Bolesław Prus
Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Bolesław Prus (1847–1912), polski powieściopisarz i publicysta.
[edytuj] Lalka
- Dziwna bowiem jest natura ludzka: im mniej sami mamy skłonności do męczeństwa, tym natarczywiej żądamy go od innych.
- Źródło: tom II, rozdział 1 "Pamiętnik starego subiekta"
- Litość jest to uczucie równie przykre dla ofiarowującego jak i dla przyjmującego.
- Źródło: tom III, rozdział 31 "Damy i kobiety"
- Życie którego początku nie pamiętamy a końca nie znamy.
- Źródło: tom I, rozdział 3 "Pamiętnik starego subiekta"
[edytuj] Inne
- Bywają wielkie zbrodnie na świecie, ale chyba największą jest zabić miłość.
- Zobacz też: miłość
- Doświadczony żeglarz nie walczy z prądem ani z wiatrem, ale pozwala im się unosić w obranym przez siebie kierunku.
- Głupstwo jest wielkie jak morze, wszystko w sobie pomieści.
- Jedna bitwa szerzej otwiera nam oczy, niż dziesiątki lat spokojnych rządów.
- Każdemu łatwiej we własnym przekonaniu kierować państwem lub armią niż jednokonną biedką.
- Każdy biały anioł jest w dziesiątej części prostytutką.
- Łotr będzie łotrem, choćby skończył dwa fakultety.
- Nie myśl o szczęściu. Nie przyjdzie – nie zrobi zawodu; przyjdzie – zrobi niespodziankę.
- Pozwólmy ludziom być szczęśliwymi według ich własnego uznania.
- Prawdziwy patriotyzm nie tylko polega na tym, ażeby kochać jakąś idealną ojczyznę, ale – ażeby kochać, badać i pracować dla realnych składników tej ojczyzny, którymi są ziemia, społeczeństwo, ludzie i wszelkie ich bogactwa.
- Serce serc.
- cor cordium (łac.)
- Źródło: napis na nagrobku pisarza na Warszawskich Powązkach. (1912 r.)
- Wino robi człowieka przezroczystym.
- Zobacz też: wino
- Albowiem żywe, polskie serce targnąć się musiało bólem i oburzeniem, gdy po ulicach Warszawy znieważano nasz symbol narodowy (...) odżydzić polski postęp, polski socjalizm, polską myśl narodową!... Jest nam coraz ciaśniej; dotychczas my ustępowaliśmy miejsca Żydom, musi więc nadejść czas, że Żydzi nam miejsca ustąpią.
- Kroniki
- Gdyby nas nawet setkami tysięcy topiono, wbijano na pale, obdzierano ze skóry, pieczono na wolnym ogniu – w całej sympatycznej Europie nikt palcem nie ruszy, nikt nie otrząśnie popiołu z cygara.
- Kroniki tygodniowe
- Raz tylko stałem się przyczyną upadku kobiety, dzięki złym mostkom w Warszawie.
- Kroniki tygodniowe
- W Dziadach kobiety posiadają jakieś nadziemskie rysy, w Weselu każda ma ochotę i kwalifikuje się... do stodoły.
- Kroniki tygodniowe
- Jeżeli zwrócimy uwagę, że samo życie i mieszkanie kosztowało mnie około 900 rubli, że ubrania również nie miałem za darmo [...], to pytam się, jakim sposobem można pokryć powyższe wydatki, choćby sześciomaset rublami dochodu za felietony? Muszę dodać, że życie moje było i jest bardzo skromne: nie znam ani kart, ani win i koniaków, ani stosunków teatralnych, słowem, nic z tego, co powiększa rozchody.


