Edward Stachura

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów

Grób Edwarda Stachury
Grób Edwarda Stachury

Edward Stachura (1937–1979), polski poeta

  • Ach, kiedy ona cię kochać przestanie
    Zobaczysz
    Zobaczysz obcą własną twarz
    Jakie wielkie oczy ma strach
    Zobaczysz wszystko to samo
    Co ja
  • A w serce moje wstąpił wiatr
    I tam on zamieszkał i szumi.
    • Źródło: Banita
  • Dla wszystkich starczy miejsca
    Pod wielkim dachem nieba
    • Źródło: Introit (Pieśń na wejście)
  • Jeszcze zdążymy w dżungli ludzkości siebie odnaleźć,
    Tęskność zawrotna przybliża nas.
    Zbiegną się wreszcie tory sieroce naszych dwu planet,
    Cudnie spokrewnią się ciała nam.
    • Źródło: Jest już za późno, nie jest za późno
  • Ludzi coraz więcej, a człowieka coraz mniej.
  • Mówiłaś: nigdy nigdy nikt i nic
    rozdzielić w życiu nas nie zdoła
    Mówiłem: zawsze zawsze będę żyć
    potężnie zawsze żyć, bo kocham.
    Skończyło się
    Miało wiecznie trwać
    Skończyło się
    już nie ma cię
    ach jak szkoda nas
    już nie ma mnie
    • Źródło: Odezwij się
  • Musisz mi pomóc, musisz mi pomóc,
    Swoją miłością musisz mi pomóc;
    Musisz pokochać mnie więcej,
    Żebym się nie mógł w głęboką wodę
    Rzucić!
    • Źródło: Musisz mi pomóc
  • Nie myśl że nie kocham
    lub że tylko trochę
    jak cię kocham nie powiem no bo nie wypowiem
    tak ogromnie bardzo jeszcze więcej może
    i dlatego właśnie żegnaj
    zrozum dobrze żegnaj.
    • Źródło: Z nim będziesz szczęśliwsza
    • Zobacz też: miłość
  • pomóż wspomóż dopomóż wyjątku czuły
    odeprzeć tłumne armie reguły
    • Źródło: Kropka nad ypsylonem
    • Zobacz też: reguła
  • Prawdziwy przyjaciel to nie ten, który odwala za ciebie całą robotę, lecz ten który uświadomi ci, że wszystko masz zrobić sam
    • Źródło: Fabula Rasa (rzecz o egoizmie)
  • Przysięgam wam, że płynie czas!
    Że płynie czas i zabija rany!
    • Źródło: Czas płynie i zabija rany
    • Zobacz też: czas
  • Ruszaj się, Bruno, idziemy na piwo;
    Niechybnie brakuje tam nas!
    Od stania w miejscu niejeden już zginął,
    Niejeden zginął już kwiat!
    • Źródło: Nie rozdziobią nas kruki
  • Swoją ciekawość świata trzeba umieć doskonalić.
  • Trzeba być tak szybkim, jak nadchodząca chwila.
  • Wódka, jak mówi Edmund Szerucki, to jest człowiek, z którym można porozmawiać. Od czasu do czasu.
    • Źródło: Wszystko jest poezja z 1975 roku
  • Wszystko jest poezją, ale pieniądz nie jest poezją. Ale też pieniądz jest niczym, sam z siebie immanentnie nie istnieje, został wymyślony, jest niczym, choć w tym świecie do tego doszło, że pieniądz jest wszystkim, wszystko można kupić, najgenialniejsze dzieła sztuki, ludzi nawet można kupić, oczywiście tych sprzedajnych, ale poezji się nie kupi.
    • Źródło: Miłość czyli życie, śmierć i zmartwychwstanie Michała Kątnego zaśpiewana, wypłakana i w niebo wzięta przez edwarda stachurę
  • Wszystko jest poezją, każdy jest poetą.
    • Źródło: Wszystko jest poezja z 1975 roku
    • Zobacz też: poeta, poezja
  • Wszystko mnie boli, gdzie byś mnie nie dotknął, to mnie boli. Gdzie byś nie strzelił, to trafisz we mnie.
    • Opis: Stachura jako Janek Pradera
    • Źródło: Siekierezada
  • Z nim będziesz szczęśliwsza,
    Dużo szczęśliwsza będziesz z nim.
    Ja, cóż –
    Włóczęga, niespokojny duch,
    Ze mną można tylko
    Pójść na wrzosowisko
    I zapomnieć wszystko.
    • Źródło: Z nim będziesz szczęśliwsza
    • Zobacz też: szczęście
  • Ze wszystkich kluczy do domów najważniejszy jest wędrownych ptaków klucz.
  • Życie to jest teatr, mówisz ciągle, opowiadasz;
    Maski coraz inne, coraz mylne się nakłada;
    Wszystko to zabawa, wszystko to jest jedna gra
    Przy otwartych i zamkniętych drzwiach.
    To jest gra.
    • Źródło: Życie to nie teatr
    • Zobacz też: teatr, życie
  • Już od dawna wiedziałem, że łatwo można oszaleć. Nietrudno. Nie myślałem jednak, że tak straszliwie łatwo. Z czasem zacząłem coraz lepiej się na tym znać. Tak, że teraz mogę postawić zagadkę: jaka jest najłatwiejsza rzecz na świecie? Oszaleć! I druga zagadka: jaka jest najtrudniejsza rzecz na świecie? Nie oszaleć! Tak więc i ja wniosłem mały wkład do światowej historii zagadek, rebusów, szarad i innych rozrywek umysłowych.
    • Źródło: Cała jaskrawość
  • Żyjąc w natchnieniu tym wstrząsającym, że żywi jesteśmy, Santa Polonia, i wiemy, co nas czeka; żyjąc w natchnieniu tym nieustającym jak bicie serca, krążenie krwi czy łapanie ustami powietrza, zwyczajna jakaś czynność nabierała niezwyczajnych barw, przestawała być zwyczajna, nabierała takiej wagi, blasku i splendoru, tak straszliwej radości i smutku, że oddawałem się tej czynności bez reszty. Absolutnie. Jakby wieczyście. Na zawsze.
    • Źródło: Cała jaskrawość

