Dwanaście prac Herkulesa

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

Dwanaście prac Herkulesa (ang. The Labours of Hercules) – zbiór opowiadań Agathy Christie o Herkulesie Poirot. Cytaty za wyd. KAW (Szczecin 1988); tłumaczenie – Grażyna Jesionek.

Wprowadzenie[edytuj]

Doktor Burton[edytuj]

  • Klasyka to nie drabina prowadząca do szybkiego sukcesu, jak te obecne kursy korespondencyjne! Nie jest ważne to, co dzieje się w godzinach pracy, istotny jest czas wolny.
    • Źródło: s. 7
    • Zobacz też: sukces
  • Ludzie powinni ostrożniej wybierać dzieciom imiona (…). Sam mam wnuki, to wiem. Jedna jest Blanche – a ciemna jak Cyganka! Dalej Deirdre, smutna Deirdre, która okazała się wesoła jak ptaszek. Co do małej Patience, to na dobrą sprawę powinna się nazywać Impatience! A Diana… hm, Diana… – stary znawca literatury klasycznej wzruszył ramionami. – Waży osiemdziesiąt kilogramów, a ma dopiero piętnaście lat! Mówią, że to szczenięca otyłość, ale wcale mi na to nie wygląda. Diana! Chcieli jej dać Helena, ale tu już wtrąciłem swoje trzy grosze. Wiedząc, jak wyglądają jej rodzice! Czy jej babka, jeśli już o tym mowa! Namawiałem usilnie na Martę, Dorcas, na coś rozsądnego, ale gdzie tam… szkoda było słów. Rodzice to dziwni ludzie…

Inne cytaty[edytuj]

  • – Czy mam rozumieć, że naprawdę chcesz się wycofać z zawodu?
    – Tak.
    Doktor Burton zachichotał.
    – Nie zrobisz tego!
    – Ależ zapewniam cię… czynię wszystko tym kierunku. Jeszcze tylko kilka spraw… ale specjalnie wybranych, rozumiesz, a nie to, co mi się nawinie pod rękę… wyłącznie problemy, które będą miały wydźwięk osobisty.
  • – Dlaczego akurat Herkules? – mówił [doktor Burton]. – Skąd się to wzięło?
    – Chodzi ci o imię, które nadano mi na chrzcie?
    – Nie ma w nim nic chrześcijańskiego – zaprotestował doktor. – Jest pogańskie, zdecydowanie pogańskie. Ale skąd się wzięło? Kaprys ojca? Widzimisię matki? Względy rodzinne?
    • Źródło: s. 5
  • Jeszcze raz należy wykonać dwanaście prac Herkulesa… współczesnego Herkulesa. Dowcipny koncept, a i zabawny! Zanim wycofa się ostatecznie, podejmie się dwunastu spraw, ni mniej, ni więcej. Powinny to być sprawy wybrane specjalnie pod kątem związku z dwunastoma pracami starożytnego Herkulesa. Tak, to będzie nie tylko zabawne… będzie to dzieło natchnione, ba – artystyczne. (…) Nie zamierzał zbyt wiernie naśladować swojego pierwowzoru. Obejdzie się bez kobiet, koszul Dejaniry… prace i tylko prace.
    • Źródło: s. 11
    • Zobacz też: Herakles
  • Poirot był wstrząśnięty klasycznymi ideałami. Ci bogowie i boginie… mieli chyba nic mniej różnych wcieleń niż współcześni zbrodniarze. Zresztą faktycznie sprawiają wrażenie osobników o wyraźnie zbrodniczych skłonnościach. Pijaństwo, rozpusta, kazirodztwo, gwałty, szabrownictwo, morderstwa i szykany – starczyłoby tego, żeby juge d’instruction miał pełne ręce roboty. Brak normalnego życia rodzinnego, brak ładu, brak metody. Brak ładu i metody nawet w zbrodniach!
    • Źródło: s. 10
  • Przejrzał się w lustrze. Oto współczesny Herkules, jakże odmienny od tego niesmacznego wizerunku nagiego osobnika z przerostem mięśni, wywijającego maczugą. Ot, mała, zwarta postać, tak bardzo na miejscu, w wielkomiejskim ubraniu i z wąsem – wąsem o zapuszczeniu jakiego antyczny Herkules nie mógłby nawet marzyć, wąsem wspaniałym, a zarazem wyszukanym.
    A jednak między Herkulesem Poirot a Herkulesem starożytnym istniało pewne podobieństwo – i jeden, i drugi miał bez wątpienia znaczny udział w uwalnianiu świata od chwastów… I jednego, i drugiego można by nazwać dobroczyńcą społeczności, w której przyszło mu żyć…
    • Źródło: s. 10
  • Weźcie takiego Herkulesa… tego bohatera! Bohatera, a to dobre! Przecież to tylko wielki, muskularny osiłek o śladowej inteligencji i zbrodniczych skłonnościach! Poirotowi przyszedł na myśl niejaki Adolf Durand, rzeźnik, którego proces odbył się w Londynie w 1895 roku.
    • Źródło: s. 9, 10
    • Zobacz też: bohater

Lew z Nemei[edytuj]

Herkules Poirot[edytuj]

  • Ja się nie targuję (…) Jestem ekspertem. A usługi eksperta kosztują.
    • Źródło: s. 14
    • Zobacz też: ekspert
  • Porażka nic wchodzi w rachubę (…). Herkules Poirot nigdy nie przegrywa.
    • Źródło: s. 28
    • Zobacz też: porażka

Amy Carnaby[edytuj]

  • Legenda mówi (…), że pekińczyki były kiedyś lwami. Do tej pory zachowały lwie serce!
  • (…) większość ludzi w zasadzie uważa, że każdy pekińczyk jest taki sam, zupełnie jak Chińczycy.
    • Źródło: s. 32

Lady Hoggin[edytuj]

  • Pekińczyki są tak strasznie wrażliwe… wrażliwe jak dzieci.
    • Źródło: s. 18
  • Te stare panny są wszystkie takie same, zwariowane na punkcie dzieci!

Sir Joseph[edytuj]

  • (…) gdyby pan był żonaty, to by pan wiedział, że kobiety to śmieszne istoty.
    • Źródło: s. 17
    • Zobacz też: kobieta
  • (…) trudno oczekiwać od kobiety, żeby postępowała zgodnie ze zdrowym rozsądkiem.

Inne postacie[edytuj]

  • Kiedy chodzi o pieniądze, mężczyźni są tacy nieobliczalni.
  • Te blondynki, proszę pana, one sprowadzają niemało kłopotów (…).
    • Postać: Georges, służący Poirota
    • Źródło: s. 29
    • Zobacz też: blondynka

Inne cytaty[edytuj]

  • Poleganie na nie sprawdzonych informacjach nie leżało w naturze Herkulesa Poirot.
    • Źródło: s. 21
  • – Nie bała się pani, że może wpaść pod samochód?
    – Ależ nie, panie Poirot, August świetnie potrafi sam chodzić po ulicach. Wytresowałam go bardzo starannie. Zrozumiał nawet zasady ruchu na ulicach jednokierunkowych.
    – W takim razie – oświadczył Herkules Poirot – jest mądrzejszy od większości ludzi!

Hydra lernejska[edytuj]

  • Ma pan wyjątkowo męczącą cechę, że zwykle ma pan rację.
    • Postać: telefoniczny rozmówca Poirota
    • Opis: do Herkulesa.
    • Źródło: s. 63

Herkules Poirot[edytuj]

