Żółw

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacja, szukaj
Żółw

Żółw – zwierzęta (gady) zarówno mięsożerne, jak i roślinożerne, wodne i lądowe. Wszystkie są jajorodne.

  • Doprawdy, jak to można?
    Istota czworonożna,
    A ledwie się telepie!
    Już ślimak chodzi lepiej!
  • Krowa z pawim ogonem, żółw skaczący jak kangur – oto coś, co zwraca uwagę, mimo że nie ma sensu.
    • Autor: Marek Skwarnicki, felieton Kapłan i błazen, „Wprost” 19/2002 (1015)
  • Mały żółwik z Rosji wschodniej
    chciał porzucić życie błotne,
    by na przekór swojej żonie
    ot, wziąć udział w maratonie.
  • Modlę się o pamięć –
    stary żółw,
    roztargniony, nieelastyczny,
    którego trzyma na powierzchni brak wyczucia…
    już niezdolny syknąć ani wznieść
    przeciw mordercy niepotrzebnej tarczy.

    Żółwie starzeją się, lecz brną do brzegu skłonne do amorów,
    na wpół zlodowaciałe skamieliny, jednak pod zbroją
    ze snu błazna rodem pełno w nich błędnej rycerskości.
    Mniejsze włażą na skały, by prażyć się wygodnie.

