Dyskusja:Sentencje i zwroty łacińskie

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacja, szukaj

Usunąłem sekcję zatytułowaną "Popularne wyrażenia łacińskie, chętnie stosowane w celach stylistycznych". Nie wydaje mi się, aby to podpadało pod zakres tematyczny Wikicytatów. Są to związki frazeologiczne i powinny być raczej w Wikisłowniku. --TOR 17:36, 31 sty 2007 (CET)

Tempus non penis non stat - czas nie chuj nie staje - no to sie chyba nie kwalifikuje pod zawartość encyklopedyczną :) Chyba że by to ocenzurowac :) --81.190.91.85 21:38, 20 mar 2007 (CET)

Quicquid agis prudenter agas et respice finem czy Quidqud agis...[edytuj]

Mam pytanie: jak jest poprawnie? Ostatnio poprawiłem z quicguid na quidquid. Teraz widzę że zmiana została cofnięta. Ja znam wersję z quidquid. Przeszukałem internet i znalazłem obie wersje. Internetowy słownik PWN podaje:

quidquid agis, prudenter agas et respice finem

cokolwiek czynisz, czyń rozważnie i myśl o wyniku <łac.>

Oto link: [1]. Myślę, że PWN jest jakimś autorytetem i chyba tej wersji należy się trzymać. Dlatego proszę o merytoryczną dyskusję w tej sprawie.

Niestety, nie jestem specjalistą. Ale też myślę, że można polegać na PWN. Natomiast domyślam się, dlaczego została cofnięta Twoja edycja - brak zaufania do niezalogowanych użytkowników. Zapraszam do zalogowania, nie narusza to prywatności, a podnosi wiarygodność i ułatwia komunikację. Pozdrawiam, Jadwigadyskusja 21:19, 11 kwi 2008 (CEST)

Quicquid i quidquid to jest zasadniczo to samo, z tym że ta druga pisownia jest "szkolna" (ma ułatwić zrozumienie uczniowi, że zaimek składa się z podwojonego "quid"). Skoro nie jesteśmy w szkole, lepsze jest "quicquid", tzn. pisownia z asymilacją, stosowana przez większość wydawców. Co do autorytetu PWN, to obawiam się, że w tej sprawie jest żaden (redaktorzy PWN mają nie większe pojęcie o łacinie niż wszyscy inni), lepiej jest zajrzeć do jakiegoś przyzwoitego słownika, np. Oxford Latin Dictionary albo Thesaurusa LL. Ten ostatni też będzie zawierał szczegółowe objaśnienia na temat pisowni. Generalnie nie ma co kruszyć kopii i w kółko zamieniać jedno na drugie i z powrotem, obie formy są akceptowalne. Autokrata 13:18, 12 sie 2008 (CEST)
PS. Ogólnie przy kontrowersjach tego typu, w celu weryfikacji pisowni czy dokładnego brzmienia sentencji, nie zaglądamy do zbiorków sentencji, ani do żadnego "PWN"-u, ani nawet do słownika, choćby był nie wiem jak świetny, tylko do odpowiedniego autora - w tym wypadku Horacego - i powołujemy się na konkretne miejsce, a w szczególnych przepadkach również wydawcę (bo bywają lepsi i gorsi). Autokrata 13:32, 12 sie 2008 (CEST)

?[edytuj]

"Amor patriae nostra lex – Miłość do Ojczyzny naszym prawem (motto Polskiej Husarii)"

Czy powyższa fraza nie znaczy Miłość Ojczyzny najwyższym prawem, a nie 'do' czy 'naszym'? --DumnyPolak 08:28, 8 cze 2009 (CEST)