  • A objawy zapalenia żołądka i zatrucia arszenikiem są bardzo podobne… dzisiaj już każdy o tym wie. W ciągu ostatnich dziesięciu lat odnotowano przynajmniej cztery sensacyjne morderstwa, których ofiary pochowano bez cienia podejrzeń, wystawiając świadectwo zgonu z powodu zaburzeń żołądka.
  • Cóż to za szczęście spotkać kogoś, kto potrafi być szczery!
  • Na scenę wchodzi Plotka, wymalowana od stóp do głów w języki.
    • Źródło: s. 58
  • Nawet rozsądne i fachowe kobiety le bon Dieu wyposażył w język, z którego robią nie zawsze najmądrzejszy użytek.
    • Źródło: s. 42
    • Zobacz też: język
  • Plotka to rzeczywiście hydra lernejska o dziewięciu głowach. Nie sposób jej zniszczyć, bo na miejscu jednej odciętej głowy wyrastają dwie nowe.
    • Źródło: s. 40
  • Prowincjonalne plotki zawsze, zawsze oparte są na relacjach między obiema płciami. Jeżeli mężczyzna otruje żonę dlatego, że chce się wybrać na Biegun Północny albo nacieszyć urokami stanu kawalerskiego, to ani przez sekundę nie wzbudzi zainteresowania otoczenia! Plotka powstaje i krąży tylko wtedy, gdy ludzie są przekonani, że mężczyzna dopuścił się morderstwa, by móc poślubić inną kobietę. To podstawy psychologii.
  • Zazdrość żon jest przysłowiowa (…). Coś panu jednak powiem. Wiem z doświadczenia, że zazdrość, choćby nawet najbardziej wydumana i szaleńcza, prawie zawsze znajduje oparcie w rzeczywistości. Jest takie powiedzonko, że klient ma zawsze rację, prawda? To samo tyczy się zazdrosnych mężów i żon. Oni także w zasadzie zawsze mają rację, nawet jeśli nie dysponują żadnymi konkretnymi dowodami.

Łania ceryntyjska[edytuj]

  • Dziewczyna zachichotała i wycofała się. Poirot pomyślał dobrodusznie, że opowieściami o nim będzie zabawiała przyjaciół przez wiele następnych zimowych dni.
    • Źródło: s. 66, 67
  • Godzinę później, siedząc z nogami wyciągniętymi w stronę kojącego ognia, Herkules Poirot z wyrozumiałością dumał nad dopiero co zjedzonym posiłkiem. Nie da się ukryć, że kotlet był twardy i z mnóstwem chrząstek, brukselka za duża, blada i zdecydowanie wodnista, ziemniaki zaś miały serca z kamienia. O pieczonych jabłkach i leguminie, które podano później, lepiej nawet nie mówić. Ser był twardy, a biszkopty miękkie. A jednak, myślał detektyw, z wdzięcznością obserwując skaczące ogniki i delikatnie popijając z filiżanki błotnisty płyn, zwany eufemistycznie kawą, lepiej mieć brzuch pełny niż pusty, a jeśli w dodatku przemierzyło się w lakierkach zasypane śniegiem drogi, to siedząc przed kominkiem człowiek czuje się jak w niebie!
    • Źródło: s. 66

Dzik z Erymatu[edytuj]

Herkules Poirot[edytuj]

  • Trzeba mężnie znosić kaprysy natury (…).
    • Źródło: s. 91
    • Zobacz też: natura
  • W końcu gdy zawodzą wynalazki człowieka, można oprzeć się na siłach natury. Słońce zawsze jest na niebie.

Lementeuil[edytuj]

  • (…) zawsze znajdzie się jakiś donosiciel, czyż nie?
  • Zależy nam, przyjacielu, żeby Marrascaud został ujęty… i to żywcem. To nie jest człowiek, raczej dzik… jeden z najbardziej niebezpiecznych morderców naszych czasów.
    • Źródło: s. 85

Schwartz[edytuj]

  • Nie wiem, czy to dobrze, żeby kobieta podróżowała samotnie, bez kogoś, kto by się nią zajął (…). Kobieta w podróży wymaga nieustannej opieki.
    • Źródło: s. 88
    • Zobacz też: podróż
  • Skoro już jednak jesteśmy ludźmi (…) – to nie widzę powodu, żeby nie odnosić się do siebie po ludzku.
    • Źródło: s. 90

Inne cytaty[edytuj]