    Skorupy tylko tkwią pod wodą.
    Przetrwały… nie dzięki ludzkiej filantropii.
  • Myśl natrętna od dawna umysł mój wciąż drąży:
    że żółw – choć łazi wolno – jednak… zawsze zdąży!!!
  • Nie żałując sił własnych i ciężkiej fatygi
    Dwa żółwie pod zakładem poszli na wyścigi.
    Nim połowę do mety drogi ubieżeli,
    Spektatorowie poszli, sędziowie zasnęli.
    Więc rzekła im jaskółka: „Lepiej się pogodzić;
    Pierwej niżeli biegać nauczcie się chodzić.”
  • Płynie przez rzekę żółw, a na jego grzbiecie zwinął się jadowity wąż.
    Wąż myśli: „Ugryzę – zrzuci”.
    Żółw myśli: „Zrzucę – ugryzie”.
    Wypijmy za nierozerwalną przyjaźń, co znosi wszelkie przeciwności!
    • Źródło: toast gruziński
  • Spójrzcie na żółwia o ogromnej skorupie!
    Co na swych plecach całą Ziemię niesie.
    Choć myśli wolno, lecz zawsze rozważnie
    I każdego z nas swym umysłem sięgnie.
  • Skorpion i żółw byli najlepszymi przyjaciółmi.
    Pewnego dnia stanęli we dwóch nad brzegiem bardzo szerokiej i bardzo głębokiej rzeki,
    przez którą musieli się przeprawić. Skorpion spojrzał na nią i pokręcił głową.
    – Nie dam rady. Jest za szeroka.
    Żółw uśmiechnął się do przyjaciela i rzekł:
    – Nie martw się. Po prostu wejdziesz mi na grzbiet i przepłyniemy razem.
    Skorpion wszedł żółwiowi na grzbiet i w mgnieniu oka znaleźli się bezpiecznie po drugiej stronie.
    Ale gdy już tam byli, skorpion natychmiast ukłuł żółwia.
    Żółw spojrzał nań przerażony i spytał, wydając ostatnie tchnienie:
    – Jak mogłeś to zrobić? Byliśmy przyjaciółmi i właśnie uratowałem ci życie.
    Skorpion skinął głową i odparł smutno:
    – Masz rację, ale cóż na to poradzę? Jestem skorpionem!
  • Słońce zza mgieł wychodzi jak złotawe zwierzę,
    Rudowłose i z grzywą skłębionych promieni.
    Ale on go nie widzi. Nigdy nie patrzy w niebo.
    Jego oczy przykryte wypukłą powieką
    Patrzą tylko ku ziemi albo ku taflom posadzki
    Jak tutaj, w domu Janka i Neli w Mentonie.
    My jesteśmy gatunek wysokiego piętra,
    Za spojrzeniem niebosiężnym i międzyobłocznym.
    Obserwujemy z politowaniem
    Jego niezdarne marsze pod krzesłami
    I jak spożywa zielony liść sałaty.
    Co za pomysł demiurga! Między dwie tarcze
    Wtłoczyć kształt jaszczurczy, żeby chronić życie
    Przed atakami większych dinozaurów!
    Ale przemówić do niego nie sposób.
    Kiedy nagle zaczyna biegać w żarliwym pośpiechu
    Na próżno mu tłumaczyć, że but Janka
    Nie jest partnerką godną jego zapału.
    Jakby zażenowani, przyglądamy się
    Jego ruchom kopulacyjnym podobnym do ludzkich
    I strudze cieczy, która rozszerza się powoli,
    Podczas gdy on nieruchomieje.
    Wspólnota żywych ale niezupełna:
    Jak pogodzić się mogą świadomość i nieświadomość?
    Janek i Nela nie pojmowali żółwia.
    Poniżało ich jego pokrewieństwo z nimi.
    Chcieli być czystymi inteligencjami.
    Wkrótce potem umarli i na ich krzesłach nikogo.
  • Tak było od początku świata,
    Że pełza żółw, a orzeł lata,
    Że śpiewa słowik, a jaskółka
    Na twoim czole kreśli kółka.
  • Wodospad na Południowej Górze bije w skałę,
    Odrzuca pianę ze straszliwym grzmotem,
    Nie można rozmawiać, nawet krzycząc w ucho.
    Lecąca woda i tańcząca piana moczą błękitny mech,
    Stary mech, tak gruby,
    Że nie przebić się wiosennej trawie.
    Zwierzęta nie wydają tu głosu,
    Ptaki latają, ale nie śpiewają.
    Tylko biały żółw
    Igra na piaszczystym dnie sadzawki,
    Wprost pod burzliwym wodnym pyłem,
    Ślizgając się razem z prądami.
    Ludzie okoliczni są przyjaźni.
    Żadnych wędek ani sieci.
    Biały żółw żyje sobie, nie niepokojony.
    • Autor: Wang Wei, Biały żółw pod wodospadem
  • Zwieńczcie mnie laurem: już ze szkół wiem
    To, że nie każdy gad jest żółwiem.
    Strójcie mi skroń genialną w dziadem:
    Wiem też, że każdy żółw jest gadem.
    Wiem, bom postawił dużą sumę
    Na to, że żółw prześcignie pumę,
    A żółw, gad podły, wziął w występie
    Udział w umyślnie żółwim tempie.
  • Że zamknięty w skorupie niewygodnie siedział,
    Żałowała mysz żółwia; żółw jej odpowiedział:
    „Miej ty sobie pałace, ja mój domek ciasny;
    Prawda, nie jest wspaniały – szczupły, ale własny”.
  • Żółw musi być aż tak twardy, bo jest aż tak miękki.
  • Żółw swym Pancerzem się nie zraża
    I jakimś cudem się rozmnaża.
    Spróbujże, Zoologu, dorób
    Klucz do Zagadki Żółwich Skorup!
    Nawet kto zęby na nie zżuł, wie,
    Że nie wie, jak to robią Żółwie.
  • Żółw chciał pojechać koleją,
    Lecz koleje nie tanieją.
    Żółwiowi szkoda pieniędzy:
    Pójdę pieszo, będę prędzej.
  • Żółw na rezurekcję wyszedł, a na roraty doszedł.
    • Żółw na rezurekcjã wëszedł, a na rorôtë zaszedł. (kaszub.)
    • Opis: przysłowie kaszubskie (puckie)
    • Źródło: Bernard Sychta, Słownik gwar kaszubskich na tle kultury ludowej, VI 311, Wrocław 1967–1976.
  • Żółw zębaty, który stanął
    W środku drogi, w jakiejś biedzie
    Zadumany, czekający
    Aż go nagle kto przejedzie,
    Szkielet świerszcza na mrowisku
    Objedzony akuratnie,
    Lśniące krety, wygrzebane
    Psim instynktem, zagryzione
    Zwłoki czarne na pastwisku,
    Bratnie –
    Błędne, ślepe, nadaremne,
    Ach, i jakże ciemne
    Wszystkie stacje ku kalwariom:
    Ziemia, terrarium
    Ostatnie.

Zobacz też: