Bohdan Poręba

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

Bohdan Poręba (1934–2014) – polski reżyser filmowy oraz polityk narodowy.

Wypowiedzi[edytuj]

A Ą B C Ć D E Ę F G H I J K L Ł M N Ń O Ó P Q R S Ś T U V W X Y Z Ź Ż

B[edytuj]

  • Bo Lepper jako jedyny odpisał na moją prośbę i dał pieniądze. A co pan chce. Oczywiście, że Lepperowi zależało na efekcie politycznym. „Zmartwychwstanie” jest znakomitą sztuką napisaną przez Lusię Ogińską, żonę Ryszarda Filipskiego. I jestem wdzięczny Lepperowi, że mogłem to wystawić. Idę tam, gdzie mnie chcą. Mam szuflady pełne scenariuszy gotowych do realizacji. Próbuję od lat zainteresować nimi władze kinematografii i telewizji, ale moja czarna legenda robi swoje

C[edytuj]

  • Ciekaw jestem, czy będzie wysłuchany głos Księdza Prymasa, domagający się żydowskich przeprosin? Niedawno dowiedziałem się, że w 1950 roku Kneset uchwalił nieściganie zbrodni żydowskich kolaborantów z Hitlerem dokonanych na współbraciach (masowa żółta policja, żydowskie Gestapo, żydowscy szmalcownicy). A na spotkaniu z ambasadorem Izraela Szewachem Weissem dowiedziałem się, że żądanie położenia na szalę win polskich i żydowskich, jest antysemityzmem. Boże, cóż więc antysemityzmem nie jest? Zapomniałem, że Talmud zabrania świadczenia prawdy na rzecz goja. Czy już rozumiecie, drodzy Rodacy, dlaczego wasze maluchy będą się uczyły czytania, na szeroko reklamowanym w „Gazecie Wyborczej” i TV komiksie „Maus”, gdzie Wy Polacy jesteście przedstawieni jako okupacyjne świnie? Przed Grossem nie do pomyślenia, prawda? Śpijcie dalej, Rodacy...

D[edytuj]

  • Dawniej jak mi sekretarz KC kazał wyciąć najważniejszą sekwencję z filmu, to wiedziałem, czyje to jest polecenie i mogłem się od niego odwołać. Jak cenzor żądał, że trzeba wyrzucić to czy tamto, to on się pod tym podpisał, a ja mogłem się z nim wadzić i przegrać albo i wygrać, co mi się też zdarzało. Decyzje te nie były anonimowe i miałem możliwość odwoływania się. A dzisiaj do kogo mogę się odwołać w sprawie mojego wilczego biletu?
  • Do partii wstąpiłem rok po Marcu. Zresztą moja deklaracja członkowska trzy razy ginęła, tak bardzo mnie tam chcieli. Marzec był dla mnie zmiłowaniem, pozwolono mi wreszcie kręcić filmy. Zmieniło się sporo w kinematografii, Aleksander Ford wyjechał do Izraela. Ja w pewnym sensie zostałem ukształtowany przez Marzec, tylko że w drugą stronę niż szefowie pańskiej gazety.
    • Opis: o marcu 1968.
    • Źródło: „Gazeta Wyborcza”, 4 marca 2008
  • Dziś Michnik potrafi butnie powiedzieć, że nowej demokracji zagrażało narodowe, katolickie państwo Polaków. Wtedy trud życia jego, rodziny i bliskich mu ideowo trockistów poszedłby na marne. I może pójść na marne, jeśli zdobędziemy się na heroizm odrzucenia złudzeń, którymi się karmimy i dostrzeżemy dramat rzeczywistości. Ich klęskę zapowiada pojawienie się Ligi Polskich Rodzin i Samoobrony. Ich lęk zdradzają prowokacje, usiłujące udaremnić mój start w wyborach.

G[edytuj]

  • „Gazeta Wyborcza” stara się śledzić wszystkie moje kroki, żebym przypadkiem nie powrócił na arenę kultury narodowej. Zaproszenie mnie do Gorzowa jest aktem wielkiej odwagi.
    • Źródło: „Gazeta Wyborcza”, 12 listopada 2008
    • Zobacz też: Gazeta Wyborcza

H[edytuj]

  • „Hubal” to film przeciwko „Lotnej” Wajdy, gdzie polscy ułani bezsensownie szarżują na niemieckie czołgi. To moja odprawa dana szkole szyderców, to film przeciw oczernianiu, tak - oczernianiu polskiej historii. Bo patriotyzm od lat jest wyszydzany i atakowany!
    • Źródło: „Gazeta Wyborcza”, 12 listopada 2008
    • Zobacz też: Andrzej Wajda

J[edytuj]

