Arizona (film dokumentalny)

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów

Arizona, film dokumentalny produkcji polskiej.

Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznane za wulgarne.

Spis treści

[edytuj] Donosiciel

  • – Tak się mówi jak jest.
  • – Tak mówię, jak prawda.
  • – Jak tam, co tam.

[edytuj] Babcia

  • – Arizona mnie została... i z nią żyję,... wypiję, położę się i nic Ci nie boli.
  • – Arizona ratuje nasze życie.
  • – Chujom ręki nie podaję.
  • – Jestem wierząca i kurwa pijaczka.
  • – Bo chłop był młode, chciał se poruchać, a jo nie mogła, bo jak ręcznie doiliśmy, to naprawdę mówię wam ludzie kochane, bo to dwadzieścia dwie krów trzeba raz dziennie.
  • – Bo ja Burka zjadła.

[edytuj] Gruby

  • – A tym bardziej, że ja kocham zwierzęta, żonę i moje dzieci. A tu są tacy sąsiedzi, że oni kochają zwierzęta te, które się je.
  • – Za komuną było lepiej, bo sami kradli i pracownikowi dali ukraść. A teraz jest gorzej – sami kradną, a pracownikowi nie dadzą ukraść.
  • – U nas są takie co striptiz odstawiają.
  • – Lornetkę kupiłem, okazyjnie w Słupsku, na bazarze. Jest dobry sprzęt, lekki, wygodny, wodoszczelny, tak że do wody spadnie już nie przeszkadza, w czasie deszczu tak samo można używać, nie zamaka, nie przeszkadza i w ogóle. Nie zaparowują szkła. Czasami się wydaję, że gołym okiem nie dojrzy, ale lornetką jednak, jednak ściągnie wyraźnie, dokładnie.

[edytuj] Szwagier

  • Nawystawić trzy Arizonki i śpię już. Stać mnie kupić. I stać mnie kupić Arizonę, stać mnie kupić.

[edytuj] Rodzina

  • – Aż ja se wypiję, to nikogo nie powinno interesować.
    • Postać: On
  • – Jak nie raz o, przewrócę się albo coś nie? To ja za swoje się przewrócę.
    • Postać: On
  • – Ja nie piję codziennie.
    • Postać: Ona
  • – Pół szklanki i starczy. Patrzę się na męża co robi.
    • Postać: Ona
  • – Jak sobie piję od czasu do czasu, to już zaraz gadają, a skąd się ma, a skąd się bierze, a skąd to.
    • Postać: Ona

[edytuj] Matka

  • – Ja przyszłam i mówię do mojego chłopaka – "Zabezpiecz się tak, żebyś nie zrobił dziecka. Bo tak i tak mówią, tak i tak mówią."
  • – Nie masz, mówię, co robić? To do Ustki, mówię, fale tyłkiem rozbijać, bo tam jeździłaś, mówię.

[edytuj] Sklepikarz

  • Ci ludzie, którzy przepracowali 20 lat w PeGeErze nic nie umieją robić, tylko umią chodzić jak ten koń. Po prostu w tą i z powrotem, w tą i z powrotem. Iii... po prostu nie są przyzwyczajeni do żadnej pracy. Yy... Pani Wronia też umie tylko chodzić jak ten koń i wszystko. Nie umie po prostu nawet dobrze liczyć. Eee, no przecież na kelnerkę nie pójdzie ta Pani nie? Do miasta. Przepracowała 19 lat w PGR, krowy doiła. Po prostu więcej nic nie potrafi. I dalej chodzi jak ten koń.

[edytuj] Pani ze świetlicy

  • Pracowałam przez 25 lat w klubie kultury przy PGR. Było tam 20 krzeseł, 4 stoliki, 2 fotele, jedna lada, jeden chodnik przez całą długość, ee...2 gazetki ścienne, 6 żarówek, stolik pod Telewizor.. ymm... uu tam ludzie przychodzili z obory, pili napoje chłodzące typu oranżada, czytali prasę... więcej już nic było.