Świat według Kiepskich
Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Świat według Kiepskich – serial komediowy produkcji polskiej.
Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznane za wulgarne.
Spis treści |
[edytuj] Wielokrotnie powtarzane powiedzonka i przysłowia
[edytuj] Wypowiedzi Ferdka
- A po ile piwo w Egipcie, panie Paździoch?
- Co pan pierdzielisz, panie Paździoch?
- Co ty za pawiana świrujesz?
- (dowolny czasownik) to by chciał każdy, ale robić to ni ma komu.
- albo: (dowolny czasownik) to każden jeden głupi potrafi, ale robić to już ni ma komu.
- Halinka, śpisz?
- Hej, siup, cztery baby, osiem dup!
- Ja teraz wychodzę i nie wiem kiedy wrócę!
- Kręci się jak gówno w przerębli!
- Jak nie, jak tak?
- Jak to zrobić, żeby zarobić?
- Jedziem z Tym śledziem.
- Kto ma zmieniarkę, ten ma władzę.
- Opis: zmieniarką nazywa pilota do telewizora.
- Kurde.
- Mam pomysła!
- Halinka! Ile razy ci mam mówić, że w tym kraju nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem.
- Mariolka, smarku ty jeden, do nowej matury się uczyć!
- Nic tylko pasożyt jeden. Je, pije, śpi i Koziołka ogląda.
- Opis: O babce
- Nie bój pan żaby.
- Nie udawaj pan Greka, bo my w Polsce jesteśmy, a nie Grecji.
- No i co jest, kurde?
- Lub: Co jest kurde?
- No i gitara!
- Panie, a zasadził panu ktoś kiedyś kopa w dupę?
- Panie Paździoch, chodźmy do kuchni, bo pasożyt gdzieś tu łazi.
- Panie Paździoch! Nie interesuje mnie to! Żałuję, że taką mendę znam!
- Panie Paździoch! Pan jesteś jak papier toaletowy: długi szary i wiesz Pan, do czego!
- Panie Paździochu, to panu zawsze się chce, kiedy mnie się chce!
- Panie, to jest prywatna, publiczna toaleta!
- O nie. Tak być kurde nie bedzie!
- Panie, jest trzecia w nocy mnie się spać chce!
- Panie, proszę natychmiast opuścić mnie i mój dom.
- lub Wypierdzielaj pan, ale już.
- Srali muchy, bedzie wiosna.
- Są na tym świecie rzeczy, o których się nawet fizjologom nie śniło...
- Spokojna pana rozczochrana!
- Walduś, kurde, cycu jeden...
- Lub: Walduś, kurna, cycu jeden
- Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła.
- Wolniej jedziesz, dalej będziesz.
- Wolnoć Tomku w swoim domku.
- Wyglądasz pan, jak pół dupy zza krzaka.
- Z pustego i Salomon nie naleje.
- Zatkało kakao, co?
- Lub: zatkało kakało
- Kurde, noc jest!
- Lub: Ide kurde! Noc jest kurde! Czego?!
- A napisz se Pan nawet do FZT-a! Nawet se Pan napisz do Kofi Banana! Menda!
- Pan jesteś normalnie nienormalny!
[edytuj] Toasty
- tyrtum pyrtum
- oby nam się
- jadą wozy kolorowe
- skacze zajączek po łączce
- jedzie ksiądz na karuzeli
- Lata Tadek po orbicie
- siup bo procenty uciekają
- Siup, bo w dziób!
- pobrał emeryt emeryturę
- po dziabągu (lub po maluszku)
- skacze małpa na gumie
- zdrowie nasze w gardła nasze
- no to cyk jak powiedział budzik do zegarka
- hop siup cztery baby osiem dup
- bum cyk cyk
- wiwacik
- pimpuś, pimpuś
- kręci młynarz kołem
- rym cym cym z dupy dym
- rach ciach ciach babkę w piach
- umcia umcia pękła gumcia
- dupa kościotrupa
- Kręci cement betoniara
- zagraj jasiu na cymbałkach
- no to na jedną nóżkę
- piłka, bramka, gol
[edytuj] Pozostałe postacie
- Co tu się dzieje, do jasnej cholery?!