  • Ja niczego się nie boję. Jestem żołnierzem narodowej i katolickiej Polski, obrońcą tradycyjnej cywilizacji chrześcijańskiej, która nie spekuluje i nie żyje dla pieniędzy, tylko uznaje prawdę, dobro i piękno za wytyczne życia człowieka.
    • Źródło: „Gazeta Wyborcza”, 12 listopada 2008
  • Jeden „autorytet moralny”, pan Marek Edelman, w chwili szczerości powiedział w TV, że „Solidarność” wywodzi się z Bundu, czyli partii żydowskich socjalistów. Bo najpierw był Bund, z tego KOR, a z KOR-u „Solidarność”. Z KOR-em mogę się zgodzić, ale żeby „Solidarność”? Wprawdzie wiem, że nazwał ją tak Karol Modzelewski, bo przed wojną była w Bielsku loża masońska o tej nazwie... A czy nie trzeba było zamyślić się, co miał na myśli Kardynał Tysiąclecia ostrzegając: „Pamiętajcie, aby „Solidarność” była polska”? Może dziś, w roku beatyfikacji Prymasa, te słowa przyniosą refleksję?
  • Jestem synem człowieka, który miał 16 lat, gdy poszedł bić się o Polskę. Był oficerem Legionów, Wojska Polskiego, nie był w lesie, ale był magazynierem broni w Wilnie w AK, bo już był ciężko poszkodowanym inwalidą. Jedyną pasją mojego życia jest Polska.

K[edytuj]

  • Kiedyś pieniądz był pokwitowaniem za wartość, która za nim stała. Jeszcze nie tak dawno w dolarze była złota nitka, która wyznaczała wartość. A teraz się drukuje pieniądz bez pokrycia. To są te kryzysy organizowane dzisiaj. Przecież ten kryzys miał tylko jeden cel. Wydobyć od państwa bilion dolarów, żeby pokryć straty banków. I był to taki zamach w gruncie rzeczy na państwo.

N[edytuj]

  • Na tym spotkaniu siedzimy i gadamy o Solidarności. Że źle jest. Bo KOR się do niej wciska, Kuroń z Michnikiem chcą na plecach robotników dorwać się do władzy (...) Tak się złożyło, że na Uniwersytecie Warszawskim środowisko KOR-u organizowało sesję naukową w rocznicę Marca '68. Mieli być profesorowie Brus, Bauman, Baczko, którzy po Marcu wyjechali sobie z socjalistycznej ojczyzny no i postanowiliśmy zrobić kontrobchody. Pod gmachem dawnego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego na Koszykowej, gdzie za stalinizmu mordowano polskich patriotów, stanęliśmy z wielkimi tablicami (...) na jednej tablicy były umieszczone nazwiska ofiar bezpieki, a na drugiej nazwiska stalinowskich oprawców.
  • Nie ma Polski przedwojennej, podziemnej, ludowej, trzeciej, czwartej, siódmej, tylko jest jedna Polska, a zmieniają się jedynie okoliczności, w jakich ona istnieje. Polska rozbiorowa to też była Polska, bo Polska to jesteśmy my wszyscy. Polska to są groby, ziemia i wszystko, co Polacy na niej zbudowali. Polska to jest historia. Polska to jest wiara, język, kultura. To wszystko jest Polska.

O[edytuj]