  • Dobry Pan Bóg nigdy nie miał zamiaru karmić ludzi konserwami.
    • Źródło: s. 96
  • Herkules Poirot westchnął. Ściganie bezlitosnego mordercy dalekie było od tego, co uważał za przyjemne spędzanie wolnego czasu. Zreflektował się, że wysilanie umysłu z głębin fotela to coś bardziej w jego stylu niż zastawianie w górach sideł na dzika.
    • Źródło: s. 86
  • Spędził kilka miłych dni w Chamonix, dzień czy dwa przebywał w Montreux, a następnie wybrał się do Aldermatt – miejscowości, którą zachwalało wielu jego znajomych.
    Aldermatt wywarło na nim jednak niemiłe wrażenie. To położone na samym dnie doliny miasteczko ze wszystkich stron zamykały zwaliste, pokryte wiecznym śniegiem góry. Na przekór zdrowemu rozsądkowi Poirot czuł, że trudno mu jest oddychać.
    • Źródło: s. 84
  • Tak, to prawda, że nie sposób pomylić wąsów Herkulesa Poirot.
    • Źródło: s. 85
    • Zobacz też: wąsy
  • Zgodnie z przewidywaniami Poirota, Amerykanin wkrótce nawiązał rozmowę. Powiedział, że nazywa się Schwartz. To jego pierwsza podróż do Europy. Sceneria jest absolutnie wspaniała. Głębokie wrażenie zrobił na nim zamek w Chillon. O Paryżu nie jest zbyt dobrego zdania – stanowczo przereklamowany. Był w Folies Bergeres, w Luwrze i w katedrze Notre Dame. Stwierdził, że w żadnej restauracji i kawiarni nie potrafią grać hot jazzu jak należy. Champs Elysees są jego zdaniem całkiem niezłe, podobają mu się fontanny, zwłaszcza oświetlone.
    • Źródło: s. 87
    • Zobacz też: Paryż

Stajnie Augiasza[edytuj]

Herkules Poirot[edytuj]

  • Monsieur, moje doświadczenia z lat pracy w policji nie pozwalają mi mniemać zbyt wysoko o politykach.
    • Źródło: s. 114
  • Proszę pamiętać, że jest pani żoną Cezara.
    • Opis: do żony znanego polityka.
    • Źródło: s. 115
  • Skandal o zabarwieniu erotycznym przemawia do ludzi o wiele bardziej niż jakieś polityczne machinacje czy oszustwa.
    • Źródło: s. 125
    • Zobacz też: skandal

Inne cytaty[edytuj]

  • Kiedy w końcu stan zdrowia zmusił go do ustąpienia ze stanowiska, zapanował głęboki niepokój. Kto zostanie jego następcą? Błyskotliwy lord Charles Delofield? (Zbyt błyskotliwy – Anglia nie potrzebowała błyskotliwości.) Evan Whittler? (Sprytny, lecz nazbyt pozbawiony skrupułów.) John Potter? (Człowiek z gatunku tych, którzy widzieliby się w roli dyktatora, a my nie chcemy w naszym kraju żadnych dyktatorów, dziękujemy, co to, to nie.) Dlatego też z westchnieniem ulgi przyjęto wybór spokojnego Edwarda Ferriera. Ferrier był w porządku. Wyszkolony przez starego premiera, był mężem jego córki. Jak mówi klasyczne brytyjskie powiedzenie, Ferrier „pcha wózek dalej”.
    • Źródło: s. 109
    • Zobacz też: polityka
  • (…) są takie chwile, kiedy trzeba wyjawić całą prawdę.
    • Postać: Edward Ferrier
    • Źródło: s. 111
    • Zobacz też: prawda
  • Sfatygowany deszczowiec, z którym Hammett nigdy się nie rozstawał, stał się odpowiednikiem fajki Baldwina i parasola Chamberlaina. Był to symbol – symbol angielskiego klimatu, angielskiej przezorności i przywiązania Anglików do tego, co stare. Co więcej, na typowy brytyjski sposób John Hammett był także mówcą. Jego przemówienia, wygłaszane ze spokojem i przekonaniem, zawierały proste, sentymentalne banały, jakże głęboko zakorzenione w sercach Anglików. Cudzoziemcy niekiedy krytykują je za hipokryzję i nieznośną szlachetność, ale John Hammett nie miał nic przeciwko temu, by uchodzić za człowieka szlachetnego.
    • Źródło: s. 109
  • Widział jasno, że człowiek ten usiłuje mu coś powiedzieć, lecz równie jasno widział, że utracił on zdolność prostego wysławiania się. Słowa stały się dla niego narzędziem do ukrywania faktów, a nie ich ujawniania. Przejawiał niemałą biegłość w sztuce władania użytecznymi frazesami – to znaczy w posługiwaniu się zwrotami, które wprawdzie milo wpadają ucho, ale dokładnie nic nie znaczą.
    • Źródło: s. 107, 108
    • Zobacz też: frazes