Wydaje mi się, że "Miłość do Ojczyzny naszym prawem" jest poprawnie ponieważ bez "do" fraza brzmi tak jakby to Ojczyzna kogoś kochała, a to nie bardzo ma sens. Natomiast nostra znaczy nasza. Nie jestem zbyt mocny z łaciny, ale nostra spotykałem w różnych zwrotach i zawsze było tłumaczone na nasza. sp5uhe dyskusja edycje 09:27, 8 cze 2009 (CEST)
Dlaczego to nie ma sensu? Miłość Ojczyzny naszym prawem ma sens tak jak i Miłość do Ojczyzny naszym prawem z tym ze obie sentencje znaczą już coś innego z 'do' lub bez. Swoją drogą, w powyższym zdaniu nie ma wyrazu 'do'... Amor patriae nostra lex znaczy dokładnie Miłość Ojczyzny naszym prawem. Pozdrawiam.--DumnyPolak 18:15, 12 cze 2009 (CEST)
Zastanówmy się jaki sens ma zdanie Miłość ojczyzny naszym prawem? Według mnie wystarczy wymienić słowo Ojczyzna na przykład na imię żeńskie Kasia, co ułatwi zrozumienie sensu zdania Miłość Kasi naszym prawem. Ja to rozumiem jednoznacznie - nasze prawo jest takie, że Kasi wolno kochać. Czyli jeśli zamiast Kasi jest Ojczyzna wtedy sens zdania jest taki, że to Ojczyzna ma prawo kogoś kochać. Owszem licentia poetica upoważnia do takich stwierdzeń, niemniej są one przenośnią. Co ma oznaczać, że Ojczyzna kogoś kocha? Może to, że jak ktoś zginie za nią otrzyma medal, a współrodacy za których zginął będą go czcili pośmiertnie? Czyli w całości zdanie oznaczałoby, że naszym prawem jest aby współrodacy pamiętali o swoich bohaterach. Rozumowanie jest prawidłowe, tylko nie za bardzo przystaje chyba do tłumaczenia, bo zawartość merytoryczna jest bardzo złożona w polskiej wersji. Poza tym w historii najczęstszym problemem Polaków nie było zapominanie o swoich bohaterach tylko zakaz miłości Ojczyzny stosowany przez zaborców i okupantów. Podsumowując najlepiej zapytać kogoś, kto dobrze włada łaciną, bo inaczej są to dywagacje typu ja się nie znam, więc się wypowiem przynajmniej z mojej strony. sp5uhe dyskusja edycje 19:08, 12 cze 2009 (CEST)
Czesław Jędrasz, Łacina na co dzień, Warszawa 1988, s. 23: Amor patriae - miłość ojczyzny.
Władysław Kopaliński, Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych, Warszawa 1989, s. 30: amor patriae nostra lex łac. miłość ojczyzny naszym prawem - napis na frontonie Biblioteki Krasińskich w Warszawie. Alessia 22:10, 12 cze 2009 (CEST)

"amor patriae" = miłość do ojczyzny. Wyrazu "do" w oryginale być nie musi, bo niby dlaczego. Język polski zasadniczo tego też nie wymaga, aczkolwiek fraza "miłość ojczyzny" brzmi nieco archaicznie. Ojczyzna jest pojęciem abstrakcyjnym, więc nie ma możliwości, żeby kogoś kochała, to raczej ją się kocha, więc nie ma tu żadnej dwuznaczności. W przypadku pojęć konkretnych dwuznaczność jest w łacinie dokładnie taka sama jak po polsku: "amor matris" = miłość matki, jednak czy to matka kocha, czy matka jest kochana, należy dociec z kontekstu. W pierwszym przypadku jest to konstrukcja zwana genetivus subiectivus (podmiotowy), w drugim genetivus obiectivus (przedmiotowy). Dla uniknięcia niejednoznaczności można zastąpić gen. obiectivus przez accusativus z przyimkiem erga: amor erga matrem = miłość do matki. Dowolna gramatyka opisowa j. łac. powinna rozwiać ewentualne wątpliwości. Autokrata 15:42, 17 cze 2009 (CEST)

PS. noster = nasz, "najwyższy" to supremus. Autokrata 15:44, 17 cze 2009 (CEST)

Dzięki za szczegółową pomoc. --DumnyPolak 05:15, 5 sie 2009 (CEST)

?[edytuj]

Większość przytoczonych to nie są żadne sentencje, tylko zwykłe wyrażenia używane w j. łac. Sentencja wyraża jakąś mądrość życiową, a frazeologizmy typu: a priori sentencjami w żadnej mierze nie są. Alessia, dyskusja 16:39, 12 lip 2010 (CEST)

