Bohdan Cywiński

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

Bohdan Cywiński (ur. 1939) – polski publicysta, historyk idei, opozycjonista i działacz społeczny.

  • Ktoś przychodzi w przestrzeń publiczną, manifestując swą solidarność z ofiarami tragedii i modli się. Ktoś inny natomiast wyśmiewa go, a nie mając widocznie żadnych argumentów, bije modlącego się, tablicę z nazwiskami ofiar obrzuca gównem, sika w ustawione znicze, wreszcie obraża krzyż, najważniejszy symbol dla chrześcijan. Ludzie, którzy w ten sposób protestują przeciw czemukolwiek, skreślają się sami z udziału w jakimkolwiek dialogu. Cuchną. Przechodząc z konieczności obok nich, zatykam nos.
  • Nasze państwo należy przekształcać w strukturę służby, w aparat służby ludzkiemu dobru w Polsce i wokół niej. To należałoby uznać za naturalne zadanie numer jeden – przede wszystkim dla polskiego inteligenta.
  • Odczuwałem ze strony najbliższych współpracowników prezydenta próbę wywierania nacisku, byśmy podejmowali takie decyzje, jakie są – mówiąc kolokwialnie – na rękę obecnie urzędującej głowie państwa (...) Liczę na to, że ten swego rodzaju dzwonek ostrzegawczy, wysłany przeze mnie, przyniesie pozytywny skutek, czyli Bronisław Komorowski i jego otoczenie przemyślą sprawę, a także – mam nadzieję – uczulą pozostałych i ewentualnie nowych członków kapituły na nią.
  • Uważam, że krzyż przed Pałacem Prezydenckim był wyrazem szacunku i bliskości społeczeństwa wobec zarówno ofiar zbrodni katyńskiej, jak i tragedii smoleńskiej. Dlatego Episkopat powinien natychmiast włączyć się w te działania i tej religijnej i patriotycznej potrzebie nadać głębszą formę. Biskupi nie zadbali, by tak się stało. Robił, co mógł, tylko niezawodny w trudnych sytuacjach, zawsze odważny ksiądz Stanisław Małkowski. Bierność biskupów wykorzystały władze cywilne, które cały problem ośmieszyły i przyczyniły się tym samym do wywołania niepokojów społecznych.
  • Zwróćmy uwagę na fakt, z którego ludzie pogardzający Radiem Maryja nie chcą zdać sobie sprawy, że w modlitwach, a także i w radiowych dyskusjach słuchaczy obok ludzi całkiem niewykształconych biorą aktywny udział i profesorowie uniwersytetów, a obok schorowanych emerytek – także młodzi informatycy, inżynierowie i nauczyciele (...) Co więc w tym ogromnym kręgu ludzi – i w samym Radiu Maryja – jest przebrzmiałym tradycjonalizmem, a co szukaniem nowej drogi? Co jest polskim zaściankiem, a co wpisuje się w ewolucję duchową Kościoła powszechnego? Co powinno uschnąć i odpaść, a co – wydać nowe owoce? Fenomen rozległej i żarliwej społeczności Radia Maryja stanowi we współczesnym katolicyzmie polskim zagadkowe zjawisko, o którym nie wiadomo, czy jest raczej groźną przestrogą, czy też nie do końca wyartykułowanym pomysłem czegoś nowego dla Kościoła, niosącego na sobie ślady niedawnych prześladowań.
Osobiste
Przestrzenie nazw

Warianty
Działania
Nawigacja
Techniczne
Narzędzia