Ptaki stymfalijskie[edytuj]

Herkules Poirot[edytuj]

  • (…) mam własną metodę postrzegania świata.
    • Źródło: s. 146
  • Policję w żadnym kraju nie jest tak łatwo przekupić… prawdopodobnie to w ogóle niemożliwe, a już z pewnością wtedy, gdy w grę wchodzi morderstwo!
    • Źródło: s. 148
    • Zobacz też: policja
  • To wyśmienita aktorka. Taka czysta… niewinna. Ona odwołuje się nie do seksu, lecz do rycerskości. A to (…) zawsze skutkuje, gdy ma się do czynienia z Anglikiem.
    • Źródło: s. 149
    • Zobacz też: Anglicy
  • Zastosowałem grzechotki z brązu (…). Mówiąc językiem współczesnym, kazałem zabrzęczeć metalowym drutom… czyli skorzystałem z telegrafu!
    • Źródło: s. 147

Pani Rice[edytuj]

  • Ludzie szczęśliwi są bardziej aroganccy (…).
  • Nie można oceniać ludzi tylko po samym wyglądzie.
    • Źródło: s. 132
    • Zobacz też: wygląd

Inne cytaty[edytuj]

  • Jakże głupi są ci, którzy zbaczają z prostej drogi. Czyste sumienie – oto, czego w życiu potrzeba. Wtedy wszystkim można stawie czoło, a każdego, kto ci wchodzi w paradę odesłać do diabła!
    • Postać: Harold Waring
    • Źródło: s. 132
    • Zobacz też: sumienie
  • Harold Waring, jak przystało na Anglika, nie był poliglotą. Po francusku mówił kulawo i z wyraźnym angielskim akcentem. Niemiecki czy włoski były mu z gruntu obce.
  • Rozmowa obracała się wokół nowego gościa, który właśnie przyjechał. Starano się odgadnąć jego narodowość. Harold sądził, że ktoś o takich wąsach musi być Francuzem, Elsie uznała go za Niemca, pani Rice zaś uważała, że może to być Hiszpan.
    • Opis: o Herkulesie Poirot.
    • Źródło: s. 143

Byk kreteński[edytuj]

  • – Każdy jest na swój sposób postrzelony.
    – Podobno – przyznał detektyw dyplomatycznie.
    – Dopiero jak człowiek zaczyna sobie wyobrażać, że jest jajkiem na twardo, czas, żeby go zamknąć.
    • Źródło: s. 151
  • Na wsi często dzieją się dziwne rzeczy. A to jakaś zemsta, a to jakiś wsiowy głupek… takie tam rzeczy.
    • Postać: Diana
    • Źródło: s. 153
    • Zobacz też: wieś
  • O wiele łatwiej jest złapać mordercę niż zapobiec morderstwu (…).
    • Postać: Herkules Poirot
    • Źródło: s. 168

Klacze Diomedesa[edytuj]

Herkules Poirot[edytuj]

  • Kokaina bardzo szybko powoduje przyzwyczajenie. Wystarczy tydzień lub dwa. A kiedy już się człowiek przyzwyczai, zapłaci każdą cenę, zrobi absolutnie wszystko, byleby otrzymać kolejną dawkę narkotyku.
    • Źródło: s. 191
  • Najpierw, jak podaje w przepisach wasza niedościgniona pani Beeton, zająca trzeba złapać. Kiedy już złapiemy naszego handlarza narkotyków, z największą przyjemnością przekażę go w pańskie ręce, generale.
    • Źródło: s. 191
    • Zobacz w Wikipedii hasło Mrs Beeton
  • – Nazywam się – rzekł detektyw, jak zwykle nadając temu prostemu stwierdzeniu rangę ostatnich słów sztuki – nazywam się Herkules Poirot.
    • Źródło: s. 182
  • Podagra to przecież przeżytek. Cierpią na nią jeszcze bardziej podeszli w latach panowie… ale nie ojcowie dziewiętnastoletnich córek.
    • Źródło: s. 197

Inne postacie[edytuj]

  • Dziś nie sposób utrzymać dziewcząt pod kontrolą. Swobodne czasy… wszędzie za dużo swobody.
  • Narkotyki rujnują człowieka, ciało i duszę. W porównaniu z nimi alkohol to niewinna igraszka (…).