  • Urodziłem się 18 sierpnia 1937 r. w Pont – de – Cheruy (dep. Isere) we Francji. Dzieciństwo miałem spokojne i piękne. Kiedy miałem 7 lat, śniło mi się, że posiadam zdolność lotu. W tym czasie zacząłem uczęszczać do francuskiej szkoły elementarnej i sny zaczęły się zmieniać jak nowe obrazy w fotoplastykonie. Drugą wojnę światową pamiętam tylko ze smaku czekolady, którą obdarowywali nas Amerykanie. Pamiętam jeszcze pająka na suficie naszej piwnicy, w której musieliśmy się ukrywać przez dwa tygodnie. Kiedy miałem 11 lat, rodzice doszli do wniosku, że należy opuścić słodką Francję i powrócić do jeszcze słodszej Polski. Nie rozumiałem jeszcze wtedy słowa: nostalgia. Teraz dopiero rozumiem, ileż smutku się w nim zawiera. Z opowiadań i książek słyszałem dużo o wilkach grasujących w Polsce. Nie widziałem nigdzie wilków, ale nie mogłem się spodziewać, że tak małe będzie moje rozczarowanie. Osiedliliśmy się w ponurym miasteczku, w Aleksandrowie Kuj. Było to kiedyś graniczne miasteczko i słynęło szeroko z przemytu. Tutaj skończyłem szkołę podstawową. Ponieważ wykazywałem wysokie zdolności, oddano mnie do gimnazjum w Ciechocinku, żeby zrobić ze mnie "inżyniera" lub "doktora". Po trzech latach przeniosłem się do liceum ogólnokształcącego w Gdyni, które ukończyłem i gdzie do tej pory otoczony jestem legendą, jak wyczytałem w tamtejszej szkolnej gazetce. Jeden rok, tzn. 1956, włóczyłem się po Polsce napotykając wszędzie ślady wilków, a nigdy ich samych. Potem zacząłem studiować filologię francuską na KUL – u, gdzie doskonała dobroć kilku osób wzruszyła mnie do głębi. Studia przerwałem przede wszystkim z własnej winy, a może z winy wierności tradycjom moich wielkich "ancetres".
    • Źródło: życiorys Edwarda Stachury, złożony przez niego w sekretariacie KUL – u (jak podaje przypis w piątym tomie Poezji i prozy pod red. Krzysztofa Rutkowskiego)