- Postać: Halinka
- Idę na górę oglądnąć mongolski balet w telewizji.
- Postać: Boczek
- Nie, no Panie Ferdku, Pan cienki nie jesteś, w mordę jeża.
- Postać: Boczek
- O w mordę jeża!
- Postać: Boczek
- Oddaj mi Koziołka Matołka, kanalio!
- Postać: babka Kiepska
- – Oddawaj mi zmieniarkę, kanalio!
- Postać: babka Kiepska
- Panie Ferdku, Paździoch mercedesa kupił.
- Postać: Listonosz
- – Panie, może ja se nie życzę?
– Panie, ale to nie je koncert życzeń.- Postać: Ferdek do Boczka, Paździoch do Boczka
- Panie, nie obrażaj pan, dobre?!
- Postać: Boczek
- To panu zawsze się chce, kiedy mnie się chce!
- Postać: Paździoch do Ferdka i Ferdek do Paździocha przy kłótni o toaletę
- W pośredniaku byłeś?
- Postać: Halinka
- (śpiewane na melodię „Teraz jest wojna...”)
Na drodze był śnieg, ZOMOwiec nią biegł, a pała mu się dyndała!
A drugi tam był i mówił mu: „ty, rusz pałą, żeby zaświstała!”
Złapali we dwóch, wprawili ją w ruch, kręcili ją i klepali!
A pała nie chciała i dalej dyndała, bo pała się ZBUNTOWAŁA!
(Ref.) Oj, Dana, Dana... zadzwońmy po Regana!
A Regan przyleci i słonko zaświeci i wszystkim nam da... BA-NANA! (x2)- Postacie: Ferdek, jego koledzy z „Solidarności”
[edytuj] Wypowiedzi jednokrotne
[edytuj] Ferdek
- A po ile piwo w Egipcie, panie Paździoch?
- Zboczek.
- Dobra wódka.
- Gdybym Wiedział że pan będziesz tu mieszkał to ja bym tu nigdy nie zamieszkał.
- Aleś se pan narobił, panie Paździoch, aleś se pan narobił.
- Panie Paździoch pieprzysz pan jak zwykle po wódce.
- Ty wiesz glucie jeden że na mięśnia najlepsze są nożyce.
- Babę to w byle co ubrać, byleby z Paryża było, a będzie zadowolona.
- Baby są głupie, dajmy na to, moja żona.
- Jezus cię kocha.
- Opis: do Halinki
- Boczkiem boczkiem panie Boczku.
- Bycie magistrem, a bycie mądrym, to dwie różne rzeczy.
- Bywają takie przypadki, że córka jest starsza od matki.
- Co ja będę szedł do Paździocha jakąś flegmę oglądać.
- Opis: na temat wygranego przez Paździocha telewizora plazmowego.
- Do startu, gotowi, start!
- Firmę, kurna, zakładamy! Jean Paul Kiepski i Syn. Rozumiesz?
- Gacie to są gacie – tu ni ma co kombinować. Są gacie i jest dupa.
- Ja jestem ponad to, panie Paździoch.
- Ja jestem postacią tragiczną, ofiarą przemian w tym nienormalnym kraju.
- Ja wam mogę wypożyczyć moją teściową – nawet bez przebrania będzie straszyć.
- Jest tylko NIP, CIP, PESEL, dupa i arrivederci Roma.
- Jedzcie, pijcie a po stołach (rzygajcie)
- Jak spać k**** jego mać! jak spać!
- Grzecznie prosze nie tak agresywnie i żadnego terroru wobec mnie w moim własnym domu ja sobie nie życze!
- Kiełbasa, browary i inne towary
Narodzie Kochany – ja Tobie dam
I każden będzie miał, co tylko będziem chciał
tylko mnie wybierz na prezydenta.- Opis: fragment piosenki wyborczej pt. Obiecanka, którą Ferdek śpiewał podczas występu w telewizji, kiedy kandydował na prezydenta.
- Najpierw seks, później coca – cola, później narkotyki, a później jeszcze rock'n'roll!