Inne cytaty[edytuj]

  • (…) na gospodynię wybrał sobie uroczą damę, której główne zajęcie sprowadzało się do mielenia językiem na temat sąsiadów. Wiązała się z tym jedna tylko niedogodność – Poirot musiał mianowicie wysłuchać mnóstwo plotek o ludziach, którzy nie obchodzili go w najmniejszym stopniu, zanim rozmowa zeszła na temat ludzi, którzy interesowali go naprawdę.
    • Źródło: s. 185
  • – Nie chciałbym sprawiać panu kłopotu… – bąknął Stoddart i zawahał się.
    – Ale coś sprawia kłopot panu? – podsunął detektyw przenikliwie.
    • Źródło: s. 178
    • Zobacz też: kłopot
  • Słusznie lub niesłusznie, powiadają że każdy Anglik ma ciotkę w Torquay.
    Powiadają także, iż każdy ma kuzyna co najmniej drugiego stopnia pokrewieństwa w Mertonshire. Mertonshire leży dostatecznie daleko od Londynu, jest rajem dla myśliwych i wędkarzy, ma kilka wielce malowniczych, choć nieco zakompleksionych miasteczek, dobrą sieć kolejową i nową magistralę, ułatwiającą komunikacje samochodową z metropolią. Pomoc domowa chętniej podejmuje tu pracę niż w innych, bardziej rolniczych okręgach Wysp Brytyjskich. W rezultacie jest praktycznie niemożliwe mieszkać w Mertonshire, jeżeli nie rozporządza się rocznym dochodem wyrażającym się liczbą czterocyfrową, choć jeśli wziąć po uwagę podatek dochodowy i różne tam takie, liczba pięciocyfrowa byłaby zdecydowanie lepsza.
    • Źródło: s. 184, 185

Pas Hipolity[edytuj]

  • Działo się to w tym okresie, kiedy rzesze bezrobotnych stosowały taktykę blokowania przejść dla pieszych czy też wdzierania się do hoteli klasy Ritza. Do Galerii Simpsona wtargnęła niewielka grupka takowych demonstrantów i zaległa na podłodze, rozpościerając transparent z napisem: „Sztuka to luksus. Nakarmić głodnych”.
  • (…) na lokach kawałek aksamitu zwany kapeluszem…
    • Postać: Herkules Poirot
    • Źródło: s. 213
    • Zobacz też: aksamit, kapelusz
  • Pokój, w którym przyjęła Poirota, był pokojem kobiety o dużej kulturze. Za wystrój służyły stylowe meble, kwiaty oraz kilka oprawionych w ramki i podpisanych fotografii tych uczennic panny Pope, które zyskały światową sławę. Na ścianach wisiały reprodukcje arcydzieł malarstwa światowego i kilka udanych akwareli. Całe pomieszczenie było czyste i lśniące jak łza. Odnosiło się wrażenie, że żaden pyłek kurzu nie ośmieliłby się osiąść w tej świątyni.
    • Źródło: s. 208, 209

Stado Gerionesa[edytuj]

Amy Carnaby[edytuj]

  • (…) ledwo zacznę czytać, ona zasypia, wiec siedzę bezczynnie, nie mając nic do roboty, a wie pan, jakie pole do popisu daje szatanowi bezczynność.
  • Religia (…) może być wielką pomocą i podporą… ale tylko religia ortodoksyjna.
    • Źródło: s. 219
    • Zobacz też: religia
  • Taka histeria religijna jest godna ubolewania.
    • Źródło: s. 226
    • Zobacz też: histeria

Inne postacie[edytuj]

