Chłopcy z ferajny
Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Chłopcy z ferajny (ang. GoodFellas) – film kryminalny produkcji USA z 1990 roku; reż. Martin Scorsese.
[edytuj] Henry Hill
- Odkąd pamiętam, zawsze chciałem być gangsterem.
- Według mnie... lepiej było zostać gangsterem niż prezydentem Stanów Zjednoczonych.
- Nawet zanim zacząłem pracować po lekcjach na postoju taksówek... wiedziałem, że chcę być jednym z nich. Wiedziałem, że to moje miejsce. Dla mnie oznaczało to być kimś... w środowisku, gdzie nikt nic nie znaczył.
- Byłem najszczęśliwszym dzieciakiem na świecie. Mogłem chodzić, gdzie chciałem, robić co chciałem. Znałem wszystkich i wszyscy mnie znali. Chłopaki podjeżdżali, a Tuddy pozwalał parkować mi ich cadillacki. No i proszę, taki smarkacz jak ja, ledwo sięgam nosem nad kierownicę... a parkuję cadillacki.
- Poznawałem świat. I wtedy po raz pierwszy spotkałem Jimmy'ego Conwaya. Nie mógł mieć wtedy więcej niż 28 czy 29 lat, ale już był legendą. Wystarczyło, że pojawił się w drzwiach i wszyscy dostawali szału. Za samo otwarcie drzwi dawał portierowi 100 dolarów. Rozdawał setki przyjmującym zakłady i krupierom. Barman dostawał setkę za to, że lód był zimny.
- Jimmy należał do najgroźniejszych facetów w mieście. Pierwszy raz wsadzili go, kiedy miał 11 lat, zabijał, kiedy miał 16. Zabijanie nie było dla niego problemem. To był interes. Ale to, co naprawdę kochał robić, to kraść. Naprawdę to lubił.
- Jimmy to był taki facet, który w kinie zawsze trzymał stronę czarnych charakterów.
- Dla nas, każdy inny sposób życia to była głupota. Według nas, porządniccy, którzy mieli gówniane prace za gówniane pieniądze... jeździli metrem do roboty i martwili się o rachunki, byli martwi. To byli frajerzy. Faceci bez jaj. Jak czegoś chcieliśmy, to po prostu to braliśmy. Jeśli ktoś protestował, dostawał takie lanie, że mu się odechciewało. To była rutyna. Nawet się nad tym nie zastanawiałeś.
- Dla większości z nich zabijanie nie było problemem. Zabijanie było sposobem, żeby nikt nie podskakiwał.
- Nazywaliśmy się wzajemnie chłopcami z ferajny. Mówiło się o kimś: ,, Polubisz go. Jest w porządku. Należy do ferajny. Jest jednym z nas.” Rozumiesz? Byliśmy chłopacami z ferajny.
- Najtrudniej było rozstać się z dawnym życiem. Podobało mi się takie życie. Byliśmy traktowani jak gwiazdy filmowe. Mieliśmy wszystko.
- Dziś wszystko jest inaczej. Nic się nie dzieje. Muszę narobić się jak inni. Nie mogę nawet dostać przyzwoitego żarcia. Kiedy zamówiłem spaghetti z sosem marinara... dostałem jakieś kluchy z keczupem. Jestem nikim, jak wszyscy. Resztę życia przeżyję jak frajer.
[edytuj] James Conway
- Nauczyłeś się dwóch najważniejszych w życiu rzeczy: Nie donosić na przyjaciół i trzymać gębę na kłódkę.
[edytuj] Obsada
- Ray Liotta jako Henry Hill
- Robert De Niro jako James Conway