- No to panie wyciągaj pan te wagoniki i jedziemy tym pociągiem.
- Panie Paździoch za tysiąc złotych to ja mogę panu babkę w leasing pościć ona tez ma tysiąc lat.
- Pięćset piw to musi kosztować.
- Przecież nie my jesteśmy dla kibla, tylko kibel dla nas!
- Raz dobrobyt a raz gnój
A ja na to kładę...
- W Puerto Rico to się działo
w pięknej willi na makao
pili drinki jedli lody
ona stara a on młody
do basenu jak skakała
wodę dupą wychlapała.
- />Siekiera Motyka Baba Goła
Marian Paździoch To Pierdoła
Siekiera Motyka Bum Cyk Cyk
Marian Paździoch Stary Pryk
Siekiera Motyka Smętna Bajka
u Paździocha miętka fajka
Siekiera Motyka Małpi Wuj
Marian Paździoch to jest ***(wulgaryzm) obie (ta i tak górna Piosenki padają w odcinku „Zakazane piosenki”
- Spokojna pana rozczochrana – nie zbiedniejesz pan przy mnie.
- Stać pod kiblem nie wypada, gdy u Kiepskich dziś biesiada.
- Stefan Ignacy Mickiewicz powiedział kiedyś...
- Synek, bo gacie nie są do pokazywania, gacie są do dupy.
- Tralalalala bamba! Srała Ala do szamba! Tralalalala bamba!!!
- U nas to są teraz same Pewexy, nawet nocne.
- akuracza! akuracza! idę do sracza! tralalala
- Panie Boczek gość w dom Bóg w dom.
- Panie ale ja nie jestem taksówka na telefon – pan dzwonisz jak przyjeżdżam.
- No ja bym chętnie o tym porozmawiał, ale nie na sucho.
- Jak jest równowaga to musi być przeciwwaga.
- O nie kurde! O czwartej nad ranem w czwartej Rzeczypospolitej tak dobrze nie będzie!
- W Hiperferdeksie hiperzakupy, u nas najlepiej, u innych – do dupy!
- Witamy Państwa chlebem i solą w kraju, gdzie wszyscy wszystko pierdolą!
- Wyszła żabka spacerować ra papa rara ra raj. Pięknym trawkom się miłować ra papa para ra ra.
- Zjedz se ogóra, to ci się przeczyści rura!
- Życie jak w Madrycie.
- Zamiast wyć w magnetofonie, czytaj książki kutafonie!
- W Pacanowie kozy kują, więc koziołek Mądra Głowa kupił sobie skrzynkę piwa, aby dojść do Pacanowa.
- Nie ma brzydkich kobiet czasem tylko wina brakuje.
- No to, dupa kościotrupa he, he.
- Rym-cym-cym, z dupy dym.
- Kręci ksiądz i białogłowa, co ukręci, w mordę schowa.
- Cały tydzień tak się drą, sukinkoty.
- Opis: Ferdek nie może zasnąć, ponieważ za oknem miauczą koty.
[edytuj] Dialogi
- Ferdek : Jak to mówią. Wie pan jak jest płomień to go trzeba ugasić.
- Paździoch : Ale ja mam tylko wino.
- Ferdek : No trudno. Bedzie mnie łeb napierdzielać.
- po chwili: proszę bardzo do living roomu
[edytuj] listonosz Edzio
- Ale jaja!
- Ale jaja, mamo... prezydentów dwóch, a szambo to samo.
- Biegnę sobie po ulicy a taka myśl mnie goni
Kiepscy mieli iść do psychiatryka a psychiatryk przyszedł do nich.
- Chyle czoła przed panami – hiper super artystami. Teraz żyć będziemy w zgodzie, skoro sztuka znowu w modzie.
- Choć wygląda jak Wałęsa ni ma sera ani mięsa.
- Cza – cza, rumba, tango, disco, bo ja kurwa tańczę wszystko.
- Czy to prawda czy to bajka – kowboj chce mi urwać jajka.
- Nie masz w świecie pod gwiazdami chłopaka z takimi walorami!
