Śniadanie u Tiffany'ego (film)
Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Śniadanie u Tiffany'ego (ang. Breakfast at Tiffany's) – film amerykański z 1961 roku, w reżyserii Blake'a Edwardsa. Podstawą scenariusza była książka Trumana Capote, Śniadanie u Tiffany'ego.
- Księżycowa rzeko,
Szersza niż mila,
Przekroczę Cię kiedyś ze stylem.
Stary twórco marzeń,
Ty łamaczu serc.
Gdziekolwiek zmierzasz
podążam za Tobą.- Moon river
Wider than a mile
I'm crossing you in style someday
Old dream maker
You heart breaker
Wherever you're goin'
I'm goin' your way. (ang.) - Autor: Johnny Mercer, muzyka: Henry Mancini.
- Opis: motyw przewodni filmu.
- Moon river
Spis treści |
Wypowiedzi postaci [edytuj]
Holly Golightly [edytuj]
- Fajnie być największą szajbuską, wśród szajbusów.
- Gdybym znalazła prawdziwy dom, w którym czułabym się jak u „Tiffany'ego”...
- Nie jestem Holly! Nie jestem też Lula Mae! Nie wiem kim jestem! Jestem jak ten kot, bezimienny przybłęda. Nie należymy do nikogo. Nawet nie należymy do siebie.
- Nie mam prawa nadawać mu imienia. Nie należymy do siebie. Po prostu nasze drogi się zeszły.
- Opis: o swoim kocie.
- Och, ja po prostu kocham Nowy Jork.
- Zobacz też: Nowy Jork
- Ubóstwiam pana, ale dobranoc.
- Uważam, że noszenie brylantów przed „czterdziestką” jest wulgarne.
Paul „Fred” Varjak [edytuj]
- A słyszałem, że w Nowym Jorku, nikt nie zna swoich sąsiadów.
- Opis: po tym, jak Holly wtargnęła do niego przez okno.
- Wiesz co tobą jest nie tak Panno „Kimkolwiek Jesteś”? Jesteś tchórzem. Nie masz odwagi. Boisz się powiedzieć: „OK, życie jest jakie jest”. Ludzie się zakochują, należą do siebie, bo to jedyna możliwość, żeby być szczęśliwym. Nazywasz siebie wolnym duchem, dzikim stworzeniem. Przeraża cię to, że ktoś wsadzi cię do klatki! Ale ty już jesteś w tej klatce! Sama ją zbudowałaś. I nie jest ograniczona przez Tulip, Teksas czy inne miejsce. Jest wszędzie tam gdzie ty. Bo nieważne gdzie pobiegniesz, skończysz w tym samym miejscu!
- Opis: w czasie kłótni z Holly.
inni [edytuj]
- Kiedy się jej oświadczyłem, popłakałem się jak dziecko. Dziwiła się: „Dlaczego? Pewnie, że za ciebie wyjdę, nigdy nie byłam mężatką”.
- Opis: o Holly
- Postać: Doktor Golightly.
Dialogi [edytuj]
- Holly: Ciebie też to zachwyca?
- Paul: Co?
- Holly: „Tiffany”!
- Holly: Czwartek... Dzisiaj czwartek? Czwartek! Niemożliwe, to potworne!
- Paul: Co jest takiego potwornego w czwartku?
- Holly: Nic, ale zawsze nadchodzi niespodziewanie.
- Zobacz też: czwartek
- Paul: Kocham Cię!
- Holly: Dzięki.
- Holly: Wie pan, co to jest wściekła chandra?
- Paul: Rodzaj depresji?
- Holly: Depresję masz wtedy kiedy przytyjesz lub za długo pada. To zwykły smutek. Wściekła chandra to potworna rzecz. Nagle odczuwasz nieuzasadniony lęk. Pan też je miewa?
- Paul: Pewnie.
- Holly: Dla mnie jedynym ratunkiem jest wsiąść w taksówkę, i pojechać do „Tiffany'ego”. Od razu się uspokajam. Tyle tam spokoju i godności. Nic złego nie może się tam zdarzyć.