Świat według Bundych
Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Świat według Bundych (Married with Children), serial komediowy produkcji amerykańskiej.
- – A te tłuczone szyby?
– To nie szyby. Było tak zimno, że moje łzy zamieniały się w lód i rozbijały o ziemię.- Postacie: Al i Bud Bundy
- (Pegg do Marcy) - Al obiecał mi sex za jeden pełny posiłek
- Ale to będzie szybki numerek. - Nie, chcę pełne półtorej minuty.
-
- Postacie: Pegg, Al
- Bundy zawsze przegrywają, ale nigdy się nie poddają!
- Postać: Al Bundy
- – Ciekawe, gdzie starzy ludzie mają pupcie?
– W tajemniczym miejscu zwanym brzuchalem.- Postacie: Kelly i Peggy
- Credo Bundych brzmi: Jeżeli z jednego robią idiotę, reszta czuje się lepsza.
- Postać: Al Bundy
- Cześć, Bud. Och, przepraszam – cześć, Marcy.
- Postać: Al Bundy, naśmiewający się z „męskiego” wyglądu Marcy
- Dzisiaj do sklepu weszła taka gruba baba!
- Postać: Al Bundy
- – Gdyby Bóg chciał żeby kobiety grały w kręgle dałby im piersi na plecach żeby było na co patrzeć jak czekamy na swoją kolej.
- Postacie: Al
- Gdyby nie było facetów, to skąd kobiety brały by tematy do tych głupich talk – show?
- Postać: Al Bundy
- Halo? Jefferson? Jesteś zajęty? Kochasz się z Marcy? Przystawiła ci pistolet do głowy? Dobra, poczekam.
- Postać: Al Bundy
- Hej, Marcy, na czym trzyma się ten ręcznik?
- Postać: Al Bundy, naśmiewający się z biustu Marcy
- Idę znaleźć prawdziwego mężczyznę. Takiego, który lubi dziewczyny, ale nienawidzi kobiet!
- Postać: Al Bundy
- Jestem twoją dłużniczką. To znaczy nie zapłacę ci, ale będę twoją dłużniczką.
- Źródło: odc. 253
- Kelly, postąpiłaś źle. Fajny kawał, ale to było złe. Chyba... Są dwie rzeczy, których Bundy nie robią: nie jemy warzyw i nie stepujemy.
- Postać: Al Bundy
- Kobiety. Nie można z nimi żyć, nie można też spędzić ich jak bydło do Kanady...
- Postać: Al Bundy
- – Mamy nowego członka rodziny!
– Nie powinnaś więc teraz siedzieć w domu i czekać na wyklucie?- Postacie: Al Bundy i Marcy d’Arcy
- Marcy, jak mówi się u ciebie w rodzinie: „Co ko ko, to nie!”.
- Postać: Al Bundy
- Marcy, pozwól, że powiem to twoimi słowami: „Ko ko ko ko”!
- Postać: Al Bundy
- Marcy! Miej odwagę stanąć do mnie twarzą, kiedy do mnie mówisz. Och, już stoisz! Do cholery, musimy sprawić ci koszulkę z napisami „przód” i „tył”!
- Postać: Al Bundy, naśmiewający się z biustu Marcy
- Tak Marcy, miseczkami na przód!
- Postać: Al Bundy, naśmiewający się z biustu Marcy
- Mężczyzna jest mężczyzną przez cały czas. Kobieta jest seksowna, dopóki nie wyjdzie za mąż.
- Postać: Al Bundy
- – Myślisz o tym samym, co ja?
– Dlaczego rzeczy nie spadają w górę?- Źródło: odc. 253
- Nosisz majtki? Naprawdę się zmieniłaś!
- Źródło: odc. 253
- – Oo. Mamy problem. Jest sześć krzeseł, a nas jest tylko pięć.
– Może jedna z nas przyjdzie później?- Źródło: odc. 253
- Ostatnią rzeczą, jaką facet chce oglądać pod koniec dnia, jest jego żona.
- Postać: Al Bundy
- – Otwórz drzwi.
– Nie ma mowy. (zdenerwowany)
– To pewnie pizza, którą ci zamówiłam.
Al z entuzjazmem podbiega do drzwi i otwiera je
– Jest płaskie i pachnie serem, ale to nie pizza. (na widok Marcy)- Postacie: Al i Peggy
- Pięć tysięcy dolarów za barbie? Nawet prawdziwa kobieta nie jest tyle warta!
- Postać: Al Bundy
- – Powiedz chociaż, że jestem piękna i seksi na sposób lat 60
– ...
– To chociaż powiedz, że jestem miła!
... jesteś miła Marcy.- Postacie: Marcy i Peg
- – Powiedz mi, że nie jesteś aż tak głupia...
(po chwili zastanowienia) – Mamy lata 90., mogę być jaka chcę!- Postacie: Bud i Kelly
- – Powiedz, że ci na mnie zależy.
– Nie. Naprawdę tak ci na tym zależy?
– Tak.
– No dobrze, zależy mi. (od niechcenia)
– Nie przekonałeś mnie.
– Bo mi nie zależy! (zrezygnowany)- Postacie: Al i Peggy
- Siostrzenica Marcy? Chyba z nieopierzonej strony rodziny...
- Postać: Al Bundy
- – To ja byłem tym ogierem i królem.
- Postacie: Bud
- – To jak pięć razy to samo?
- Opis: Al Bundy o filmie Cztery wesela i pogrzeb
- – Wakacje! Jedziemy do motelu Poppy’s by the Tree w Ściekowodzie na Florydzie.
– Tato, głosowaliśmy za Hawajami...
– To tylko głosowanie, nic nie znaczy.- Postacie: Al i Bud Bundy
- Nienawidzę życia, życie nienawidzi mnie
- Al Bundy
- Jestem tak głodny, że zjadłbym warzywa!
- Al Bundy
- Jechałem do domu, Bóg wie czemu...
- Al Bundy
- Oszukiwanie jest tylko wtedy, gdy dasz się złapać.
- Al Bundy
- Peg, nie słyszałem co mówisz, myślałem o zabiciu siebie.
- Al Bundy
- Chciałbym żeby świat był muchą, a ja wielką gazetą.
- Al Bundy
- gdyby Bóg chciał by kobiety grały w football, uczyniłby je mężczyznami.
- Al Bundy
- Chwila, moja nastoletnia,ładna córka o mózgu muszki owocówki zarobiła tysiąc dolarów w trzy noce... Czy mam być zmartwiony?
- Al Bundy
- Peg: -Al, chcę seksu.
-Al: Ja też,ale nie widzę potrzeby angażować Ciebie do tego.
- - Synu! Gratuluje. Chciałbym poznać tą wybrankę.
- Właśnie ją ściskasz.- Al i Bud
- Nienawidzę swojego życia! Nie mogę jeść, nie mogę spać, nie mogę zakopać żony w ogródku.
- Al Bundy