  • Mógłby pan sam stworzyć jakąś nową religię (…). Na przykład pod wezwaniem: „Nie masz nikogo mądrzejszego nad Herkulesa Poirot, amen”. Powtarzać ad libitum!
    • Postać: inspektor Japp
    • Źródło: s. 223
  • Nienawidzę tych długowłosych maniaków religijnych jak zarazy. Ogłupiają tylko ludzi.
    • Postać: Herkules Poirot
    • Źródło: s. 222

Jabłka Hesperyd[edytuj]

Herkules Poirot[edytuj]

  • Był to kielich papieża Borgii. Przez ten otworek trucizna dostawała się do napoju. Sam pan powiedział, że historia tego pucharu jest nierozłącznie związana ze złem. Gwałt, krew i przemoc towarzyszyły jego właścicielom. Kto wie, czy teraz nie kolej na pana.
    • Źródło: s. 252
  • Ja nie znam słowa „niemożliwe” (…).
    • Źródło: s. 242
  • Nie musisz dźwigać na barkach ciężaru świata… tylko ciężar Herkulesa Poirot.
    • Źródło: s. 250
  • Nie wątpię, że zna pan hiszpańskie przysłowie: „Bierz, co chcesz, i płać za to – tak mówi Bóg”?
  • W życiu (…) należy kierować się złotą zasadą: nigdy nie rób nic, co inni mogą zrobić za ciebie. Zwłaszcza (…) kiedy cena nie gra roli.
    • Źródło: s. 246

Inne cytaty[edytuj]

  • Do stałych zwyczajów Herkulesa Poirot należało omawianie aktualnie prowadzonych spraw z jego służącym doskonałym – Georgesem. Znaczy to, że Herkules Poirot rzucał luźne uwagi, na które Georges reagował z doświadczeniem życiowym, nabytym w ciągu swej wieloletniej kariery lokaja.
    • Źródło: s. 245
  • Herkules Poirot siedział niewygodnie oparty o ścianę w sali barowej hotelu Jimmy’ego Donovana. Hotel nie odpowiadał jego wyobrażeniom o tym, czym hotel być powinien. Jego łóżko było w rozsypce, podobnie jak i dwie szyby w oknie pokoju, co umożliwiało wstęp nocnemu powietrzu, któremu detektyw tak bardzo nie ufał. Gorąca woda, którą mu przyniesiono, okazała się letnia, po posiłku zaś odczuwał w swym wnętrzu dziwne, bolesne skurcze.
    • Źródło: s. 248
  • (…) Herkules Poirot stał na skalnym nawisie, spoglądając na Ocean Atlantycki. Mewy, krzycząc przeciągle i melancholijnie, wzbijały się w niebo i opadały. Powietrze było ciepłe i wilgotne.
    (…) miał wrażenie, dość powszechne u ludzi po raz pierwszy odwiedzających Inishgowlen, że dotarł na skraj świata. Nigdy w życiu nie wyobrażał sobie niczego równie dalekiego, osamotnionego i opuszczonego. Była to piękna okolica; piękna melancholijną, obsesyjną pięknością odległej przeszłości, w którą trudno uwierzyć. Tutaj, na zachodzie Irlandii, nigdy nie stanęła noga rzymskich legionów; tu nigdy Rzymianie nie rozstawili obozów warownych, nie pobudowali porządnych, użytecznych dróg. Była to ziemia, gdzie nie znano zdrowego rozsądku i uporządkowanego życia.
    Herkules Poirot spojrzał na czubki swoich lakierków i westchnął. Czuł się opuszczony i samotny. Tutaj nie doceniano standardu życia, do którego przywykł.
    Omiótł wzrokiem opustoszałe wybrzeże i raz jeszcze spojrzał na morze. Gdzieś tam, jak głosi tradycja, leżą Wyspy Błogosławione, Kraina Młodości…
    • Źródło: s. 246, 247
  • – Niech mu pan powie, że dziękujemy i że będziemy się za niego modlić – powiedziała cicho.
    – On potrzebuje waszych modlitw – rzeki detektyw łagodnie.
    – Czyżby był nieszczęśliwy?
    – Tak bardzo nieszczęśliwy, że zapomniał, czym jest szczęście. Jest tak nieszczęśliwy, że sam o tym nie wie.
    – Ach, bogaty… – szepnęła zakonnica.
    Herkules Poirot nie odpowiedział – wiedział, że wszelkie słowa są zbędne.
    • Źródło: s. 253

