Arkadij i Borys Strugaccy

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów

Borys Strugacki

Arkadij i Borys Strugaccy – rosyjscy pisarze science fiction, piszący wspólnie powieści i opowiadania.

  • Co to właściwie jest zakręt historii? Kiedy na skrzyżowaniach stoją pojazdy opancerzone i dymią ogniska, w których dopalają się stare prawdy – to już nie jest zakręt historii, to już zaczęła się nowa historia. A zakręt to jest pochodna czasu.
    • Źródło: Niedoskonali, czyli czterdzieści lat później
  • Jak wczoraj, jak sto lat temu bezdźwięcznie, równymi rzędami ciągnęły maszyny. Z dymu wyłaniały się i w dymie znikały. I tak mogłoby być wiecznie. Ale oto Saul posadził slider o dwadzieścia metrów od jezdni, odsunął kopułę i wsparł lufę skorczera o burtę.
    • Źródło: Próba ucieczki
  • Porzućcie wszelką nadzieje, którzy pijecie herbatę.
    • Źródło: Miliard lat przed końcem świata
  • „Okręt” był młodziutki, nie skończył nawet dwóch lat. jego czarne, matowe, zupełnie suche boki ledwie dostrzegalnie pulsowały, a ostry wierzchołek był mocno pochylony i skierowany w ten punkt szarego nieba, gdzie za chmurami znajdowało się słońce: „Okręt” z przyzwyczajenia gromadził energię. Wysoką trawę wokół niego, obwisłą i pożółkłą, pokrywał szron. Był to zresztą zupełnie przyzwoity, nienarowisty gwiazdolot klasy turystycznej. Gwiazdolot rejsowy przez noc wymroziłby cały las w promieniu dziesięciu kilometrów.
    • Źródło: Próba ucieczki
  • – Kamilu, wyznaj mi prawdę. W żaden sposób nie mogę tego zrozumieć. Czy jesteś człowiekiem? Nie krępuj się. Już nikomu nie zdążę opowiedzieć.
    Kamil zamyślił się.
    – Nie wiem – powiedział. – Jestem ostatnim z Feralnej Trzynastki. Doświadczenie nie udało się, Leonidzie. Ze stanu „chcesz, ale nie możesz” przeszedłem do „możesz, lecz nie chcesz”. To strasznie przygnębiające – móc i nie chcieć.
    Gorbowski słuchał z zamkniętymi oczami.
    – Tak, rozumiem – przemówił. – „Móc i nie chcieć” – to pochodzi od maszyny. A „przygnębiające” – od człowieka.
    – Niczego pan nie rozumie – odpowiedział Kamil. – Lubicie czasami marzyć o mądrości patriarchów, którzy nie mają ani pragnień, ani uczuć, ani nawet wrażeń. Bezcielesny rozum. Mózg-daltonista. Wielki Logik. Metody logiczne wymagają absolutnego skupienia. Aby dokonać czegokolwiek w nauce, człowiek musi dniem i nocą myśleć o jednym i tym samym, czytać o jednym i tym samym... A dokąd można uciec od własnego psychicznego pryzmatu? Od wrodzonej zdolności odczuwania... Przecież trzeba kochać, czytać o miłości, potrzebne są zielone pagórki, muzyka, obrazy, uczucie niedosytu, strach, zawiść... Próbujecie się ograniczać – i tracicie olbrzymi kawał szczęścia. I całkowicie zdajecie sobie sprawę z tego, że go tracicie. I wtedy, aby zniszczyć w sobie tę świadomość i unicestwić męczące rozdwojenie, kastrujecie się, odrywacie od siebie całą emocjonalną połowę ludzkiej istoty i zostawiacie sobie tylko jedną reakcję na otaczający was świat – zwątpienie. „Podawaj w wątpliwość!” – Kamil zamilkł na chwilę. – I wówczas czeka was samotność. – Ze strasznym smutkiem patrzył na wieczorne morze, na stygnącą plażę, na puste leżaki rzucające dziwaczny, potrójny cień. – Samotność... – powtórzył. – Wy, ludzie, stale odchodziliście ode mnie. Zawsze byłem dla was zbędnym, natrętnym i niezrozumiałym dziwakiem. I teraz znowu odejdziecie. A ja zostanę sam. Dziś w nocy zmartwychwstanę po raz czwarty, sam na martwej planecie przysypanej popiołem i śniegiem...
    • Źródło: Daleka Tęcza, tłum.E. Madejski
  • Dziwactwa... Nie ma żadnych dziwactw. Są po prostu różnice. Zewnętrzne świadectwa nieodgadnionych procesów tektonicznych w głębinach ludzkiej natury, gdzie rozum walczy na śmierć i życie z przesądami, gdzie przyszłość na śmierć i życie walczy z przeszłością. A my koniecznie chcemy, żeby wszyscy dookoła byli gładcy, tacy jak ich sobie wymyślamy na miarę naszej skąpej fantazji... aby można było ich opisać elementarnymi funkcjami dziecięcych wyobrażeń: dobry wujek, chciwy wujek, nudny wujek. Straszny wujek. Dureń.
    • Źródło: Próba ucieczki, [w:] Daleka Tęcza, tłum.E. Madejski, W-wa 1988
  • Kocham dziewczynę, ona mnie nie kocha, a tylko lubi; co robić?
    W gruncie rzeczy co by się zmieniło, gdyby mnie pokochała? Mógłbym ją obejmować i całować. Stale przebywalibyśmy razem. Chodziłbym dumny jak paw. I to, zdaje się, wszystko. Głupio, ale chyba wszystko. Po prostu spełniłoby się jeszcze jedno marzenie. Jak ubogo wszystko wygląda, gdy się rozumuje logicznie. A w inny sposób rozumować nie potrafię. Pusty ze mnie człowiek, cynik. Zobaczył Halę, Halę, która coś mówi – trochę przez ramię, a oczy ma przysłonięte rzęsami... Dlaczego wszystko jest tak głupio urządzone: można wyciągnąć człowieka ze wszystkich drobnych kłopotów – z choroby, z apatii, ze śmierci, i tylko w prawdziwym kłopocie – w miłości – nikt mu nie pomoże... Zawsze znajdzie tysiąc doradców i każdy będzie radził samemu sobie. I co dziwniejsze, taki nieszczęśnik sam nie chce, by mu pomagano. Paranoja.
    • Źródło: Próba ucieczki, [w:] Daleka Tęcza, tłum.E. Madejski, W-wa 1988
  • Anton miał dwadzieścia sześć lat, od dawna był kosmonautą i niejedno widział. Zdarzało się, że ludzie zostawali kalekami, że tracili przyjaciół, wiarę w siebie, że umierali, i on również tracił przyjaciół i umierał sam na sam z obojętną ciszą, ale tutaj... Tutaj była tylko czarna zgryzota, smutek i całkowita beznadzieja, czuło się zobojętniałą rozpacz, kiedy nikt na nic ani na nikogo nie liczy, kiedy padający wie, że go nie podniosą, kiedy człowiek nie ma przed sobą absolutnie niczego poza śmiercią sam na sam z niewzruszonym tłumem. Niemożliwe, pomyślał. Absolutne nieszczęście. Po prostu jeszcze nigdy czegoś takiego nie widziałem.
    • Źródło: Próba ucieczki, [w:] Daleka Tęcza, tłum.E. Madejski, W-wa 1988

Zobacz też:

W innych językach