinformowani Europejczycy ośmielają się nadal utrzymywać, że Kolumbia jest najdawniejszą ostoją demokracji w Ameryce Łacińskiej.
- Opis: wypowiedź z grudnia 1981 r.
- Źródło: Artur Domosławski, Gorączka latynoamerykańska, wyd. Świat Książki, Warszawa 2010, str. 255.
- Zobacz też: Kolumbia
- Zawsze znajdzie się ktoś, kto cię skrytykuje. Zdobywaj zaufanie ludzi i uważaj na tych, których zaufanie już raz straciłaś.
- (...) zgraja oczytanych ofiar literatury (...).
- Źródło: Życie jest opowieścią (hiszp. Vivir para contarla), tłum. Carlos Marrodán Casas
- Zmiana osobowości wymaga ciągłej walki z samym sobą, bo w człowieku kłócą się dwa uczucia: determinacja, by zmienić skórę i pragnienie pozostania we własnej.