- Dziś już przyszły takie czasy
Że dla chorych nie ma kasy
W kasie forsy jest kupę
Ktoś se nią podciera dupę
- Dzisiaj przyszły takie czasy,
science fiction przyjacielu,
emeryci lecą w kosmos,
zamiast bujać się w fotelu.
- Gazetka na nocny stolik, walczący katolik.
- Opis: Do Boryska
- Gdybym miał potężne bary, stłukłbym mendzie okulary!
- Ha, córeczki urodziny – ale to jest z pana winy. Gdyby pan się nie przyłożył, to kto inny by ją stworzył.
- Ide se ulicą, i myśl taka mnie wciąż goni, Kiepscy mieli iść do psychiatryka a psychiatryk przyszedł do nich.
- Jak robię jaja to się śmieją od czerwca do maja.
- Jestem skończony jak rolka papieru toaletowego.
- Kto w miejscu publicznym szczypie krasnale, szybko kończy w kryminale.
- Kto wyciorem nie pracuje, temu żona nie gotuje.
- Kłaniam się polskiej rodzinie,
której czas beztrosko płynie.
A to co tak szeleści to są bardzo smutne treści,
Jeden kredyt i dwie raty gaz i prądzik do zapłaty,
a z kieszeni się wymyka czuły list od komornika.
- Ludzie, ludzie, sam widziałem! Kiepski romans ma z pedałem!
- Ludzie, ludzie paranoja! Chłop pozuje do seksboja! Ale jaja!
- Narobiłem se kłopotów muszę sprzątać u idiotów.
- Nie podnoś pieniędzy z ulicy, weź sobie nowe z mennicy.
- Nie myśl baranie co będzie potem, podpal se faje naszym banknotem.
- Panie Ferdku łaskawy, telegram ze z Warszawy. To nie żarty są, nie kpiny, to telegram od pani Haliny.
- Rachuneczki przyniosłem za gaz i wodę och woda podrożała o dwa złote.
- Rentka dla seniorki, co ma pod oczyma worki.
- Sziroka strana maja radnaja.
- Tu Halina, tam Halina, a mój łeb tego nie wytrzyma.
- To lecę do roboty i się trzymaj królu złoty.
- Z klubu kibica list dla cyca.
- Otwierajcie moi mili, rentę niosę Rozalii!
- Tak się pod nosem śmieję,
bo prąd od jutra strasznie drożeje.
Jak zaoszczędzić rodacy chcecie,
srajta po ciemku w klozecie...
- Usłyszeliśmy dziś nowinę,
że Cyc opuszcza Rodzinę.
Rusza sobie w świat daleki,
hen za góry, hen za rzeki.
Rusza sobie w świat nieznany
i kompletnie poje**ny.
- Witam serdecznie panią Halinę i jej skłóconą całą rodzinę. A żeby wam było jeszcze weselej, kielich goryczy zaraz rozleję. rachuneczek za prądeczek.
- Wpadnę na chwileczkę, by posilić się troszeczkę.
- Wyluzuj się, dziecię boże
Zaraz będziesz przy kasiorze
Dobrze, że pan masz mamusię
A mamusia rentkę w ZUS – ie
Jeden podpis, trzy banknoty
I po browar, królu złoty
- Zanim pan zamieszkasz w willi zapłać pan co naliczylli.
- Jakbym rano się nie golił to bym panu do********ł.
- Jak ja mogłem nie donosić skoro ja listonosz jestem.
- Opis: do Ferdka.
- Się przedstawiał Ferdka bratem, a okazał się wariatem. Jak ja wrócić mam do żony gdy mi pękły kalesony.
- Opis: do Staśka aresztowanego przez FBI.
[edytuj] Dialogi
- Edzio: Jak leci?
Ferdek: Co leci?
Edzio: Jak leci to z tego będą dzieci!!! Hehehehehe.
- Ferdek: Jeszcze jeden numer taki, to wypruję panu flaki, panie Edziu.
Edzio: Gdybym rano się nie golił, to bym panu przy....
