Facebook

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacja, szukaj
Logo Facebooka

Facebook – serwis społecznościowy, w ramach którego zarejestrowani użytkownicy mogą tworzyć sieci i grupy, dzielić się wiadomościami i zdjęciami oraz korzystać z aplikacji, będących własnością Facebook, Inc. z siedzibą w Palo Alto.

  • Cały ten szit jest wyłączną własnością Cukrogórskiego! Każda fota, każdy bluzg. Wow & lol! Suma czasu, pieniędzy, uwagi i emocji inwestowanych przez miliard ludzi w Facebooka znacznie przekracza analogiczne aktywa lokowane w również miliardowym Kościele katolickim. Wpływ Cukrogórskiego na świat jest nieporównanie większy niż jakiegokolwiek papieża czy hinduskiego guru. Więc nie mówicie mi już, że Żydzi nie rządzą światem. I ja kocham to rządzenie. A bez miłości rządzonych rządzić się nie da. Jako skretyniały półinteligent wczesnej ery sieciowej, masowy produkt społecznościowej formacji mówię Twarzoksiążce wielkie TAK. Gdybym powiedział NIE, musiałbym pozostać filozofem, skazanym na nudę, izolację i frustrację.
  • Facebook to najbardziej szczegółowa baza danych o ludziach, ich kontaktach towarzyskich i rodzinnych, nazwiskach, adresach, miejscu aktualnego pobytu, sposobie komunikowania się. Wszystko to znajduje się w USA i dostępne jest amerykańskim organizacjom wywiadowczym. Każdy powinien zrozumieć, że za każdym razem, gdy dodaje przyjaciół do swego profilu na Facebooku, staje się darmowym pracownikiem służb wywiadowczych USA.
  • Facebook w założeniu ma być serwisem społecznościowym, ale prawda jest taka, że większość moich znajomych, którzy z niego korzystają – ja zresztą tak samo – spędza tam tyle czasu, że na znajomości w świecie rzeczywistym go już nie wystarcza; trzeba przecież dopieścić swój profil, zaczepić kogoś albo napisać mu coś na wirtualnej ścianie.
  • Jak dla kobiety w XVIII w. było nie do pomyślenia, żeby pokazała kostkę, tak dla mnie jest nie do pomyślenia, żeby pisać o swoich uczuciach na Facebooku.
    • Autor: Umberto Eco, rozmowa Miłady Jędrysik, Wszyscy mamy paranoję, „Książki. Magazyn do czytania”, nr 2/październik 2011.
  • Otóż krowa w oborze nie jest ani klientem ani właścicielem. Nie może niczego sprzedać. Nie ma do tego tytułu prawnego. Ma się dać doić, to wszystko. Dokładnie tak samo, drogi Jasiu, jest z Twoim profilem. Nie jesteś ani klientem Facebooka ani właścicielem swojego profilu. Nie możesz go nie tylko sprzedać, na dobrą sprawę nie możesz go nawet skasować, bo Facebook na zawsze kładzie łapę na wszystkim, co do niego wrzuciłeś. Dali Ci parę gównianych zabaweczek plus infantylne cieszenie się tym, ilu masz „znajomych”. Radośnie kliknąłeś na „zgadzam się”, oczywiście nie czytając tego, na co właściwie się zgodziłeś.

Zobacz też: