Alvin i wiewiórki
Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Alvin i wiewiórki (ang. Alvin and the Chipmunks) – film animowany produkcji USA z 2007 roku w reżyserii Tima Hilla. Autorami scenariusza są Jon Vitti, Will McRobb i Chris Viscardi.
Spis treści |
[edytuj] Wypowiedzi postaci
- Wróciłem do Szamana, by poskarżyć się,
Wróciłem, by powiedzieć, że nie kochasz mnie.
[edytuj] Alvin
- Aaa... Kultury trochę. Tu się puka! (...) Czekam jeszcze na płukanie.
- Opis: podczas mycia się w zmywarce.
- Alvin wspaniały.
- Opis: podczas przedstawiania się.
- A wujek mówi, że zasługujemy na 2 dychale dziennie.
- Którędyk, tędyk!
- Masz na twarzy wypisane szczęście.
- Opis: do Dave'a.
- Zobacz też: szczęście
- Nie mów przy nim tego słowa! Ma po nim gazy! Skunks to przy nim lilia!
- Opis: do Claire, gdy mówi o rodzinie.
- O rwaniu lasek nie masz pojęcia.
- Opis: do Dave'a.
- POBUDKA! Wstawaj, Dave! W trumnie się wyśpisz.
- Przyśpiesz trochę, bo jedziemy tak wolno jak żółw po awiomarinie.
- Zobacz też: żółw
- Ty, Dave... W każdym ludzkim domu wali skarpetami? Dave kocha brud i ubóstwia smród.
- Zobacz też: brud
- Uszy do góry, Dave.
[edytuj] Dave
- Hej, ty! Puszysty, uważaj mi z tym.
- Opis: do Teodora.
- Nawet z marzeniami trzeba umieć nie przesadzać.
- Zobacz też: marzenie
[edytuj] Szymon
- Ale tu chlew!
- Opis: o kuchni Dave'a.
- Ale wieśniaki! To galeria, niuniek!
- Opis: do Teodora.
- Jak się nie płaci rachunków, to kaplica! Nie słyszałeś o kredytach?
- Opis: do Dave'a.
- Pozwól, że się przedstawimy... Witaj, ja to Szymon, bystrzacha.
- Sorry, łoś go kopnął i wiesz...
- Teodor! Nie idź w stronę światła!
[edytuj] Teodor
- Chłopaki... Choinek się rozgniewał!
- Kocham ptaszki!
- Zobacz też: ptak
- Mała przerwa na świstaszek.
- O, bomba świecidełka.
- Opis: patrząc na bombkę, która wisi na choince.
[edytuj] Dialogi
- Dave: Chomiki nie mówią!
- Alvin: Ha, ha, ha, luzik... Geniuszu. My to wiewiórki.
- Dave: Wiewiórki też nie mówią!
- Szymon No, w dubbingu takie rzeczy to normalka!
- Teodor: I jak mu idzie?
- Alvin: Fatalnie, nawet się nie obwąchali.
- Dave: Jaki ładny obrazek... To ananasy?
- Teodor: Jakie ananasy?! To nasza rodzina.
- Alvin: Niech święta będą już.
- Teodor: Albo szybciej...
- Dave: Rano, kły wymyte. Ślepia odpluszczone.
- Alvin: Ja ślepia odpluszczam o dziewiątej.
- Teodor: Się wziął przekręcił.
- Alvin: Czyścimy odciski łap! Trzy torby na śmieci, łopata, jakaś jodyna, rękawice, gumiaki i oregano i już.
- Szymon: Nie no, chwila, Sherlock, wraca do żywych.
- Dave: Teodor, czy to ty?
- Szymon: To rodzynek!
- Dave: Rodzynek tak? (...)
- (Szymon zjada)
- Dave: Ok, rodzynek.
- Szymon: (do Teodora): Lecisz mi przysługę!