No i czego się pan śmiejesz, co pan rżysz jak ten osioł, z cudzego nieszczęścia.
Edzio: Tak się wesoło pod nosem śmieję po prąd od jutra strasznie drożeje, jak zaoszczędzić rodacy chcecie sr.. ta po ciemku sobie w klozecie.
- Ferdek: Zabraniam od dzisiaj używać w tym domu zagranicznego języka!!!
Mariola: Ojciec, my przecież do Kanady jedziemy
Ferdek: Do dupy na raki a nie do żadnej Kanady!.
- Ferdek: I co, robi wrażenie, he, he, ku..de. Zatkało was?
Reporter: Bardzo. Czy pan jest normalny?
Ferdek: Prawdziwych artystów się o takie pierdołki nie pyta, ku..de.
(Wypowiedź Ferdka po pokazie jego kolekcji mody w odcinku, pt. „Kreatura mody”.)
- Się przedstawiał Ferdka bratem, a okazał się wariatem. Jak ja wrócić mam do żony gdy mi pękły kalesony.
Opis: do Staśka aresztowanego przez FBI.
[edytuj] Boczek
- Panie, nie obrażaj pan dobre?
- A piorun pierdyknął i rozdupcył na dwie części.
- Bierzesz pan czy nie bierzesz, bo jak pan nie bierzesz to ja biere.
- Dobre piwo Stasio leje, po byku.
- Dzisiaj opuszcza Cyc domu progi,
Gdzie go zawiodą dwie krzywe nogi?
Czy w Honolulu czy w Ameryce,
Będziemy tęsknić za naszym Cycem.
A że chłopczynę czeka los srogi,
Życzmy mu wszyscy szerokiej drogi.
- Gin z tonikiem? Dla mnie to nieważne, byleby sponiewierało.
- Ja bardzo panią przepraszam, pani Halinko, ale ja obstrukcję bolesną mam!
- Opis: Boczek do Halinki, gdy ta chciała wygonić go z toalety, uznając go uprzednio za Ferdka.
- Ja nie chcę być głowonogiem.
- Ja żem sam zbierał, tam koło przystanku, gdzie te zamknięte śmietniki miejskie są.
- Opis: Częstując właściciela ich kamienicy maślakami.
- Śpię se spokojnie a tu nagle SRU! Panie lecę do kuchni, a tam mi sie lodówa rozdupcyła!
- No są takie przypadki,
że córka jest starsza od matki.
- Panie Ferdku, pogadajmy szczerze, jak mężczyźni. Ja wiem że pan wiesz że ja wiem!
- Pani, to trzeba wszystko ogniem rozdupcyć!
- Opis: O szczurach w piwnicy, do Halinki.
- Ja nie mam czasu panie Ferdku, idę oglądać mongolski balet.
- przybieżeli do Betlejem pasterze, grają w mordę jeża na lirze...
- ja se idę do siebie i se usmażę kiszeczki na tłuszczyku tłuściutko tak jak lubię
- rach ciach ciach babkę w piach
- lecim na Szczecin!
- Cztery razy, po dwa razy
osiem razy, raz po raz
o północy ze dwa razy
i nad ranem jeszcze raz.
Wszyscy wiedzą że Podlaska
to najlepsza jest kiełbaska.
Od Chicago po Nebraskę
każdy żarłby tę kiełbaskę.
Bo Podlaska to krajowy
dobry produkt eksportowy
od Texasu do Ohio
wszyscy równo ją wciągają.
Czasem z chlebem lub bez chleba
i z musztardą kiedy trzeba.
Można też ketchupu dać
jak kto lubi kurwa mać.- Opis: Tekst piosenki Boczka na powitanie pani Barbary Podlaskiej-Dżekson
[edytuj] Paździoch
- Jaki czeka cyca los,
Pełny czy też pusty trzos,
Czy pod wozem czy na wozie,
Czy przy piecu czy na mrozie,
Co się z cycem może stać?
Strach pomyśleć kurwa mać
- Mów pan, co chcesz i kiedy pan oddasz?