Pojmanie Cerbera[edytuj]

Herkules Poirot[edytuj]

  • Kokaina (…) Wydaje się, że jest jej tak niewiele, ale dla tych, którzy gotowi są zapłacić, jest warta tysiące funtów… Wystarczy tego, żeby zrujnować i zniszczyć życie setek ludzi…
    • Źródło: s. 279
  • Od lwa z Nemei do pojmania Cerbera (…). Prace skończone.
    • Źródło: s. 282
  • Są takie chwile, kiedy człowiek nie ogląda się na koszty (…).
    • Źródło: s. 282

Inne cytaty[edytuj]

  • Gestem ręki wskazał mu szerokie, prowadzące na dół schody. Na każdym stopniu wypisano jedno zdanie. Pierwsze z nich brzmiało:
    „Chciałem dobrze…”
    Drugie:
    „Zapomnij o tym, co było, i zacznij na nowo…”
    Trzecie:
    „Mogę z tym skończyć w każdej chwili…”
    – Dobre chęci, którymi wybrukowana jest droga do piekła – mruknął Herkules Poirot.
    • Źródło: s. 259
  • – Jeżeli ktoś zaproponowałby pani spotkanie – z nim albo z nią – w piekle, to co by pani zrobiła?
    Panna Lemon, jak zwykle, odpowiedziała bez namysłu. Znała jak to się mówi, wszystkie odpowiedzi.
    – Uważam, że byłoby wskazane zarezerwować stolik. Herkules Poirot przyglądał się jej w osłupieniu.
    – Pani by zarezerwowała stolik? – wyjąkał staccato. Panna Lemon skinęła głową i przysunęła sobie telefon. – Na dzisiaj? – zapytała, a przyjmując jego milczenie za zgodę, szybko nakręciła numer.
    – Temple Bar jeden, cztery, pięć, siedem, osiem? Czy to „Piekło”? Proszę zarezerwować stolik na dwie osoby. Dla pana Herkulesa Poirot. Na jedenastą.
    • Źródło: s. 258
  • (…) nawet przeznaczenie nie jest tak nieubłagane, jak schody ruchome poruszające się w przeciwnych kierunkach.
    • Źródło: s. 256
  • Otoczony i ściśnięty przez obcych… okropność, pomyślał z niesmakiem – przez szarych i nieciekawych obcych! Ludzkość oglądana tak en masse nie przedstawia się zbyt atrakcyjnie. Jakże rzadko spotyka się twarz promieniującą inteligencją, jak rzadko widuje się teraz femme bien mise! Jakaż to namiętność każe kobietom robić na drutach nawet w najbardziej nieodpowiednich po temu warunkach? Kobieta robiąca na drutach nigdy nie wygląda zbyt korzystnie; zaabsorbowana, wzrok szklany, niespokojne, pracowicie migające palce! Potrzeba kociej zwinności i napoleońskiej siły woli, aby robić na drutach w zatłoczonym metrze, ale kobietom jakoś się to udaje. Gdy tylko złapią miejsce siedzące, natychmiast wyciągają jakąś nędzną robótkę i druty ze stukotem wkraczają do akcji!
    • Źródło: s. 254
  • Panna Lemon była nieprawdopodobnie szpetna i niewiarygodnie kompetentna. Poirot nie był dla niej nikim szczególnym – jedynie pracodawcą. Ze swoich obowiązków wywiązywała się doskonale. Jej prywatne myśli i marzenia obracały się wokół nowego systemu gromadzenia akt, który powoli udoskonalała w skrytości ducha.
    • Źródło: s. 257
  • Przekręcając się na bok i przechylając nad poręczą, detektyw; zawołał z rozpaczą:
    Chere madame, gdzie mogę panią znaleźć?
    Z dołu dobiegła go jej cicha odpowiedź. Była nieoczekiwana, a jednak w tej chwili wydawała się dziwnie na miejscu.
    – W piekle…
    • Źródło: s. 256

Zobacz też[edytuj]