  • O narodotwórczej roli kultury doskonale wiedzieli nasi wrogowie. Dlatego rozpoczynali od rozstrzeliwania kultury i jej ludzi, zanim stawiali pod ścianą i zamykali w obozach koncentracyjnych pozostałą część społeczeństwa. Po 1945 roku uderzenie poszło w dobrą pamięć o II Rzeczpospolitej. W sens walki w 1939, podczas okupacji i na Zachodzie. Podjęli je ochoczo artyści, naukowcy i publicyści, zmobilizowani przez sowieckich komisarzy typu Jerzego Borejszy, Aleksandra Forda czy Julii Brystygier. Po mordach na profesorach Uniwersytetu Jagiellońskiego i Lwowskiego, eksterminacjach w Oświęcimiu i Katyniu, oraz ubeckich czystkach, pozostało wolne miejsce po polskiej inteligencji. Oto prawdziwe źródło dzisiejszej sytuacji w kulturze i prawdziwy rodowód na siłę narzucanych społeczeństwu „autorytetów”. Konieczna jest weryfikacja kartoteki Julii Brystygierowej. Bowiem z jej czasów wywodzi się ponura anegdota: „Jak zostać członkiem Związku Literatów?” „Wydać jedną książkę i dwóch kolegów”.
  • Od 17 lat jestem bezrobotny. Poświęciłem życie odkłamywaniu historii Polski, ktoś napisał nawet, że ja walczę swoimi filmami o amnestię dla naszej historii. Dlaczego więc, do cholery, mam dziś tak strasznie pod górę? Najgorsze, że zlikwidowali mi Profil. Dostałem tylko lakoniczne pisemko, nawet nie mieli odwagi zaprosić mnie na rozmowę. Ja rozumiem zasady kapitalizmu, rozumiem, że teraz samemu trzeba zarobić, znaleźć sponsorów, a nie czekać na dotację. Tylko że nikt mi nie dał szansy. Profil zlikwidowano nagle i bezprawnie. Napisałem w tej sprawie dziesiątki skarg i listów. Pisałem do premierów, do Sejmu, do Senatu. Do Jana Marii Jackowskiego, który był wtedy szefem sejmowej komisji kultury. Po tygodniach oczekiwania zaproponował mi, że się wstawi u ministra kultury Waldemara Dąbrowskiego, żeby mnie przyjął na audiencję. Ale nic z tego. Ja wchodzę drzwiami, a Dąbrowski ucieka oknem. Pisałem do premiera Buzka - to odpisał, że to leży w kompetencji resortu kultury. I tak w koło Macieju. Nie zarabiałem i wpadłem w kłopoty finansowe. W pewnym momencie przestałem płacić składki na Stowarzyszenie Filmowców, bo nawet 10 złotych było dla mnie ważne. No to mnie skreślili, chociaż pisałem, że jestem w trudnej sytuacji.
  • Opisałem, jaka jest sytuacja człowieka skazanego na zapomnienie. Moich filmów i spektakli dla Teatru Telewizji nie powtarza się od lat, serial „Polonia Restituta” też trafił na półkę. Od czasu do czasu puszczają tylko „Hubala”. Napisałem, że mam masę nowych pomysłów, gotowe scenariusze. Wystarczyłby przecież jeden gest ze strony premiera, żeby namówić telewizję na realizację tych planów.

P[edytuj]

  • Pani Hanna Świda-Zięba pisze, że antysemityzmem jest dostrzeganie Żydów wśród rządzących. Dlaczego? Co mają przed nami do ukrycia? Przecież kochamy Batorego, choć nie był Polakiem? Decyduje stosunek do Polski. Czy to nasza wina, że tak rzadko dostrzegamy u władców troskę o polski interes narodowy a zawsze troskę o zagraniczny poklask?
  • Poniatowskiego mógłby zagrać Mel Gibson, on ma bliskie mi poglądy.
    • Źródło: „Gazeta Wyborcza”, 4 marca 2008
    • Zobacz też: Mel Gibson

S[edytuj]

  • Stoimy pod Pomnikiem Bohaterów Getta Warszawskiego. Patrzymy w marsowe twarze wykute dłutem Xawerego Dunikowskiego, z dymu i ognia. Twarze tych kilkuset którzy wybrali walkę i śmierć bez nadziei na zwycięstwo by uratować człowieczeństwo, godność i honor. Którzy słabo uzbrojeni stanęli przeciw czołgom, działom ciężkiej broni maszynowej miotaczom płomieni, nieraz tylko z butelką benzyny a nawet z gołymi rękami. Walczyli na ulicach, w gruzach, piwnicach i kanałach. Mężczyźni i kobiety. Chłopcy i dziewczęta. Niemieccy, łotewscy i ukraińscy ludobójcy nazywali ich w swych raportach „podludźmi”, a wspomagających ich Polaków bandytami. Zebraliśmy się, by złożyć hołd i odprawić modły za wszystkich walczących i poległych.

T[edytuj]

  • Tadeusz Bednarczyk posiadał stałą przepustkę i komunikaty do getta, w którym przebywał codziennie dozbrajając szkoląc i przekazując informacje żydowskim towarzyszom broni (...) był on moim zastępcą w założonym przez nas Zjednoczeniu Patriotycznym Grunwald tak oplutym jako antysemickie przez prasę Solidarności będącej w rękach Michnika i „Politykę” Rakowskiego, nie dawno oficjalnym organie KC PZPR.
  • Taką czarną legendę mi zrobiono i do dziś muszę oczami świecić. Bzdury, proszę pana, wierutne bzdury! Moczara w ogóle nie znałem, raz z nim rozmawiałem, ale to już w latach 80., jak poszedł w odstawkę i został szefem NIK-u.
  • Te same „autorytety” ukształtowane w dziele wynaradawiania polskiego społeczeństwa dla Stalina, dalej służą wynaradawianiu, tyle, że tym razem pod „liberalnymi” maskami najemników Georga Sorosa, Maastrichtowskiej koncepcji Europy, New Age, postmodernizmu. Ciągle straszą widmem nacjonalizmu (tak zawsze nazywali obronny polski patriotyzm), zaściankowości, ciemnogrodu. Budują sztuczne ołtarze wypranym z poczucia narodowego „autorytetom” a niszczą twórców oddanych narodowi.
  • Tylko Żydowska Organizacja Bojowa jest znana w całym świecie. Poświęcono jej ogromną literaturę, realizowano o niej filmy. Jej bohaterowie mają w Warszawie ulice i place swego imienia. A walka Żydowskiego Związku Wojskowego niemal do dzisiaj jest przemilczana. Niektórzy bojowcy ŻOB którzy przeżyli wojnę, kwestionują jego istnienie a nawet potrafią nazywać ich faszystami. Ale my pamiętamy, że stalinowcy nazywali tak również Akowców.

W[edytuj]

  • W 1993 roku kandydowałem do Sejmu z listy Samoobrony, ale nie przekroczyliśmy progu wyborczego. W 2001 roku do kandydowania zaprosiło mnie PSL w Koninie. Trafiłem na listę, ale Ryszard Bugaj, który też wtedy kandydował z PSL, powiedział: albo Poręba, albo ja. No to mnie prezes Kalinowski skreślił.

Z[edytuj]

  • Zadzwonił do mnie gen. Stanisław Skalski, as polskiego lotnictwa, uczestnik bitwy o Anglię. Powiedział, że jest spotkanie i żebym przyszedł. Spotkaliśmy się u niego w domu. Byli tam jeszcze Kazimierz Studentowicz, działacz Stronnictwa Pracy, więzień stalinowski, Tadeusz Bednarczyk, historyk i żołnierz AK oraz Zdzisław Ciesiołkiewicz, prezes stowarzyszenia berlingowców. I to chyba Ciesiołkiewicz tę nazwę wymyślił
    • Opis: o powołaniu Zjednoczenia Patriotycznego „Grunwald”.
    • Źródło: „Gazeta Wyborcza”, 4 marca 2008
    • Zobacz też: Stanisław Skalski
  • Założyłem firmę, która miała sprzedawać cebulę do Rosji. Świetny interes, bo tamten rynek każdą ilość przecież wchłonie. Ale zaraz na początku jeden ze wspólników uciekł z zaliczką i kontrakt na cebulę diabli wzięli. Jeszcze długi zostały. Miałem mieszkanie na Żoliborzu, jedyny mój majątek. A że był zawsze snobizm na tę dzielnicę, to sprzedałem je i przeprowadziłem się na Pragę, na Targową. Dzięki tej zamianie złapałem oddech finansowy. A teraz żyję z emerytury. Plus od czasu do czasu z tantiem, jak coś mojego powtórzą.

Ż[edytuj]

  • Żydowski Związek Wojskowy powstał w listopadzie 1939 roku (...) Utworzyli go oficerowie i podoficerowie Wojska Polskiego, którzy jeszcze nie dawno bronili Warszawy. Którzy po triumfalnej defiladzie wojsk niemieckich w Warszawie w obecności Hitlera i po niemieckim wezwaniu do rejestracji nie ujawnili się, pozostali w konspiracji. W grudniu 39 pierwszych 39 złożyło przysięgę na ręce rabina i otrzymało od Polaków 29 pistoletów. W powstaniu stanowili już wraz z prawicową organizacją młodzieży „Betar” ponad połowę walczących w getcie. Byli od początku oficjalną częścią Polski Podziemnej. Działali w ramach powstałej 9 września Organizacji Bojowej Korpus Bezpieczeństwa podległej generałowi Władysławowi Sikorskiemu. Działały w niej żona i córka Sikorskiego. To one przewiozły raporty i dokumentację o hekatombie zbrodni dokonywanej przez Niemców na polskich Żydach i dzięki temu, gen. Sikorski już jako premier i wódz naczelny mógł przedstawić je prezydentowi USA Rooseveltowi i żądać szantażowych nalotów na centralne miasta niemieckie w obronie ginących Żydów polskich. Niestety bezskutecznie.

O Bohdanie Porębie[edytuj]

  • Najszlachetniejszemu i Najdroższemu Reżyserowi Bohdanowi Porębie, Charyzmatycznemu Artyście, Wyrazicielowi Duszy Polskiej, Szczerozłotemu Synowi Polski, Niezwykłej Osobowości - z okazji 75 rocznicy Urodzin życzę z całego serca: długoletniego jeszcze pełnienia Jego Misji w pełnym zdrowiu, dalszego owocowania Jego Dzieł i Pracy, doznania wdzięczności ze strony Ojczyzny, osiągnięcia pełnego Sensu Życia, oraz szczególnego błogosławieństwa od Chrystusa Króla Świata i Polski.

Zobacz też[edytuj]