- Opis: Paździoch (otwierając drzwi Ferdkowi, zanim ten zdążył cokolwiek powiedzieć)
- Od techno można z nudów zdechnąć
- Pan się naśmiewasz z moich dziedzicznych obstrukcji!
- Pan jesteś alkoholik, zero i margines społeczny
- Pan jeszcze wielu rzeczy o mnie nie wiesz
- Pieniądz nie gra roli, kiedy pęcherz boli!
- jak to mówią nie ruszaj pan gówna bo śmierdzi
- Sraty taty dupa w kraty!
- Raz zdawało mi się, że go widzę, ale to było na pustyni.
- Sorbona i Gomora!
- Kiedy się ten sku****n zadławi się tym swoim tanim piwskiem.
- Helena, mam zawał!!!
- Kiedy było zebranie lokatorów to siedziałeś pan w piwnicy na węglu, pijany.
[edytuj] Dialogi
- Paździoch: Panie Ferdku, no pan to wiadomo, kto pan jesteś.
- Ferdek: No, kto?
- Paździoch: No pijak, nierób i pasożyt.
- Ferdek: No. Pan, panie Paździoch to też wiadomo, kto pan jesteś.
- Paździoch: No kto?
- Ferdek: Normalnie Świnia, menda i złodziej.
- Paździoch No
- Ferdek No a taki Boczek to nie wiadomo kto to jest.
[edytuj] Halinka
- A pan, panie Boczek, to by się wstydził – w cudzej sypialni po nocy mordę wykrzywiać!
- Postać: Halinka (do Boczka pokazującego jej, co czeka Ferdka, gdy ten pójdzie do pracy w kotłowni)
- A w pośredniaku byłeś?
- Kup se sznurek albo odkręć kurek.
- Czy ja jestem wiatropylna?
- Postać: Halinka (na sugestię ferdka, jakoby była w ciąży)
- Ferdek, ty jełopie! Ty nawet maszynę potrafisz rozpić!
- Postać: Halinka (do Ferdka, gdy użył robochłopa jako maszynę do destylacji alkoholu)
- Ferduś, ty masz czterdzieści dziewięć lat, a zachowujesz się, jakbyś miał dziewięć. Ja ci powiem krótko: ty jesteś idiotą.
- Postać: Halinka
- Ja ci taką godność urządzę, że ty psu pcheł pozazdrościsz!
- Postać: Halinka (do Ferdka, gdy ten odmawia naprawienia kranu, wymawiając się „męską godnością”)
- Ferdek, śpisz?
- Postać: Halinka
- Ferdek, uważaj! Ja ostatnio uważnie ci się przyglądam i wyciągam daleko idące wnioski!
- Postać: Halinka
- Arrivederci Roma!
- Postać: Halinka
- Co tu się dzieje do jasnej cholery?!
- Postać: Halinka
- Wiesz co Ferdek?, jak ty coś powiesz to normalnie kartofle w piwnicy gniją.
- Postać: Halinka
- Albo jutro spotkamy się u mecenasa Kozłowskiego, w sprawie rozwodu.
- Postać: Halinka
[edytuj] Dialogi
- Halina: W pośredniaku byłeś?
- Ferdek: Halinka, czy ja musze wchodzić do kibla, żeby zobaczyć, że tam żyrandola ni ma? Tak samo w pośredniaku.
- Walduś: He he hy hy hy co tam też żarówa na drucie dynda?
- Halina: Nie no przy tobie to Waldek kompletnie idiocieje.
[edytuj] Waldek
- A może kurna sraczka praptaczka, co?
- Co jest kurna, nie ma mnie czy jak? To jakieś jajca normalnie są.
- Witam państwa na zabawie, pozwólcie, że się przedstawię:
jestem Waldek, a wołają na mnie „Cyc”!
Lubie piłkę i browary, i zupełnie jak mój stary,
w życiu swoim to nie robię kurde nic!
(Ref.) Raz pod wozem, raz na wozie, tak się żyje w Panderozie,
którą czasem w telewizji Polską zwą.
Dzisiaj żyjesz, jutro gnijesz, co zarobisz, to przepijesz,
to wyrazić dzisiaj pragnę piosnką tą.