Masz sporo racji, to nie jest typowa sentencja, ale ten artykuł, jak zauważyłem, od początku miał taką poszerzoną formułę. Tego typu cytatów są tu dziesiątki i wydaje mi się, że nie ma sensu jej zmieniać. Szczególnie, że w wielu miejscach granica jest dość cienka. W sumie te dwuwyrazowe zwroty też jakąś mądrość wyrażają. Podobnie z różnymi wypowiedziami historycznymi, które też przecież nie są mądrościami życiowymi, jak np. „Veni, vidi, vici” czy „Iacta alea est!”. Już prędzej usunąłbym cytaty tego typu: „Tace, Fatua! – Milcz, Głupia! Opis: Zygmunt I Stary do żony Bony Sforzy.” Pozdrawiam. Mrnr84201 18:40, 12 lip 2010 (CEST)
Rozumiem Twoje zdanie, ale z mojego – polonistycznego – punktu widzenia granica wcale nie jest cienka, jest bardzo wyraźna. Nie myślałam o usuwaniu tekstów, bo uważam, że to bardzo przydatny zbiór, raczej o zmianie nazwy na bardziej zgodną z faktyczną zawartością, tylko nie mam pomysłu, bo nie powinna być zbyt długa czy skomplikowana. Alessia, dyskusja 19:46, 12 lip 2010 (CEST)
Jeśli chodzi Ci tylko o zmianę nazwy, to odetchnąłem z ulgą. :) W takim razie może: „Sentencje i zwroty łacińskie” albo same „Zwroty łacińskie”? Pozdrawiam. Mrnr84201 20:09, 12 lip 2010 (CEST)
Może ta pierwsza opcja i kilka przekierowań. Tylko żeby nie przesadzać z tymi zwrotami. Zobacz początek tej dyskusji, faktycznie tu cytaty, a nie słownik... Alessia, dyskusja 22:25, 12 lip 2010 (CEST)
Ja to sobie jeszcze przemyślałam i doszłam do wniosku, że jednak takie zwroty jak ab initio, ad fontes, ad futuram rei memoriam, ad honores, ad rem itp. nie mają tu uzasadnionego miejsca. Powinniśmy jednak trzymać się dodawania cytatów, a nie słownika wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych. Myślę, że jeśli dany zwrot nie ma jakiegoś uzasadnienia historycznego, nie ma sensu go tu dodawać, może podziałaj na Wikisłowniku? Alessia, dyskusja 10:41, 13 lip 2010 (CEST)
Żaden z wymienionych przez Ciebie cytatów nie został dodany przeze mnie. Natomiast, co do tego „słownika”, to chciałbym jednak zaprotestować. Jest duża różnica pomiędzy podanym przez Ciebie wcześniej sformułowaniem „a priori” czy np. „aurea mediocritas”, „casus belli”, które mają swoją historię, autorów i szersze znaczenie, a takimi „ad rem” „ad verbum” czy „absit”. Ograniczając artykuł tylko do klasycznych sentencji moglibyśmy wylać dziecko razem z kąpielą. Mrnr84201 15:41, 13 lip 2010 (CEST)
Ależ ja a priori podałam jako przykład zwrotu, nie sentencji, a te inne cytaty później (to osobna sprawa) jako nie bardzo na miejscu. :) Poza tym przecież nie mówię, że Ty dodałeś, tylko wynikało z Twojej wypowiedzi, że nie jesteś za usunięciem czegokolwiek, a może warto sprawdzić, czy są na Wikisłowniku i ewentualnie tam je umieścić. :) Po prostu przeanalizowałam tę [2] i doszłam do wniosku, że TOR miał rację i nie ma potrzeby robić słownika łacińsko-polskiego. Pozdrawiam. Alessia, dyskusja 16:41, 13 lip 2010 (CEST)

Usunąłem te zwykłe frazeologizmy, które znalazłem. Nie wiem, czy dokładnie o to Ci chodziło.Mrnr84201 16:05, 13 lip 2010 (CEST)

Format[edytuj]

Moim zdaniem ta strona powinna wyglądać jak inne strony z przysłowiami, tj. tekst po polsku, pod nim oryginalny. Alessia, dyskusja 12:20, 20 sty 2011 (CET)

Rozmiar[edytuj]

Strona jest zbyt duża; gdy doda się źródła do reszty cytatów, będzie jeszcze obszerniejsza. Czy ktoś ma coś przeciwko, żeby podzielić ją na podstrony? Kluczem byłyby kolejne litery alfabetu, rozpoczynające cytaty. przy okazji można by poprawić kolejność na polskie wersje najpierw. Alessia, dyskusja 11:59, 27 paź 2011 (CEST)

Brakująca sentencja[edytuj]

Brakuje

Dum vires annique sinunt, tolerate labores - dopóki siły i lata pozwalają, znoście trudy. Owidiusz —Powyższa niepodpisana wypowiedź została dodana przez 89.79.120.251 (dyskusjawkład) 07:41, 30 mar 2012‎.

Obecnie nie dodajemy cytatów bez wiarygodnego źródła. Poproszę zatem adres bibliograficzny. Alessia, dyskusja 11:31, 30 mar 2012 (CEST)

Signum temporis - znak czasu; "Słownik Wyrazów Obcych, cz. 2: Sentencje, Powiedzenia, Zwroty" pod red. prof. Ireny Kamińskiej-Szmaj, Mirosław Jarosz, Wyd. Europa 2001, ISBN 83-87977-08-X.