Full Metal Jacket
Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Full Metal Jacket – amerykański film wojenny z 1987 roku; reż. Stanley Kubrick
Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznane za wulgarne.
[edytuj] Sierżant Hartman
- Sierżant artylerii Hartman. Będę waszym szkoleniowcem. Nie wolno wam się odzywać bez pytania. Każde zdanie będziecie kończyć słowem: „sir!”. Zrozumieliście, ludzkie larwy? Nie dosłyszałem. Głośniej, pokażcie, że macie jaja. Moje pannice, jeśli uda się wam przeżyć to szkolenie, będziecie „aniołami śmierci” modlącymi się o wojnę. Ale na razie jesteście tylko rzygowinami! Najniższą formą życia na ziemi. Nie jesteście nawet ludźmi! Tylko podrzędnym, amebim gównem! Nie polubicie mnie, bo jestem twardy. lm bardziej mnie znienawidzicie, tym więcej się nauczycie. Jestem twardy, ale sprawiedliwy! Nie ma tu miejsca na rasizm. Nie mam nic przeciwko czarnuchom, żydkom ani makaroniarzom. Wszyscy jesteście tak samo niczym. Przesieję nieudaczników, którzy nie zasługują na pozostanie w moim ukochanym korpusie. Rozumiecie, larwy? Cholera! Nic nie słyszę!
- Postać: sierżant Hartman
- Dzisiaj jest Boże Narodzenie! Uroczystości odbędą się o 9.30. Kapelan Charlie wygłosi kazanie o tym, jak wolny świat podbije komunizm z pomocą Boga i kilku marines! Bóg lubi marines, bo zabijamy wszystko, co staje na naszej drodze! On gra w swoje gry, a my gramy w nasze! Aby wyrazić nasz szacunek dla takiej potęgi, czujemy się w obowiązku zapełniać niebo świeżymi duszami! Bóg był tutaj, zanim przyszli marines! Możecie zatem oddać swe serce Jezusowi, ale wasza dupa należy do korpusu! Rozumiecie, dziewczynki?
- Today... is Christmas! There will be a magic show at zero-nine-thirty! Chaplain Charlie will tell you about how the free world will conquer Communism with the aid of God, and a few Marines! God has a hard-on for Marines because we kill everything we see! He plays His games, we play ours! To show our appreciation for so much power, we keep Heaven packed with fresh souls! God was here before the Marine Corps! So you can give your heart to Jesus, but your ass belongs to the Corps! Do you ladies understand? (ang.)
- Postać: sierżant Hartman
- Najstraszniejszą bronią świata jest żołnierz Piechoty Morskiej i jego karabin. Musicie dobrze wykorzystać wasz morderczy instynkt, jeśli macie nadzieję przeżyć walkę. Wasz karabin jest jedynie przyrządem. To, co zabija, to wasze twarde serce. Jeśli wasz morderczy instynkt nie jest dość silny, zawahacie się w decydującej chwili. I nie zabijecie. Staniecie się martwymi marines. I znajdziecie się w naprawdę gównianej sytuacji, bo marines nie wolno umierać bez rozkazu! Rozumiecie, gnidy?
- The deadliest weapon in the world is a Marine and his rifle. It is your killer instinct which must be harnessed if you expect to survive in combat. Your rifle is only a tool. It is a hard heart that kills. If your killer instincts are not clean and strong you will hesitate at the moment of truth. You will not kill. You will become dead Marines. And then you will be in a world of shit because Marines are not allowed to die without permission! Do you maggots understand? (ang.)
- Postać: sierżant Hartman
[edytuj] Dialogi
- Sierżant Hartman: Jezu Chryste! Szeregowy Pyle, czemu twoja szafka jest otwarta?
Szeregowy Gomer Pyle: Sir, nie wiem, sir!
Sierżant Hartman: Szeregowy Pyle, Jeżeli jest jedna rzecz na tym świecie, jakiej nienawidzę, to jest nią niezamknięta szafka! Wiesz o tym, prawda?
Szeregowy Gomer Pyle: Sir, tak, sir!
Sierżant Hartman: Gdyby nie kutasy, takie jak ty, nie byłoby żadnego złodziejstwa na świecie, racja?
Szeregowy Gomer Pyle: Sir, tak, sir!
Sierżant Hartman: Złaź!
[Szeregowy Pyle schodzi z szafki. Hartman otwiera wieko z hukiem.]
Sierżant Hartman: Cóż... spójrzmy czy niczego nie brakuje!
[Sierżant Hartman zaczyna grzebać w szafce, po czym zastyga. Powoli podnosi pączek z galaretką i zdegustowany trzyma go końcówkami palców.]
Sierżant Hartman: Święty Jezu! Cóż to? Co to kurwa jest? Co to jest, Szeregowy Pyle?!
Szeregowy Pyle: Sir, pączek z galaretką, sir!
Sierżant Hartman: Pączek z galaretką?!
Szeregowy Gomer Pyle: Sir, tak, sir!
Sierżant Hartman: Skąd się tu wziął?
Szeregowy Gomer Pyle: Sir, Wziąłem to z kantyny, sir!
SIerżant Hartman: Czy żarcie jest dozwolone w koszarach, Szeregowy Pyle?
Szeregowy Gomer Pyle: Sir, nie, sir!
Sierżant Hartman: Czy wolno ci jeść pączki z galaretką, Szeregowy Pyle?
Szeregowy Gomer Pyle: Sir, nie, sir!
Sierżant Hartman: Dlaczego nie, Szeregowy Pyle?
Szeregowy Gomer Pyle: Sir, ponieważ jestem zbyt ciężki, sir!
Sierżant Hartman: Ponieważ jesteś odrażającym, tłustym cielskiem, Szeregowy Pyle!
Szeregowy Gomer Pyle: Sir, tak, sir!
Sierżant Hartman: Więc dlaczego schowałeś pączek z galaretką w swojej szafce, Szeregowy Pyle?
Szeregowy Gomer Pyle: Sir, Dlatego, że byłem głodny, sir!
Sierżant Hartman: Bo byłeś głody?
[Sierżant Hartman idzie wzdłuż linii rekrutów, pączek z galaretką jest wciąż w jego dłoni.]
Sierżant Hartman: Szeregowy Pyle zhańbił siebie i pluton! Starałem się mu pomóc, lecz zawiodłem! Zawiodłem, ponieważ wy nie pomogliście mu! Nie daliście Szeregowemu Pyle właściwej motywacji! Więc, od teraz, za każdym razem gdy Szeregowy Pyle spierdoli coś, nie będę go karał, będę karał was! I widzę to tak, panienki, jesteście mi winni jednego pączka z galaretką! Padnij!
[Pozostali rekruci padają na brzuch.]
Sierżant Hartman: [do Pyle] Otwórz usta!
[Wpycha pączek w usta Pyle`a.]
Sierżant Hartman: Oni za to płacą, ty jedz!
- Szeregowy Joker: Czy to... ostra amunicja?
Szeregowy Gomer Pyle: siedem-sześćdziesiąt-dwa milimetra, pocisk pełnopłaszczowy.
[Pyle uśmiecha się groteskowo.]
Szeregowy Joker: Leonard, jeśli Hartman przyjdzie tu i nas nakryje, oboje wylądujemy w gównianym świecie.
Szeregowy Gomer Pyle: Ja... żyję w... gównianym świecie!