Ojciec mój Ferdynand Wielki, zdradza słabość do butelki,
ale przecież taką słabość każdy ma.
Czy se stoi, czy se leży, trzyma w rączce browar świeży,
jak poprosisz to ci może grzdyla da.
(Ref.)
Moja matka to Halina, w służbie zdrowia się wygina,
Poda basen, to da kasę,
a jak nie to kurna nic.
Choć się mama bardzo stara, ledwo starcza na browara,
i w ogóle taka płaca to jest pic.
(Ref.)
Moja babka to Rozalia, ojciec dla niej to kanalia,
babka raz w miesiącu rentę z ZUSu ma.
Lecz choć renty pilnie strzeże, ojciec zawsze jej zabierze,
wtedy w domu jest Rodeo na sto dwa!- Opis: piosenka z odcinka Kantry Kurde
- Nie oglądaj się za siebie bo ci z przodu ktoś przyjebie...
- Ty to po mojemu będziesz lepszy niż ten nawet taki Harry Potter.
- A co tatuś do tego instytuta pawiana tam świruje czy co?
- Mamuśka ty mnie nie powiedz że ojciec robi. Przecie to są jakieś normalne jajca.
[edytuj] Dialogi
- Doktor: Waldku ile widzisz palców
Walduś: Panie jednego widzę
Doktor: a teraz (pokazuje mu dwa)
Walduś: panie dwu, dwa widzę
Doktor: Na pewno?
Walduś: nie pińdziesiąt
[edytuj] Borysek
- A gdzie jest? Na dupie?
- Gadanie o dupie Marynie.
- Gdzie jest moja oranżada?
- Komu komu bo idę do domu.
- Precz z komuną!
- Przez całe życie pracowałem jako piekarz, i wiem że żeby coś urosło to trzeba to włożyć do piekarnika.
- To może trza go natrzeć śniegiem (o boczku)
[edytuj] Dialogi
- Jak się czujesz?
Borysek: Jako tako po japońsku.
- Paździoch: Panie Borysku, pan to by się wstydził.
Borysek: Ale ja kocham swojego ptaszka.
- Ferdek: Panie Borysku pan naprawdę kiedyś był kobietą?
Borysek:Nie pamiętam, pamiętam tylko, że byłem piekarzem.
- Paździoch: Po co pan to założył?
Borysek: Bo tam w kiblu zimno.
Paździoch: Ta peruka powinna być na czaszce!
Borysek: A gdzie jest na dupie?
- Borysek: Szczęść Boże, panie Ferdku!
Ferdek: Siemana z rana, panie Borysku!
[edytuj] Paulinka
- Rozalko słyszałaś takie powiedzenie Pod latarnią jest najciemniej?
- Pindola se strzepnij! Zboczeńcu jeden!
- Opis: Odcinek pt. Niewidzialna kanalia – kiedy psuje się czapka niewidka, Walduś zakłada ją, ale zamiast Waldusia znikają jego ubrania, idzie wtedy do babki, która gra w karty z kolegami, zabiera Boryskowi papierosa i trzącha nim na Paulinkę.
[edytuj] Dialogi
- Walduś: Ja to bym normalnie, zaraz po śmierci to łeb ukręcił.
Paulinka:: Pindola sobie ukręć! Kanalio barbarzyńska!- Opis: Odcinek pt. Kiepski mózg – kiedy Ferdek oferował babce po śmierci trumnę.
- Emeryt: A ja mam intencje o potencje.
Babka:Wszystko słyszałam. Pan jesteś normalny erotoman.
Paulinka (z zachwytem): Gawędziarz...
- Paulinka: Taki przystojny jak na obrazkach?
Babka: Tobie to tylko jedno w głowie.- Opis: Kiedy w odcinku Ziarno babka opowiada o Archaniele Michale, Paulinka pyta.
[edytuj] Pozostali
- Armagiedon!
- Postać: babka Kiepska
- I nadeszły piękne czasy śmiechy tańce wygibasy. Wszyscy się kochają szczerze ale ja im gówno wierzę.
Bo ta miłość i kochanie miga tylko na ekranie no to chlup w ten głupi dziób.- Postać: babka Kiepska
- i wprowadzę karę śmierci. Dla każdego!
- Postać: Józef Pokrak, kandydat na prezydenta
- Mysza to jedna wielka dupa.
- Postać: Mariolka
- Niech będzie Stasiu, no to polej Jasiu.
- Postać: babka Kiepska
- Od mojego gadania aż się koza zesrała.
- Postać: Ciocia Genia
- Ojcze nasz, walnij go w twarz!
- Postać: Mariolka
- Paździoch, Paździoch – dupa w kwiaty, na patyku kręci waty. Kręci, kręci i przeplata, a to gówno jest, nie wata!
- Opis: wiersz noblistki w dziedzinie literatury, która dzięki Paździochowi zaczęła pisać.
- Po co trzymać bąka w dupie, niech polata po chałupie.
- Postać: Wujek Władek
- Prostata! Precz z komuną! Niech żyje Koziołek Matołek!
- Postać: babka Kiepska
- – To jak miał na imię ten Adam Mickiewicz?
– Jak to jak? Pewnie, że Stasiek!- Postacie: Waldek i Ferdek, oglądając w telewizji konkurs audiotele, z pytaniem o imię Adama Mickiewicza
- Witajcie, Witajcie i flaszkę otwierajcie.
- Postać: Ciocia Lusia
- Na drodze był śnieg zomowiec nią biegł a pała mu się dyndała,
a drugi tam był i mówił mu ty „rusz pałą żeby ci zaś ci wstała”
złapali we dwóch wprawili ją w ruch, chwycili ją i klepali,
a pała nie chciała i dalej dyndała bo pała się zbuntowała
ref. x2
oj dana dana zadzwońmy po Reagana
a Reagan przyleci i słonko zaświeci i wszystkim nam da banana- Opis: Ferdek z kolegami z opozycji w piwnicy podczas nielegalnego zgromadzenia
- W ciemnej celi siedzą
jak anioł git babeczki.
Wzorki se dziergają
i inne kropeczki.
Kręć się, kręć szydełko,
kurna jego mać.
Jak chcesz mieć
szaliczek to
dolara płać.- Opis: Piosenka śpiewana przez Babkę Kiepską, Marysie, Paulinkę i Anielkę w celi więziennej.
- Szkoła ci nic nie wybaczy radość zamieni we łzy. Szkoła cie zewsząd osaczy wbije ci w szyje swe kły
choćbyś ją przeklął w rozpaczy że jest okrutna i zła Szkoła ci nic nie wybaczy bo szkoła cymbale to JA ha ha ha.- Opis: Piosenkę śpiewa Bernard Zwierz odc Plastuś.
- Odwłok muchy, dwa patyki, ogon żubra, trzy papryki, płetwa rybia, łój z indora, jedna mysza, ale spora. Dodaj octu, arszeniku i zamieszaj to w nocniku.
- Opis: Przepis babki Kiepskiej na pozbycie się kamieni nerkowych.
- Trochę wody, trochę soli, pieprzu można dopi***olić, kopru, chrznonu a do tego korzeń smreka i gruba dębowa beka, a na wieku sadzasz babę, co przyklepie sprawe zadem.
- Opis: Przepis górala Jaśka na ogórka kiszonego.
- Wrzuć ogóra do kamionki, zalej wodą morską bracie, będzie potem taki twardy, że rozerwie gacie!
- Opis: Przepis rybaka na ogórka kiszonego.
- przyjechalim tutaj kumnie w odwiedziny przywieźli wam wódke, jajca i wędliny
jeśli ci potrzeba troszku rekreacji dam ci pomiętosić zara po kolacji, a jak nie chcesz baby momy parobasa na fujarze zagra i naleje z wiadra
-
-
- Opis: chłopy z odc. Pogoda
-
[edytuj] Inne
- W kupie siła!
- Opis: slogan napisany na ścianie „prywatnej, publicznej” toalety
- paździoch fak ju
- Opis: napis na ścianie obok roweru w odcinku demoralizator